"Chcielibyśmy przeprosić Matkę Bożą za grzechy podczas tegorocznych parad"
Narodowcy ze Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości zaplanowali na 5 października Narodowy Marsz Różańcowy, podczas którego będą przepraszać Boga za LGBT i profanacje dokonane rzekomo podczas Marszów Równości. "Polska, a szerzej Europa i świat są w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o sprawy moralne" - mówi Robert Bąkiewicz, były lider ONR.
W sobotę, 5 października, ulicami Warszawy przejdzie
Narodowy Marsz Różańcowy. Wydarzenie to jest organizowane przez narodowców ze
Stowarzyszenia Roty Marszu Niepodległości. Pochód wystartuje z placu Trzech Krzyży.
W jakim celu narodowcy organizują tego typu przedsięwzięcie? Według organizatorów i organizatorek,
uczestnicy będą chcieli "przeproszenia Boga za profanacje podczas marszów LGBT". Takich przeprosin mają dokonać przedstawiciele 22 miast Polski, tych, w których w tym roku odbyły się Marsze Równości."
Polska, a szerzej Europa i świat są w trudnej sytuacji, jeśli chodzi o sprawy moralne. Modlitwa za ojczyznę jest potrzebna. Chcielibyśmy przeprosić Matkę Bożą za grzechy podczas tegorocznych parad" mówił dla Rzeczpospolitej Robert Bąkiewicz, prezes Rot Marszu Niepodległości, do niedawna lider ONR.
Mimo panującej obecnie nagonki na osoby LGBT, w której angażują się partia rządząca wraz z kościołem - hierarchowie nie poparli tej inicjatywy, a wręcz się od niej odcięli. Organizatorzy i organizatorki bez powodzenia próbowali uzyskać patronat Konferencji Episkopatu Polski, jednak jej przedstawiciele odpowiedzieli, że wszelkie tego typu wydarzenia muszą być wcześniej omówione i zaakceptowane przez KEP. Dokładnie "sama jego idea, a następnie organizacja, program i przebieg winny być skonsultowane z biskupem miejsca, a więc z Metropolitą Warszawskim kard. Kazimierzem Nyczem".
W związku z odmową - narodowcy zwrócili się do księży z Bractwa Kapłańskiego św. Piusa X, tzw. lefebrystów. Ich nazwa wzięła się od bp. Marcela Lefebvre'a, który po Soborze Watykańskim II nie zaakceptował niektórych jego ustaleń. Duchowny bez zgody papieża wyświęcił w 1988 czterech biskupów, za co został ekskomunikowany. Klątwę zdjął z niego Benedykt XVI. Sakramenty sprawowane przez bractwo są uznawane przez kościół.
Bąkiewicz deklaruje, że podczas marszu nie dojdzie do żadnych agitacji politycznych.
(kb)
Skąd taki wniosek ?
Cieszy mnie, że ktoś się z wymyślonym jak dla mnie symbolem pochyla się nad moim losem i modli do Boga o, przez niego wyimaginowane, moje nawrócenie. Wole to niż bluzgi, groźby, hejt, pobicia i ataki. Nabijajcie się dalej z śmiesznych ludzików, to zamiast z słowem Bożym przyjdą po do Was z zaciśniętą pięścią.
P.S. nie bardzo rozumiem pięciu czubów, którym podoba się powyższy artykuł... schizofrenia ..???
A co na ich akcję Lefebryści?
I jeszcze mają przemyślenia nt. "spraw moralnych".... Nowa elita myślicieli nam rośnie.
Brak słów.