Michał Kamiński, senator wybrany w ostatnich wyborach z ramienia PSL zarzucił Jarosławowi Kaczyńskiemu na antenie "Onet Rano" budowanie państwa wyznaniowego. Polityk stwierdził, że delegalizacja aborcji oraz edukacji seksualnej jest ceną jaką lider PiS musi zapłacić kościołowi za milczenie w sprawie organizacji niezgodnych z konstytucją wyborów.
Przypomnijmy, że zgodnie z nowo uchwaloną ustawą, nadchodzące wybory prezydenckie mają się odbyć wyłącznie w trybie korespondencyjnym. Opozycja się z tym nie zgadza i wskazuje, że podobna formuła głosowania jest niezgodna z zasadami zapisanymi w Konstytucji. Kamiński zarzucił ponadto liderowi PiS, Jarosławowi Kaczyńskiemu, budowanie państwa wyznaniowego.
"Już na najbliższym, znów w takiej nadzwyczajnej formule posiedzeniu sejmu, będziemy w Polsce przyjmować bezwzględny zakaz aborcji i delegalizować edukację seksualną. To dla każdego jest jasne, że jest to cena, którą Jarosław Kaczyński płaci kościołowi katolickiemu za poparcie kościoła dla nielegalnych wyborów" - powiedział wicemarszałek.
"Trzeba to sobie jasno i wyraźnie powiedzieć. Dzisiaj oczekujemy głosu hierarchów kościoła. Czy prawdą jest, że zawarliście ten deal? Że poprzecie te wybory, które niszczą polską demokrację i narażają Polaków, tylko dlatego, że PiS dzisiaj przeforsuje projekty, które są projektami zmierzającymi do budowy państwa wyznaniowego?" - pytał polityk.
Kamiński stwierdził ponadto, że przewidziane przez nowe ustalenia rządu standardy tajności wyborów będą niższe niż w ZSSR, a dodatkowo przyjmując ustawy zakazujące aborcji i edukacji seksualnej, zbliżymy się do państwa takich jak Iran czy Arabia Saudyjska.
(pk)
Poniedziałek, 02.01.2023 Teraz to już pewne! Kaczyński przegrał wojnę obyczajową a my ją wygraliśmy
Środa, 19.12.2018 Bycie gejem, czy lesbijką to nie pogląd polityczny
Wtorek, 07.02.2017 Akt oskarżenia dla Anki Zet za przerwanie mszy
Czwartek, 07.04.2016 Wierni niech idą do kościoła a nie do Sejmu
Wtorek, 09.12.2008 PiS pisze protest przeciwko związkom homoseksualnym
Umberto Eco jednak miał rację: ludzie są po prostu głupi.
Mieli taką wolę zmian że tyle zmienili że teraz o nic nie musimy się martwić bo poprawili sytuację. Prosta konsekwencją woli wcześniejszego pokolenia.
A tak serio. Na skutek zmian na zachodzie i kryzysu ekonomicznego ZSRR się rozpadło (bezpośrednie nieradzenie sobie z sytuacją gospodarczą doprowadziło do masowych protestów w całej wschodniej Europie), następnie ludzie stwierdzili że skoro nie ma już okupacji to można mieć wszystko gdzieś i spokojnie patrzyli jak z powodu wstępu do konstytucji (tak serio klockami się czy ma być wzmianka o Bogu we wprowadzeniu) ustawa zasadniczą została uchwalona 8 lat kurwa no aż nie wiadomo śmiać się czy płakać 8 kurwa lat po upadku PRL . Dla przypomnienia powstała w 1997 a nie 89. Taka rzeczywistość przyniosło nam pokolenie poprzednie. Nauczyło kolejne że nieważne są przepisy prawa człowieka, ekonomia, ważne żeby tradycyjnie na wstępie był bóg i wszystko po bożemu. A teraz wielkie pretensje dla nowego pokolenia? Skutkiem waszej bezczynności i obojętności był kryzys lat 90, to że najbogatsi ludzie w kraju to ludzie bądź rodziny dawniej zasiadające w PZPR, prawnicy, lekarze, dziennikarze to kliki rodzin powiązanych z danymi władzami. Nic kurwa z tym nie zrobiliście przez 30 lat. I niby jak młodzi mają się przebić? Zostawiliście okręt na dnie i pretensje że młodzi z niego uciekają. Jak ktoś chce od 0 założyć firmę to uniemożliwia mu to się który jest następstwem systemu emerytur zostawionego z PRL bo po co było zmieniać aby działał? Chcesz działać w polityce? A gdzie masz pieniądze? No nie zarobię bo Janusz biznesu chce skończone 2 kierunki studiów i 15 lat doświadczenia i wypłaci najniższa krajową. Po prostu kierunek młodego pokolenia to kierunek zachód. Emerytur dla was nie będzie. Nie pilnowaliście rządu w żadnej kwestii a zwłaszcza ekonomii to teraz tylko skutek tego będzie.
Ja wyjazdu (ani przyjazdu) nie bronię. Mnie tylko dziwi, a może śmieszy, że jedyny masowy protest młodzieży ostatnich lat dotyczył internetu. Zabawne są życiowe priorytety niektórych ludzi.
Wystarczy mi popatrzeć, jak wielu młodych psioczy na kościół, ale dziecko ochrzci, bo co babcia powie, ślub dla białej kiecki w kościele, bo co teściowie powiedzą... Wcale mi was nie żal.
Umberto Eco jednak miał rację: ludzie są po prostu głupi.
Chyba jedyna sytuacja gdy młodzież naprawdę wyszła na ulicę, to wtedy gdy się przestraszyła, że internet "zamkną" (sprawa ACTA). Być może niektórym więcej do szczęścia nie potrzeba jak filmiki na youtubie i tiktoku.
Możemy też żartować o tym, że włamanie na PSN które doprowadziło do zamknięcia go na stosunkowo długi okres czasu zgrało się z zabiciem Bin Ladena przez Amerykańską armię. Wystarczyło im zabrać PlayStation, co nie? Niektórzy nie mają bardzo powodu wychodzić na ulicę, dość łatwo spojrzeć na ten kraj i stwierdzić że nie ma sensu tutaj walczyć o coś, ja na przykład mam plany wyprowadzki, bo ciężko byłoby mi doprowadzić to miejsce do stanu nadającego się do życia, a aktywistką nie jestem.
Chyba jedyna sytuacja gdy młodzież naprawdę wyszła na ulicę, to wtedy gdy się przestraszyła, że internet "zamkną" (sprawa ACTA). Być może niektórym więcej do szczęścia nie potrzeba jak filmiki na youtubie i tiktoku.