Presja ma sens?
Katolicki Uniwersytet Lubelski wszczął postępowanie dyscyplinarne ws. wojewody lubelskiego, Przemysława Czarnka, który jest pracownikiem uczelni. Wszystko z powodu jego komentarzy przed Marszem Równości w mieście, gdy homoseksualność nazywał "wynaturzeniem, zboczeniem i dewiacją". Co ciekawe, KUL niechętnie chciał informować o tym, czy takie postępowanie się toczy. Dziennikarze radia TOK FM dowiedzieli się o tym poprzez... dostęp do informacji publicznej.
Przypomnijmy, że wojewoda lubelski, Przemysław Czarnek, który we wrześniu apelował do prezydenta Lublina o zakaz organizacji Marszu Równości w tym mieście, nazywając homoseksualność "wynaturzeniem, zboczeniem i dewiacją", po Marszu dziękował lubelskiej Policji za "znakomicie wykonaną pracę".
Postępowania dyscyplinarnego wobec Czarnka, nauczyciela akademickiego na KUL, chcieli organizatorzy Marszu Równości w Lublinie, czy zarząd SLD. Ale list w tej sprawie wystosowali też naukowcy, do tej pory podpisało się pod nim prawie 1000 osób. Jego inicjatorem był prof. Jakub Urbanik z UW.
"Jest dla nas wręcz niewiarygodne, że osoba, która wykłada prawo konstytucyjne i naukowo zajmuje się klauzulą państwa prawa, jednocześnie publicznie zaprzecza powszechnie przyjętym wartościom konstytucyjnym, jakimi są poszanowanie praw mniejszości i zakaz dyskryminacji (art. 30 Konstytucji RP), wolność zgromadzeń (art. 57)" - czytamy w liście.
Czy coś podziało się w tej sprawie? Tego próbowało dowiedzieć się radio TOK FM. Jak czytamy na stronie stacji: rzecznika KUL, Lidia Jaskuła, poinformowała jedynie, że sprawa jest w toku, a "władze KUL podjęły decyzję, że nie będą informować o etapach postępowania do jej zakończenia". Radio skorzystało więc z opcji dostępu do informacji publicznej. Dzięki temu dowiedzieliśmy się, że "25 października 2018 r. sprawa została skierowana do prowadzenia przez rzecznika dyscyplinarnego celem ustalenia, czy doszło do podjęcia działań uchybiających godności i obowiązkom nauczyciela akademickiego".
"Takie poglądy naruszają słowa przysięgi doktorskiej, którą każdy/ każda z nas składa, rozpoczynając dorosłe życie naukowe. Naszym powołaniem naukowym jest m.in. to, by dbać o jakość języka naukowego, ale też o jakość języka debaty publicznej" - komentuje dla TOK FM prof. Urbanik.
(md)
Zaraz czarekz wygłosi wam speach o jednostkowym wybryku. ;-)