Kasia Gauza i Aleksandra Knapik są ze sobą od ponad trzech lat. Aleksandra jest aktywną działaczką łódzkiej grupy Dziewuchy Dziewuchom, z kolei Kasia, oprócz działania dla tej organizacji zajmuje się historią Łodzi, jej popularyzacją. Kobiety poznały się w 2016 r. przy wspólnych działaniach aktywistycznych. I historię opisała ostatnio "Gazeta Wyborcza".
Razem wychowują dwuletniego Stasia, tworząc tęczową rodzinę. Kobiety od zawsze chciały się pobrać. Okazało się to możliwe dzięki luce prawnej, ponieważ Kasia jest transpłciową kobietą.
"Przez lata dojrzewałam do tego, żeby zrozumieć, jaką mam tożsamość płciową. Początkowo czułam, że jest ona bardziej płynna, potem zaczęła się kierować w stronę kobiecą. Mniej więcej od 2013 roku stosuję kobiecą ekspresję, maluję się, noszę sukienki. Imienia "Kasia" zaczęłam używać dopiero wtedy, kiedy weszłam w relację z Alex" - mówi dziewczyna.
"Widziały gały, co brały" - mówi żartobliwie Alex, osoba panseksualna. "Nie ma dla mnie znaczenia płeć, kiedy wchodzę w relację z drugim człowiekiem" - wyjaśnia.
Kobiety jeszcze w 2018 r. chciały zalegalizować swój związek. Było to możliwe, ponieważ Kasia była przed tranzycją i posługiwała się starymi dokumentami, zawierającymi jej deadname. Jednak w Urzędzie Stanu Cywilnego nabrano wątpliwości, a sprawę skierowano do sądu rodzinnego.
"Ani przez chwilę w urzędzie nie udawałam, że jestem mężczyzną, nie zrobiłyśmy żadnej szopki. Urzędniczka pouczyła nas wtedy, że jeśli będę chciała dokonać kiedyś formalnej korekty płci, tak aby dokumenty wskazywały na to, że jestem Katarzyną, to najpierw będę musiała się rozwieść" - wspomina Kasia. "Potwierdziłyśmy, że decydujemy się na ślub, podpisałyśmy odpowiednie dokumenty, wyznaczyłyśmy datę" - dodaje.
Jednak zamiast ślubu, kobiety musiały wywalczyć swoje prawa w sądzie. Ze wsparciem Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego i Kampanii Przeciw Homofobii udało im się wygrać. "Sąd nie mógł wydać innej decyzji niż pozwolić nam na ślub. W dokumentach mam męskie oznaczenie płci, więc mogę wziąć ślub z kobietą" - wskazuje Kasia.
Ślub jednak trzeba było przełożyć. Najpierw ze względu na ciążę Aleksandry, później przyszedł koronawirus. Ostatecznie uroczystość odbyła się 17 października. Kobiety ubrane w takie same sukienki, ze swoim synkiem na rękach powiedziały sobie "tak" przed Urzędem Stanu Cywilnego w Łodzi.
Wesprzyj Queer.pl - najstarszy portal LGBT w Europie
Dziś bardziej niż kiedykolwiek potrzebujemy własnego głosu w Internecie. Daliśmy radę przez 24 lata - z Waszą pomocą przetrwamy także ten ciężki okres. Równocześnie utrzymanie takiego projektu jeszcze nigdy nie było tak trudne.
Zobacz jak wspomóc QUEER.PL
Podczas ślubowania Kasia musiała użyć imienia, które widnieje w jej dokumentach. "To było trudne. Czułam, że z przymusu musiałam zrobić coś, co nie jest moje. To była nasza decyzja, żeby wziąć ślub, ale tak naprawdę w małżeństwie jest Aleksandra i Kasia. Ale to było wyjście kompromisowe i trzeba było na nie przystać".
Kasia planuje teraz korektę płci. "Wszystko to będzie jednak trwało co najmniej półtora roku. Po tranzycji mogłybyśmy wziąć ślub za granicą, ale w Polsce on wciąż nie byłby uznawany. Wybrałyśmy więc rozwiązanie, które jest dla naszej rodziny najbardziej korzystne tu i teraz" - mówi Kasia. "Bardzo bym jednak nie chciała, żebyśmy musiały podjąć decyzję o rozwodzie. To byłoby poniżające, bo przecież kochamy się, mieszkamy razem, mamy dziecko" - przyznaje.
"Istnieje możliwość próby zaskarżenia faktu, że Kasia musiałaby być stanu wolnego, żeby dokonać tranzycji. W Polsce w każdej instancji musiałybyśmy przegrać, żeby przekazać sprawę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu" - dodaje Aleksandra.
"Co przyniesie przyszłość, zobaczymy, ale będziemy walczyć, żebyśmy prawnie były rozpoznawane jako rodzina. Bo nią właśnie jesteśmy" - kończy Kasia.
(kb)
Masz rację, znajdzie się. Jesteś transfobem nawet nie przez same preferencje seksualne, ale przez wyrażanie ich publicznie w taki sposób - to na pewno. Jak można powiedzieć "fuj" o ciele drugiej osoby? Wstydź się.
Jakim prawem próbujesz kneblować Karola K? Ma prawo wyrażać szczerze swoje gusta i preferencje, nawet, jeżeli to się komuś nie podoba
Na tym polega WOLNOŚĆ SŁOWA, niestety na tym dziwnym portalu się o tym zapomina . Prawie nic nie można napisać. .
To nie jest wolne medium, podobnie jak prawicowa Fronda czy Nasz Dziennik, TVPis, tylko że w drugą stronę - na lewo. Jeszcze w Polsce jest tylko kilka portali nie prawicowych, ale bardziej lewicowych na których nie każe się tak jak tutaj - blokowaniem za wolne wypowiedzi.Ameryka:
Masz rację, znajdzie się. Jesteś transfobem nawet nie przez same preferencje seksualne, ale przez wyrażanie ich publicznie w taki sposób - to na pewno. Jak można powiedzieć "fuj" o ciele drugiej osoby? Wstydź się.
Jakim prawem próbujesz kneblować Karola K? Ma prawo wyrażać szczerze swoje gusta i preferencje, nawet, jeżeli to się komuś nie podoba
Na tym polega WOLNOŚĆ SŁOWA, niestety na tym dziwnym portalu się o tym zapomina . Prawie nic nie można napisać. .
Takim, że prawda niektórych zakłamuchów na tym portalu boli tak bardzo że posuwają się do OGRANICZANIA wolności słowa innym. Nie chcą czytać prawdy o sobie. Prawda boli.
Na tym polega WOLNOŚĆ SŁOWA, niestety na tym dziwnym portalu się o tym zapomina . Prawie nic nie można napisać. .
Och Karol...
Teraz do Ameryki zawędrowałeś? Co następne? Wyprawa na księżyc, czy do wnętrza Ziemi?
Lecz się na głowę
Wg mnie to troll
Masz rację, znajdzie się. Jesteś transfobem nawet nie przez same preferencje seksualne, ale przez wyrażanie ich publicznie w taki sposób - to na pewno. Jak można powiedzieć "fuj" o ciele drugiej osoby? Wstydź się.
Jakim prawem próbujesz kneblować Karola K? Ma prawo wyrażać szczerze swoje gusta i preferencje, nawet, jeżeli to się komuś nie podoba
Na tym polega WOLNOŚĆ SŁOWA, niestety na tym dziwnym portalu się o tym zapomina . Prawie nic nie można napisać. .
Niedawno wydany był wyrok dający ochronę przed dyskryminacją w miejscu pracy na podstawie interpretacji obecnego prawa pracy, być może tutaj też ustalony zostanie nowy precedens. Ja mam nadzieję że się uda.
Dzięki luce prawnej mogły się pobrać
Tylko dlatego że jedna urodziła się jako chłopak
Szkoda że czasem trzeba korzystać z luk prawnych w polskim prawie
Niestety czasem trzeba
Lecz się na głowę