Minister edukacji Przemysław Czarnek spotkał się z
przedstawicielami i przedstawicielkami tzw. Społecznej Koalicji na rzecz Edukacji, Nauki i Wychowania. W jej skład weszło 10 skrajnie fundamentalistycznych organizacji, które sprzeciwiają się "seksualizacji dzieci", "homoterrorowi", czy promocji "ideologii LGBT". Organizatorem spotkania był Instytut Ona i On, który promuje "terapie" konwersyjne.
"Dziś byliśmy w Ministerstwie Edukacji i Nauki na spotkaniu z Ministrem Przemysławem Czarnkiem wspólnie z reprezentantami 10 innych organizacji prorodzinnych.
Rozmawialiśmy na tematy związane z wychowaniem młodego pokolenia. Padło dużo konkretnych propozycji. Przynieśliśmy owoc pracy dwutygodniowych konsultacji. To spotkanie to wspólny wysiłek. Dziękujemy bardzo:
1. Fundacja Mamy i Taty
2. Centrum Życia i Rodziny
3. Stowarzyszenie: Odpowiedzialny Gdańsk
4. Instytut Wiedzy o Rodzinie i Społeczeństwie
5. Stowarzyszenie Rodzice Chronią Dzieci
6. Stowarzyszenie Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza
7. Instytut Na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
8. Ruch 4 Marca
9. Fundacja Życie
10. Fundacja Lider100
Pomysł spotkania pojawił się z naszej inicjatywy zbieżnej z potrzebami naszego środowiska" - poinformował na Facebooku Instytut Ona i On.
"Spotkałem się z tymi organizacjami, ponieważ mnie o to poprosiły. Mają swoje pomysły na edukację, wysłuchałem ich. Jest za wcześnie na jakiekolwiek wnioski. Spotykam się z różnymi organizacjami, które chcą mieć jakiś wpływ na edukację, mają swoje postulaty dotyczące ewentualnych zmian" - mówi w rozmowie z Onetem Przemysław Czarnek. "Wystarczy, że ma logiczne argumenty i postulaty. Nie muszę się z nimi zgadzać, ale z chęcią ich wysłucham" - dodaje polityk.
Onet rozmawiał o wydarzeniu z prezesem Stowarzyszenia Rodzin Wielodzietnych Warszawy i Mazowsza. "Chodzi o to, aby skupiać się na etyce, wychowaniu dzieci i młodzieży oraz studentów. Życie i ulica pokazały nam, że wychowanie poszło do diabła, że wszyscy przegrali wychowanie młodzieży, a stało się to przez edukację, która zaczęła się psuć już 10-15 lat temu" - komentował Waldemar Wasiewicz. "Zło wyszło z edukacji szkolnej, później nastąpiło wykluczenie rodziców z edukacji i pojawiły się różne trendy w edukacji seksualnej" - przekonuje.
"My jesteśmy za tym, żeby było wychowanie seksualne, a nie edukacja seksualna. Bo prawo do wychowania mają rodzice, a nie szkoła. W tej kwestii jesteśmy nieustępliwi" - dodał prezes fundacji. Wasiewicz twierdzi również, że dzieci powinny być wychowywane "do czystości, bo bez tego wszystko się sypie - sypie się rodzina i państwo przestaje istnieć". "Pod płaszczykiem antydyskryminacji promuje się inne zachowania seksualne - wszystkie poza heteroseksualnymi" - stwierdził.
(kb)
Homoseksualnosc to nie choroba którą można leczyć
Mam opinie że właśnie taka ideologia Pana Czarnka I popleczników to dopiero jest szkodliwe dla Obywateli.
Jak dobrze że ja już edukacje zakończyłam.
Byłam przekonana że za moich eukacyjnych czasów było źle, Pan Czarnek wyprowadził mnie z błędu. Boże broń te Dzieci od wywrotowców, realizujacych swoje chore cele I dziwne ambicje, ciekawe ilu z tych zagorzałych kaznodziei ma wiecej za skórą niż norma przewiduje.