Dlaczego ta nagroda jest ważna dla społeczności LGBTQ?
Stowarzyszenie "Tęczowy Białystok" odebrało prestiżową nagrodę Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy. "To sygnał dla społeczności LGBT plus, że ich potrzeby są widzialne i oddanie głosu osobom, które na co dzień są dyskryminowane" dziękowała w trakcie odbierania wyróżnienia Katarzyna Rosińska z "Tęczowego Białegostoku".
"Tęczowy Białystok", stowarzyszenie promujące działania równościowe w swoim regionie, a także organizator białostockiego Marszu Równości - otrzymał prestiżową nagrodę Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy. Dlaczego to wyróżnienie jest tak istotne dla społeczności LGBTQ w Polsce?
"To sygnał dla społeczności LGBT plus, że ich potrzeby są widzialne i oddanie głosu osobom, które na co dzień są dyskryminowane" mówiła Katarzyna Rosińska z "Tęczowego Białegostoku".
Nagroda ta jest przyznawana od 8 lat. Stanowi szczególne wyróżnienie dla osób i organizacji, które cechują się dokonaniami w zakresie działań prospołecznych, a także dokonań na rzecz praworządności, praw człowieka, czy rozwoju edukacji. Docenienie organizacji działającej na rzecz osób niehetronormatywnych jest sygnałem, że polskie społeczeństwo, przy całej obecnej nagonce, coraz lepiej dostrzega potrzeby i problemy osób LGBTQ.
Prof. Andrzej Rzepliński wręczał w sobotę nagrodę działaczom i działaczkom stowarzyszenia. W mowie podkreślał, że jest to uznanie dla podstawowych praw i wolności przysługujących każdemu człowiekowi. "Wolności, którą czasami trzeba opłacić bardzo ciężką represją. Wolności, która polega na tym, że w sposób pokojowy - manifestując w miejscach publicznych i maszerując na ulicach - chcemy przedstawić i podzielić się z innymi naszymi poglądami, wartościami czy sprzeciwem".
Profesor mówił także, że rolą państwa jest zapewnienie swoim obywatelom i obywatelkom prawa do wyrażania siebie. "To zjawisko charakterystyczne dla współczesnego świata. Polska nie może być czarną dziurą na mapie, na której ludzie mogą w poczuciu pełnego bezpieczeństwa wyrażać swoje potrzeby" stwierdził Rzepliński.
Uroczystą mowę pochwalną wygłosił prof. Zbigniew Lasocik, wykładowca na Uniwersytecie Warszawskim, laureat nagrody w 2015 r. "Obserwujemy dziś akty agresji wobec tego środowiska ze strony władz państwowych, samorządowych a także kościoła katolickiego. Przemoc, jakiej dziś poddawane są mniejszości seksualne w Polsce, to nie jest wyłącznie kwestia bezpieczeństwa i praw obywatelskich. To przejaw kryzysu kulturowego, jakiego doświadcza Polska. Stawką w tej grze jest miejsce Polski albo w kulturze zachodnioeuropejskiej - kulturze demokracji, wolności i praw człowieka, albo w kulturze wschodniej - autorytaryzmu zniewolenia i przemocy" komentował Lasocik. "Nagroda trafia w ręce ludzi, którzy musieli w trybie przyśpieszonym zdać egzamin z własnej dojrzałości i obywatelskości przeciwstawiając się czarnej legendzie Białegostoku".
Lasocik podkreślił także, że prof. Hołda byłby dumny z tegorocznych zwycięzców. "To w końcu przecież on został uhonorowany nagrodą tolerancji przyznawaną przez porozumienie polskich, niemieckich, francuskich i hiszpańskich organizacji działających na rzecz praw gejów i lesbijek".
Odbierając nagrodę Rosińska mówiła, że równość powinna być zagwarantowana dla wszystkich, niezależnie od regionu. "Tym bardziej dziękujemy za to, że dostaliśmy dostrzeżeni, bo to sygnał dla społeczności LGBT plus, że ich potrzeby są widzialne. To oddanie głosu osobom, które na co dzień są dyskryminowane, i podziękowanie dla tych, którzy mieli odwagę uczestniczyć w marszu. Tak odbieramy tę nagrodę i tak będziemy przekazywać podziękowania tym, którzy dzień w dzień walczą z dyskryminacją, by w końcu wywalczyć swoje prawa" mówiła Rosińska.
Gale wręczenie nagród odbyła się w Lublinie, mieście obok Krakowa i Warszawy związanym z prof. Hołdą. Wydarzeniu co roku patronował prezydent miasta, jednak jak donosi Bart Staszewski - w tym roku "prezydent Lublina wyjątkowo nie objął wydarzenia patronatem i nie pojawił się na nim - nie przesłał tez gratulacji dla laureatów. To naprawdę małe i niegodne zachowanie" pisze aktywista na Facebooku.
(kb)