Czy wojewoda lubelski i nauczyciel akademicki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, Przemysław Czarnek, dopuścił się "czynu uchybiającego godności nauczyciela akademickiego, polegającego na głoszeniu poniżających i niezgodnych z prawdą naukową słów"? Marsz Równości w Lublinie umieścił na Facebooku treść postanowienia o wszczęciu postępowania dyscyplinarnego wobec polityka.
Przypomnijmy, że wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek, który we wrześniu apelował do prezydenta Lublina o zakaz organizacji Marszu Równości w tym mieście, nazywając homoseksualność "wynaturzeniem, zboczeniem i dewiacją", po Marszu dziękował lubelskiej Policji za "znakomicie wykonaną pracę". Postępowania dyscyplinarnego wobec Czarnka, nauczyciela akademickiego na KUL, chcieli organizatorzy Marszu Równości w Lublinie, czy zarząd SLD. Ale list w tej sprawie wystosowali też naukowcy, do tej pory podpisało się pod nim prawie 1000 osób. Jego inicjatorem był prof. Jakub Urbanik z UW.
W połowie grudnia donosiliśmy - za TOK FM, że KUL postępowanie wszczął. Co ciekawe, dziennikarze dowiedzieli się o tym dzięki skorzystaniu z
opcji dostępu do informacji publicznej, albowiem sama uczelnia o sprawie informowała niechętnie.
We wtorek treść postępowania umieścili na Facebooku administratorzy strony Marsz Równości w Lublinie. Dowiadujemy się z niego, że postępowanie wyjaśniające dotyczy sprawdzenia, czy Czarnek dopuścił się "czynu uchybiającego godności nauczyciela akademickiego, polegającego na głoszeniu poniżających i niezgodnych z prawdą naukową słów". Zgłoszone przez prof. Urbanika zawiadomienie dotyczy możliwości popełnienia deliktu dyscyplinarnego: "publicznie zaprzecza powszechnie przyjętym wartościom konstytucyjnym, jakimi są poszanowanie praw mniejszości i zakaz dyskryminacji".
KUL stwierdza też, że "szkodliwość społeczna czynu jest znaczna", co sprawia, że nie można uznać go za "mniejszej wagi".
(md)