Model apeluje: reagujcie, zgłaszajcie!
Zwycięzca "Top Model", ujawniony Radek Pestka i jego chłopak oraz koleżanka zostali pobici w Warszawie. Model szczegółowo opisał całą sytuację w mediach społecznościowych, apelując: "Chciałbym zwrócić tutaj uwagę na problem, który staje się coraz bardziej poważny – niechęć w udzielaniu pomocy innym, znieczulica. Niezależnie od sytuacji wydaje mi się, że warto pomóc. Interwencja czy chociaż telefon na policję, gdy widzi się akt przemocy". Co na to Joachim Brudziński i Patryk Jaki?
Radek Pestka jest ujawnionym modelem, zwycięzcą piątej edycji programu "Top Model".
Kilka dni temu Pestka wrzucił na SnapChata
zdjęcie opuchniętej i posiniaczonej twarzy, co bardzo zaniepokoiło jego fanów. Potem podzielił się całą historią, która zdarzyła się nad Wisłą w Warszawie.
Zaczęło się od tego, że chłopak Radka, Roman, został uderzony w twarz. Dlaczego? "
Romek rzekomo źle się spojrzał na chłopaka przechodzącego obok" - napisał Pestka, dodając: "Dlaczego Romek dostał w twarz od jakiegoś typa – z pięści w nos, tak, że przez kilka minut krwotok nie ustawał? Dlaczego nasza koleżanka została uderzona kilkakrotnie w twarz i okolice brzucha przez trzy randomowe dziewczyny, które były w grupce z tym typem? Nie wiem. Nie rozumiem. Czy zrobili coś złego? Mówi się, że często wina leży po obu stronach, jednak w tym wypadku była to po prostu zaczepka i szukanie powodu do bójki".
Model ubolewa, że żadna z obecnych w miejscu ataku osób nie zareagowała, nikt nie pomógł, nikt nie wezwał policji, nie stanął w obronie koleżanki.
Ale to nie koniec: "Po całym zamieszaniu poszliśmy zamówić taksówkę, chcieliśmy do domu. Za dużo emocji. Sytuacja się powtórzyła. Grupka „patusów” – niestety inaczej tego nazwać nie mogę. Zaczęła się szarpanina, krzyki, groźby, oberwania potłuczoną butelką. Prawie każdy z nas dostał w twarz. Nawet nasze koleżanki" - opowiada. Udało się im uciec i zadzwonić po patrol.
Pestka przyznaje, że potrzebował czasu, by ochłonąć, ale też złożyć zeznania. Jak informuje: sprawcy zostali zatrzymani.
Dlaczego postanowił upublicznić sprawę? "Gdybyśmy tego nie zgłosili, coś takiego mogłoby się zdarzyć komuś innemu i to jeszcze tej samej nocy" - podkreśla.
(md)
Bo?
Mężczyzna od zawsze był silny. Aż do dzisiejszych czasów. Dziwne żeby kobieta faceta przed zbirami broniła. No ale niestety dzisiejszy świat ku temu zmierza.
Facet facetowi nierówny siłowo, tak samo może go napaść jakaś patola wytrenowana na ustawkach kibolskich i nieszprycowana sterydami.
ogarnij sie!
Nie wiem czy uważnie czytaliście, ale to kobiety biły koleżankę, tak pisze w artykule.
Zresztą nieważne kto kogo, napadanie na ludzi jest złe
Smutny jednostronny seksizm.
Oesu! Mam nadzieję, że to tylko pseudo. Bo jeśli naprawdę TAKIE osobniki zdobywają dyplomy lekarskie to strach się bać!
PaniGinekolog:
Przemoc to przemoc i takie teksty to chyba jakiś żart. A jak napadają silniejsi?
To i tak nie upoważnia kogoś do stania jak c*pa i nastawiania pyska :D
Domyślam się, że PaniGinekolog w takiej sytuacji stałaby jak pyska i nadstawiała c*py. ;-)