Ciąg dalszy sprawy o homolobby w teatrze
Sąd Najwyższy uchylił wyrok Sądu Apelacyjnego w procesie Joanny Szczepkowskiej przeciwko stacji TVN. Orzekł, że na antenie TVN24 naruszono prawa aktorki, nazywając komentarz na temat "homolobby w środowisku teatralnym" homofobicznym. Sprawę skierowano do ponownego rozpatrzenia w drugiej instancji.
Cała sprawa dotyczy sposobu relacjonowania w TVN24 szeroko komentowanego felietonu Joanny Szczepkowskiej z marca 2013 roku o tzw. lobby homoseksualnym w środowisku teatralnym, a przede wszystkim reportażu „Spór o ‘gejowskie lobby’ w teatrze”.
Joanna Szczepkowska zarzuciła stacji, że w materiałach imputuje się jej homofobię. Zwróciła też uwagę na stwierdzenia, że zaskoczyła w programie "Kropka nad i" Moniki Olejnik publiczność, mówiąc, że w jej branży lepiej być gejem, "bo to oni dostają teraz rolę”. "W jej opinii, homoseksualni reżyserzy wykorzystują młodych aktorów, zaś w teatrach jest mobbing, wszechobecne i wszechmogące homoseksualne lobby” - dodano.
Szczepkowska uważa, że te wypowiedzi zostały zmyślone. Aktorce nie spodobało się również stwierdzenie: „Na aktorkę - za te słowa - spadają gromy. Że przesadziła; że szuka mitycznego lobby; że wini innych za własne niepowodzenia”. Tym bardziej, że TVN24 nie podaje źródła ani nazwisk osób, które miałyby powiedzieć te słowa. Wyraziła oburzenie na porównanie jej rzekomej wypowiedzi z głośnym stwierdzeniem Lecha Wałęsy, że homoseksualni posłowie powinni być oddzieleni od innych murem.
Szczepkowska wygrała w pierwszej instancji, a TVN w drugiej. W pozwie Szczepkowska domagała się od TVN przeprosin i zapłaty 300 tys. zł na rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża. Wiosną 2015 roku Sąd Okręgowy w Warszawie orzekł, że w TVN24 naruszono dobra osobiste aktorki. Nakazał właścicielowi stacji opublikowanie po programach „Uwaga” i „Fakty po Faktach” oświadczenia, w którym wyrazi ubolewanie z powodu przypisywania Szczepkowskiej wypowiedzi i poglądów homofobicznych, oraz zapłacenie 150 tys. zł na rzecz PCK.
TVN złożył apelację, a Sąd Apelacyjny w czerwcu 2016 roku w całości oddalił roszczenia aktorki. Tłumaczono wtedy, że osoby wyrażające publicznie swoje poglądy muszą liczyć się z krytyką. A media mają - ponoć - prawo do "dziennikarskiej przesady". Joanna Szczepkowska złożyła skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego, według którego TVN naruszył dobra osobiste Szczepkowskiej. Tym samym uchylił wyrok sądu drugiej instancji.
SN uważa, że TVN naruszył godność osobistą i dobre imię aktorki. Sprawa wraca więc do Sądu Apelacyjnego, który ma określić, w jakim stopniu naruszono dobra osobiste Szczepkowskiej i jak TVN ma to zrekompensować.
(ar)
maslane
Mam nadzieję, że redakcja ogólnie zmierza w tę stronę, bo czasami to aż przykro czytać.