Prezes spółki zgłasza zawiadomienie na policję za mowę nienawiści
Pracownik wrocławskiego MPK skomentował w mediach społecznościowych post dotyczący Marszu Równości we Wrocławiu "Frajerstwo pedalskie wypiera..lać do AZIS". Został on upomniany przez prezesa spółki, Krzysztof Balawejdera, a sprawa została zgłoszona na policję. "Tego typu ataki są dla mnie niedopuszczalne, bez względu na to, kogo dotyczą" mówi Balawejder.
Pracownik MPK we Wrocławiu został zauważony w mediach społecznościowych, komentując posty dotyczące marszu poparcia i przeciwko przemocy. Jego wpisy o treści "
Frajerstwo pedalskie wypiera..lać do AZIS" oraz
"Przestańcie mnie wqur*** cioty...są granice, po nich kula w ł...b" nie spodobały się Robertowi Wagnerowi, który sam o sobie pisze, że jest społecznikiem i aktywnym Wrocławianinem.
Mężczyźnie nie spodobały się komentarze szerzące mowę nienawiści, w związku z tym w ramach sprzeciwu zgłosił się do prezesa MPK, Krzysztofa Balawejder.
"Ponieważ uważam, że godzi to zarówno w dobro pracodawcy jak i wizerunek firmy napisałem wiadomość do Pana Prezesa Krzysztof Balawejder. Ten mimo, że był na urlopie obiecał, że sprawa się zajmie. Okazało się, że Pan Prezes słowa dotrzymał i firma powiadomiła pracownika (zdj. 3), że nie ma miejsca na takie zachowania zarówno podczas wykonywania obowiązków służbowych, jak i poza nimi będąc pracownikiem MPK we Wrocławiu. A także, że zostało złożone zawiadomienie do organów ścigania o możliwości popełnienia przez pracownika czynu zabronionego (zdj. 4)" - napisał w poście na swoim profilu facebookowym.
Reakcja prezesa wrocławskiego MPK była natychmiastowa. "Gdy się o tym dowiedzieliśmy, skierowaliśmy sprawę na policję. Nasz pracownik został także pouczony" mówił Balawejder dla Onetu.
"Wozimy na co dzień mieszkańców Wrocławia różnej narodowości i orientacji seksualnej, i w stosunku do każdego chcemy wykonywać usługę na najwyższym poziomie. Chcemy, żeby każdy pasażer czuł się u nas bezpiecznie. Mam poczucie, że tego typu wypowiedzi mogłyby to poczucie bezpieczeństwa u niektórych grup pasażerów niestety zakłócać" dodał.
Jak podaje Onet, z relacji Krzysztofa Balawejdera można wywnioskować, że po rozmowie z przełożonym, pracownik, który dopuścił się homofobicznych wpisów wykazał skruchę i przeprosił za swoje zachowanie.
"Myślę, że efekt wychowawczy został osiągnięty. Tego typu ataki są dla mnie niedopuszczalne, bez względu na to, kogo dotyczą. Tak samo ostro będziemy reagować na każdy inny przypadek mowy nienawiści" zapewnia Krzysztof Balawejder.
(kb)
Gieroj w necie - dupa w świecie. Tyle.
dla prawicowców, jak ten zwolniony z IKEA !
Kolejna osoba po Panu Przemysławie Witkowskim, dzięki którym czuję się dumny, że żyję we Wro!
Do tego mamy mnóstwo pozytywnych osób z Ukrainy, żeby nie skłamać, ale ilościowo za Wawą, ale procentowo, chyba no 1? :)
Myślę, że chodziło mu o to:
AZIZ ~ ajzis = fonetyczny zapis ISIS = Islamic State of Iraq and Syria
To typowe homofobiczne bredzenie typu: jak wam się nie podoba w Polsce to wyp...ć do Iranu/Arabii Saudyjskiej/ISIS.
Możliwe
Myślę, że chodziło mu o to:
AZIZ ~ ajzis = fonetyczny zapis ISIS = Islamic State of Iraq and Syria
To typowe homofobiczne bredzenie typu: jak wam się nie podoba w Polsce to wyp...ć do Iranu/Arabii Saudyjskiej/ISIS.
Prawdopodobnie nikt nie wie.
Ten debil z MPK również.
Po arabsku anioł
Prawdopodobnie nikt nie wie.
Ten debil z MPK również.