1 marca odbył się protest przeciwko abp Jędraszewskiemu, który odprawiał w Warszawie mszę w intencji Żołnierzy Wyklętych. W tłumie pojawiły się transparenty z hasłami: "Abp Jędraszewski przekazujesz znak nienawiści", czy "dymisja subito". Osoby biorące udział w proteście zostały otoczone kordonem policji i nie wpuszczono ich do świątyni. Tłum został wylegitymowany przez funkcjonariuszy i funkcjonariuszki.
1 marca odbył się
protest przeciwko abp Markowi Jędraszewskiemu, znanemu
przeciwnikowi osób LGBT i ekologii. Krakowski duchowny poprowadził mszę w
Kościele parafii św. Ojca Pio w Warszawie w intencji Żołnierzy Wyklętych. Akcję zorganizowali m. in. aktywista Bartosz Staszewski, Bożena Przyłuska z Warszawskiego Strajku Kobiet, Aleks Polak i Dariusz Andrzej Woszczyński.
"Sprzeciwiamy się kultowi siły, przemocy i nienawiści, który tak mocno widoczny jest w wypowiedziach i działaniach duchownych katolickich oraz ich fantazjom o świecie bez mniejszości i obywatelach bez praw" - zapraszali w wydarzeniu pomysłodawcy i pomysłodawczynie protestu.Zgromadzeni mieli ze sobą transparenty z hasłami:
"Abp Jędraszewski przekazujesz znak nienawiści", "Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego", "Dymisja subito". Mieli ze sobą tęczowe flagi, parasolki i transparenty. Wśród protestujących pojawiła się posłanka Nowej Lewicy - Anna-Maria Żukowska. "Nie ma zgody na dzielenie ludzi, na szczucie na osoby nieheteronormatywne, zwłaszcza przez hierarchów Kościoła katolickiego" - mówiła.
Protest wywołał natychmiastową reakcję policji, która otoczyła zgromadzonych kordonem i nie pozwalała się zbliżyć do Kościoła. Uczestnicy i uczestniczki komentowali później, że
funkcjonariusze nie pozwalali zbliżyć się do budynku żadnej osobie, która wyglądała na przynależność do społeczności LGBT. Zablokowano i nie wpuszczono także Sabinę, osobę nieheteronormatywną.
Policjanci i policjantki zaczęli legitymować tłum stający przed świątynią. Nie uchronili się przed tym nawet dziennikarze BBC, którzy przyjechali nakręcić materiał o polskich strefach "wolnych od LGBT". Funkcjonariusze i funkcjonariuszki spisali także Bartosza Staszewskiego, który przed mszą chciał zadać abp Jędraszewskiemu pytanie o "tęczową zarazę".
(kb)
Zas reakcja policji i ten bełkot odnosnie "przeszkadzaniu w legitymowniu" moge okreslic wyłacznie jednym słowem - to żenujące.
Tyko, że komunistyczni zbrodniarze wszystkich walczących z nimi patriotów nazywali bandytami . I dzisiaj trudno udowodnić ,że zbrodnie przypisywane niektórym żołnierzom wyklętym, rzeczywiście popełnili. Bardziej prawdopodobne jest ,że to komunistyczna propaganda kłamała. Ale pewnie zdarzały się jakieś pojedyncze przestępstwa popełniane przez tych żołnierzy i nie można tego uogólniać.
No jednak mówimy tutaj o okresie w którym działali Żołnierze Wyklęci, czyli okres stalinowski.
Rozmawiamy tu o bardzo wielu rzeczach na raz.
Faktem jest, że ściganie bandytów, których dziś niektórzy wrzucają do jednego worka z bohaterami polskiego podziemia, było czymś chwalebnym.
No jednak mówimy tutaj o okresie w którym działali Żołnierze Wyklęci, czyli okres stalinowski.
Niestety.
I to jest twoje kolejne zwycięstwo dewiancie z defektem, że pod artykułem o arcybiszkopcie Jędraszewskim toczy się dyskusja "z dupy" o żołnierzach wyklętych.
No jednak mówimy tutaj o okresie w którym działali Żołnierze Wyklęci, czyli okres stalinowski.
Nie na temat. Zmień płytę.
PRL nie składał się tylko z okresu Stalinowskiego. Większość PRLu to było już po Stalinie.
Oczywiście ,że w czasie wojny byli polscy szmalcownicy którzy szantażowali ukrywających się Żydów żeby wyłudzić pieniądze i byli też bandyci co mordowali Żydów żeby ich obrabować a po drugiej stronie granicy byli żydowscy kolaboranci którzy donosili na Polaków ruskim komunistycznym zbrodniarzom . A po wojnie ruscy komunistyczni zbrodniarze przy udziale polskich i żydowskich komunistycznych zbrodniarzy mordowali patriotów polskich. I mówimy tutaj o okresie stalinowskim gdzie za byle co można było stracić życie . Za czytanie niedozwolonych gazet też.
(...) żydowskie (...) żydowskich (...) naród wybrany
Zmieniasz temat. A poza tym, to można to napisać o każdym narodzie, także polskim. Jakoś nie słyszałem, żeby rząd PiS chwalił się na świecie Burym, a Tokarczuk już owszem.
Tak dostępne, jak skuteczne było ich ściganie xD
Rozumiem, że Ty ścigałeś, albo przynajmniej donosiłeś ;)
Jeżeli środowiska żydowskie na całym świecie rozgłaszają ,że Polacy są tacy czy owacy, to oczywiście można przypominać o żydowskich zbrodniarzach komunistycznych . I dyskutując o tamtych czasach narodowość ma znaczenie ,bo takie były fakty. A naród wybrany ma tendencje do przyznawania się jedynie do swoich noblistów a do swoich zbrodniarzy jakoś się nie przyznają. Były nielegalne publikacje za czytanie których groziło co najmniej wiezienie . Jak dostępne były te publikacje przy takich sankcjach?
Oczywiście ,że demokracja nie jest doskonała, ale nic lepszego nie wymyślono .
Do czasu...
Żryj gówno. Miliardy much nie mogą się mylić.
No to po co wspominasz ich pochodzenie, skoro ono nie gra roli?
My? Ja tak. Ty zboczyłeś na, przepraszam za wyrażenie, "kwestię żydowską".
Były też nielegalne publikacje. Ale Ty pewnie z tych co to woleli czytać tylko te legalne, a po zmianie ustroju wszystko im się odwróciło ;)
Jeżeli większość katolików to złodzieje to trzeba zakazać katolicyzmu xD
Problem leży w tym, że statystyki tak nie pokazują.