Zobacz za darmo sztukę na podstawie życia Ewy Hołuszko
Już niedługo będzie można zobaczyć za darmo retransmisję z prapremiery spektaklu "Ciała obce" Julii Holewińskiej. Sztuka bazuje na historii Ewy Hołuszko, transpłciowej działaczki "Solidarności".
Spektakl Julii Holewińskiej - "Ciała obce" - będzie dostępny dostępny za darmo w internecie, w ramach cyklu "Teatr online" gdańskiego Teatru Wybrzeże. Sztuka jest inspirowana prawdziwą historią Ewy Hołuszko, transpłciowej działaczki podziemia antykomunistycznego.
Sztuka będzie dostępna na kanale YouTube Teatru Wybrzeże w sobotę 25 kwietnia od godziny 17.00 do północy. Będzie to zapis telewizyjny "Ciał obcych", retransmitowany przez TVP Kultura z XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej Interpretacje.
Polska prapremiera miała miejsce 17-ego lutego 2012 r. na Scenie Kameralnej Teatru Wybrzeże w Sopocie. Holewińska, jego twórczyni, jako najmłodsza dramatopisarka została najmłodszą laureatką Gdyńskiej Nagrody Dramaturgicznej.
Bohaterką sztuki jest aktywny działacz "Solidarności", Adam, który na oczach widzów zmienia się w Ewę Hołuszko. Bohater zmaga się nie tylko z problemami związanymi z rzeczywistością Polski lat 80., ale mierzy się także z własną tożsamością płciową. Autorka sztuki w wywiadach deklarowała, że inspirowała się prawdziwą historią działaczki, opisaną w "Podziemne życie Ewy H." przez Jacka Hugo-Badera dla Dużego Formatu.
Ewa Hołuszko, jeszcze przed tranzycją, pracowała w Instytucie Meteorologii i Gospodarki Wodnej. Od 1980 r. była działaczką "Solidarności" o pseudonimie "Hardy". Po wprowadzeniu stanu wojennego zajmowała się kolportowaniem podziemnej prasy, była także więziona i represjonowana. W latach 90. zaangażowała się w badania nad mniejszościami narodowymi w Polsce. W 2006 r. została odznaczona przez Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Sztuka, która miała za zadanie ukazać historię niezwykłej kobiety i działaczki, niestety powiela wiele negatywnych stereotypów, związanych z transpłciowością. Ewa Hołuszko komentowała później na łamach Gazety Wyborczej: "aktorzy przebierają się w spektaklu we wręcz karykaturalne kobiece stroje, jakby kupione przez teatr na wyprzedaży w seks shopie. Nie znam osoby transseksualnej, która by na siebie coś takiego założyła".
Kobieta dodała: "Adam nie jest mną. Bohater sztuki nie jest transseksualistą. Autorka "Ciał obcych" pomyliła kompletnie postacie, nie przejrzała literatury i nie wczuła się w sytuację. Julia Holewińska przedstawiła jakiś uproszczony popularny schemat, taki ludowy zlepek widzenia transseksualisty. Przede wszystkim autorka pomyliła dwa różne zjawiska, całkowicie odmienne jakościowo: transseksualizm i transwestytyzm fetyszystyczny. Pierwsza wynika z natury, a transwestytyzm to nawyk, którego można się oduczyć. Nawet jako transwestytę autorka przedstawiła Adama jako kompletnego dziwoląga. Wbrew pozorom transwestytów jest wielu, w Polsce może nawet kilkaset tysięcy. Tylko o ich przebierankach nie wiemy; z reguły nie wiedzą o tym nawet ich żony. Ciągotki. Ale Adam z "Ciał obcych" jest naprawdę specyficzny: przebiera się za kobietę i wącha podpaski. Jak żyję, o takim przypadku nie słyszałam. Skąd to Holewińskiej przyszło do głowy?" - mówiła Hołuszko.
Zwiastun spektaklu możecie zobaczyć tutaj:
(kb)