O projekcie ustawy prezydenta USA Donalda Trumpa, zakazującego służby w wojsku osobom transpłciowym, w mediach było głośno od jakiegoś czasu. Teraz swoje stanowisko wyraził Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych, głosując na korzyść wdrożenia planu. Pięcioro sędziów opowiedziało się za - w tym urzędnicy wybrani przez Trumpa, Neil Gorsuch i Brett Kavanaugh, a czworo zagłosowało przeciwko.
Sąd Najwyższy w USA zagłosował za wprowadzeniem w życie planu prezydenta Donalda Trumpa o uniemożliwieniu odbycia służby wojskowej "osobom transpłciowym, wymagającym przejścia tranzycji lub po niej". Ta zasada nie będzie miała wpływu na transpłciowe osoby obecnie służące w amerykańskim wojsku, ani te, które będą chciały służyć "ze swoją płcią biologiczną".
Pięcioro sędziów zagłosowało za planem Trumpa, czworo było przeciwnych. Jak podaje BBC News, wśród sędziów głosujących na korzyść projektu prezydenta byli wyznaczeni przez niego urzędnicy, Neil Gorsuch i Brett Kavanaugh. Kilka sądów niższej instancji było przeciwnych zakazowi.
W odpowiedzi na głosowanie Sądu Najwyższego przedstawicielka Pentagonu, Carla Gleason, w rozmowie z CNN powiedziała: "Traktujemy wszystkie transpłciowe osoby z szacunkiem i godnością. Proponowana ustawa nie zakazuje służby transpłciowym osobom. Istotne jest, by Departament Obrony USA mógł wdrażać politykę dotyczącą składu [armii], ponieważ to decydująca kwestia w sprawie zapewnienia najbardziej śmiercionośnej i skutecznej w walce siły zbrojnej na świecie".
Grupa działająca na rzecz praw osób LGBTQ, Lambda Legal, nazwała wyrok Sądu Najwyższego "kłopotliwym - delikatnie mówiąc". Peter Renn, członek grupy, która zaangażowana jest w działania mające na celu zatrzymanie wdrożenia projektu, mówił: "Przez ponad 30 miesięcy transpłciowe osoby służyły naszemu krajowi otwarcie i bohatersko, a teraz po raz kolejny zostały pozbawione gruntu pod nogami. Podwoimy nasze próby posłania tego dyskryminującego zakazu do śmietnika historii, gdzie powinien się znaleźć".
Wiadomość o głosowaniu Sądu Najwyższego wzbudziła burzliwe reakcje w Internecie. Obecna senatorka Stanów Zjednoczonych, która ucierpiała w wojnie w Iraku, napisała: "Kiedy wykrwawiałam się na śmierć w helikopterze Black Hawk na tamtych zakurzonych polach Iraku, nie obchodziło mnie, czy amerykańscy żołnierze, ryzykujący swoim życiem, by mnie uratować, byli homoseksualni, heteroseksualni, transpłciowi, czarnoskórzy, białoskórzy, czy byli mężczyznami czy kobietami. To, co mnie obchodziło, to że nie zostawili mnie w tyle".
When I was bleeding to death in my Black Hawk helicopter on that dusty field in Iraq, I didn't care if the American troops risking their lives to help save me were gay, straight, transgender, black, white, male or female. All that mattered was they didn't leave me behind. https://t.co/dsQhwW805o
— Tammy Duckworth (@SenDuckworth) January 22, 2019
Czwartek, 27.07.2017 Powiedz mi prosto w twarz, że nie jestem tego warta
Środa, 01.02.2017 Kandydat Trumpa do Sądu Najwyższego a LGBT
Piątek, 01.07.2016 USA: koniec z dyskryminacją osób transpłciowych w armii
Środa, 03.02.2010 Geje i lesbijki w amerykańskim mundurze
Wtorek, 11.02.2025 Administracja Trumpa chce utrzymania zakazu terapii afirmującej płeć dla nieletnich
Prezydent Trump:
No przecież było uzasadnienie:
Czyli: genitalia są kluczowe dla skuteczności armii. Nie liczy się sprzęt, budżet, wyszkolenie żołnierzy, kompetencje dowództwa. Liczą się genitalia i to, żeby były takie jak przy urodzeniu. Oto prawicowy system wartości.
Kiedyś to było argumentowane kosztami, ale ktoś kiedyś usiadł i policzył, że na leczenie związane z tranzycją rocznie wydaje się ok. $8,4 mln, ale na Viagrę prawie $300 mln.