Skandowano: "Kościół kryje pedofilów", "Jędraszewski, twoja wielka wina", "dzielisz ludzi"
W miniony weekend pod krakowską kurią odbyły się dwie manifestacje. Jedna z nich to protest, skierowany przeciwko abp Jędraszewskiemu, w którym uczestnicy i uczestniczki domagali się zaprzestania szczucia przez duchownego na mniejszości. Z kolei drugi to pokaz solidarności i wsparcia dla homofobicznego duchownego, zorganizowany przez środowiska nacjonalistyczne.
Abp Marek Jędraszewski nie przestaje wzbudzać skrajne emocje. W minioną niedzielę, 25 listopada, odbyły się pod krakowską kurią na ul. Franciszkańskiej dwa protesty. Jeden przeciwko metropolicie, drugi dla jego poparcia.
"Marku Jędraszewski! Dzielisz ludzi. Jeszcze nigdy nie staliśmy tu, pod papieskim oknem zwróceni naprzeciwko siebie, po różnych stronach barykady" mówiła pod budyniem kurii Katarzyna Wójtowicz, pomysłodawczyni protestu „Jędraszewski STOP”.
Około 100 osób zebrało się, aby manifestować przeciwko metropolicie. Najpierw zebrali się na rynku, a stamtąd przemaszerowali na ul. Franciszkańską. Wśród nich pojawili się przedstawiciele i przedstawicielki organizacji walczących o prawa człowieka, a także wywodzących się z lewicowych środowisk politycznych. W tłumie można było dostrzec Ogólnopolski Strajk Kobiet, Obywateli RP, a także partię Zielonych. Pojawiły się także tęczowe flagi.
"Od dwóch lat stałe protestujemy pod kurią przeciwko retoryce pana Jędraszewskiego. Jego postawa nie jest tylko problemem lokalnym. To on jest odpowiedzialny za wzmożone ataki agresji wobec osób LGBT" przekonywała zgromadzonych na Rynku Głównym Katarzyna Wójtowicz, przedstawicielka organizacji „Dość milczenia”.
Manifestanci i manifestantki domagali się od duchownego publicznych przeprosin, skierowanych do dyskryminowanych przez niego grup i aby poniósł odpowiedzialność karną, za mowę nienawiści. Ponadto chcą, żeby duchowny ustąpił z funkcji metropolity krakowskiego i zastępcy przewodniczącego Episkopatu Polski i by nałożono na niego zakaz wystąpień publicznych.
W tłumie dało się słyszeć takie hasła jak: „Kościół kryje pedofilów”, „Hierarchowie Kościoła! Siejcie miłość lub zamilczcie”, „Pasterz, który kłamie, nie jest pasterzem”, „Kościół katolicki, wyrzuć faszyzm z naszych świątyń”, „Jędraszewski, twoja wielka wina”. Wśród protestujących pojawiły się takie osoby jak filozofka Joanna Hańderek, czy jedna z najlepiej rozpoznawalnych par LGBT: Wojciech Piątkowski i Michał Niepielski.
Po stronie kontrmanifestacji zaobserwowano podobną liczbę uczestników i uczestniczek. Jak podaje Wyborcza, za organizacją wydarzenia stoją nacjonaliści z Krakowa, Tarnowa i Suchej Beskidzkiej. Wśród uczestników i uczestniczek można było spotkać księży i siostry zakonne, członków i członkinie klubu "Gazety Polskiej", a także małopolską kuratorkę oświaty, Barbarę Nowak.
Zwolennicy i zwolenniczki abp Jędraszewskiego z różańcami w rękach odmawiali różaniec, śpiewali pieśni religijne, co jakiś czas krzycząc w stronę kurii "jesteśmy z tobą". Wśród obecnych można było dostrzec Młodzież Wszechpolską i symbole krzyża celtyckiego, nawiązujące do faszyzmu. Barbara Nowak stała w pierwszym rzędzie tego zgromadzenia.
"Naprawdę chcecie żyć w kraju, w którym krzyży jest więcej niż pielęgniarek? Dlaczego pani kurator nie stanie po stronie dzieci gwałconych przez księży pedofilów?" pytał zebranych Mateusz, ofiara księdza-pedofila.
Podczas całego protestu brama wjazdowa do kurii była zamknięta. Po jego rozwiązaniu wyjechały limuzyny z m. in. kard. Stanisławem Dziwiszem, abp. Józefem Kowalczykiem, dawnym prymasem Polski, nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Salvatore Pennacchio, czy sekretarzem KEP bp. Arturem Mizińskim. Jak donosi Wyborcza - w czasie protestu odbyła się uroczysta kolacja, mająca na celu świętowanie setnej rocznicy nawiązania kontaktów dyplomatycznych Polski z Watykanem.
(kb)
Próbował zabić osobę trans