Zwyciężczyni Nagrody Bookera w 2019 roku. Książka dekady wg „Sunday Times” i „Guardiana”. Książka roku m.in. wg „Time’a”, „Washington Post”, „New Yorkera” i „Kirkus Reviews”
Wreszcie mogę przeczytać powieść, w której mogę się przejrzeć. Tekst, który dotyka zmian od lat dziejących się na naszych oczach. Bohaterki i bohaterowie zadają pytania o tożsamość psychoseksualną, toczą dyskusje - również ze sobą - o współczesne modele płci. Queerują siebie i otoczenie, aby poczuć się na miejscu (co za ulga!). Jednocześnie dokonuje się zmiana na poziomie języka, zresztą wspaniale oddana w polskim tłumaczeniu. Herstorie „dziewczyn, kobiet i innych” są przy tym wciągające i intersekcjonalne, czyli dotyczące również pochodzenia, klasy społecznej. doświadczeń życiowych i koloru skóry.
Evaristo w istocie dała Polsce prezent: podręcznik różnorodności. I to jak napisany! Lektura obowiązkowa.
Środa, 31.08.2016 Wakacyjne (gejowskie) czytadła
Poniedziałek, 08.07.2013 Gombrowicz był queer!
Piątek, 22.08.2003 Konkurs Tęczowego Pióra - zgłoś się!
Wtorek, 22.02.2011 Wywiady Repliki: Marta Konarzewska
Piątek, 25.09.2009 Wielka historia gejów i lesbijek
Moja babcia. Mimo, że odeszła parę lat temu to ona tak naprawdę miała niesamowity wpływ na to kim się stałam. Była moją obrończynią, idolką i przyjaciółką. Kiedy w mojej rodzinie odrzucali myśl o mojej orientacji jako "eksperymenty nastolatki" ona była ze mnie dumna. Zawsze uczyła mnie bym pamiętała o swojej wartości. Wiem, że nadal jest przy mnie i zawsze będzie w moim sercu.
Moja mama. Kobieta łagodna, zagubiona w życiu, a jednak cały czas walcząca o to w co wierzy. Otarła niejedną moją łzę i niejedną nie bała się pokazać przy mnie. Motywuje mnie w każdej chwili mojego życia, a nasze kłótnie przez inne charaktery uczą nas wiele i nawet im jesteśmy potem wdzięczne. Cicha i pełna miłości.
Moja siostra, moje oczko w głowie, najlepsza przyjaciółka. Mimo tego, że jest pięć lat młodsza to ona niejednokrotnie była mi nauczycielką. Jedyna osoba, której całkowicie mogę powiedzieć wszystko, która zna mnie jak nikt inny. Każdy większy ból lub ogromną radość przeżywamy razem, ramię w ramię.
Moja pierwsza dziewczyna. Mimo, że miałyśmy bardzo burzliwy, czasem toksyczny związek to ona miała wielką rolę w tym kim jestem. Ona pielęgnowała we mnie wrażliwość jako najważniejszą cechę i ona pokazywała jak subtelnie odbierać otaczający nas świat. Była moją burzą i kojącym letnim deszczem. Nie jesteśmy razem od 10 lat, ale nasza więź w jakimś stopniu wciąż pozostała i jesteśmy przyjaciółkami.
Wszystkie te cztery kobiety są aniołami w moim życiu, drogowskazami na to jak żyć i kim być. One są ostoją w ciężkich chwilach nawet jeżeli nie fizycznie to psychicznie. To dzięki nim tu jestem.
Jest jak połączenie Xeny z Atomówką. Czyli wojowniczka i superbohaterka w jednym. Dlaczego? Ponieważ dwa razy w różnych życiowych sytuacjach mi to udowodniła.
Pierwsza sytuacja: Dwa lata temu gdy byłem z mamą na zakupach w sklepie zimową porą. Jakiś obcy Pan klepnoł mamę mocno dłonią w pośladek. Mama odwróciła się i odpowiedziała prostym sierpowym w rękawiczce wprost w twarz tego faceta. I powiedziała coś mniej więcej takiego : Nie wyraziłam swojej zgody na dotykania a tym bardziej klepanie siebie po pośladkach. Niech to będzie dla Pana nauczka ponieważ poczułam się bardzo nie komfortowo i jest to jawny przejaw molestowania. Czy Pan to zrozumiał co do Pana powiedziałam? Takiemu zachowaniu mówię stanowcze nie. Bardzo mi tym zaimponowała że oddała pięknym za nadobne i wyraźnie podkreśliła że nie wyraziła na to zgody. Poczuła się nie komfortowo. I podkreśliła że jest to forma jawnego molestowania. I mówi temu stanowcze NIE. Dlatego po dzisiejszy dzień nazywam ją moją wojowniczką Xeną.
Druga sytuacja: Rok temu była piękna letnia pogoda. Wracam z mamą po szkole autem do domu. Przejeżdżając przez inną miejscowość. Widzimy dym wydobywający się z pewnego okna. Przeczuła najgorsze. Mama bez zawachania zatrzymuje się wysiada i wyciąga z bagażnika gaśnice. Biegnie tam i wchodzi do domu. Po około 2 minutach wyciąga jakąś starszą panią na rękach. Krzyczy do mnie bym zadzwonił po pogotowie i straż pożarną i tak też robie. Potem kładzie tą kobietę na plecach na ziemi i udziela pierwszej pomocy. Po 3 minutach ta pani odzyskuje przytomność. I w tym momencie przyjeżdża pogotowie ratunkowe i straż pożarna. To co mama zrobiła nie da się opisać słowami. Pokazała jaka jest odważna oraz pomocna i w dodatku uratowała życie kompletnie obcej dla siebie osobie. Tylko superbohater czyli Atomówka moja mama mogła to zrobić i to zrobiła.
Dziękuję że jesteś MAMO. Dziękuję że tak wiele mnie nauczyłaś MAMO. Bardzo cię KOCHAM MAMO.
W moim życiu są dwie najważniejsze kobiety. Jedna z nich - Anna - była moją nauczycielką i wychowawczynią w gimnazjum i to ona zainspirowała mnie do obrania tej drogi kariery którą kroczę do dziś i to dzięki niej spełniam swoje największe marzenie: też jestem nauczycielką. Druga kobieta - Karolina - była moją przyjaciółką w czasach liceum. To ona otworzyła przede mną świat LGBT+ i uświadomiła mi kim jestem. Nigdy nikogo tak nie kochałam jak jej i choć od wielu lat nie mamy ze sobą kontaktu, to wiem, że na zawsze pozostanie dla mnie wyjątkową osobą.