Pan Ebo i jego ofiary
Barbara Karwat zrezygnowała z funkcji szefowej dziecięcego programu TVP "Teleranek". To efekt afery z programem, w którym reklamowano - według TVP nieświadomie - stronę internetową, zawierającą obsceniczne treści homoseksualne.
Sama Karwat odmówiła komentarza do swojej decyzji. Rzecznik TVP Janusz Cieliszak powiedział, że redaktor odeszła, ponieważ nie wytrzymała napięcia po ostatniej nagonce mediów na to wydanie audycji.
Jak mogła nie zapaść taka decyzja po takiej nagonce medialnej, kiedy większość mediów odsądziła od czci i wiary osoby, które przepracowały w telewizji ponad 20 lat i żądały ich głów bez dokładnego zbadania tej sprawy - powiedział Cieliszak. Jak powiedział, w nagonce tej przodowała m.in. telewizja TVN.
Super Express doniósł w czerwcu, iż w jednym z wydań "Teleranka" wystąpił pan Maciej, pseud. Ebo, który zachęcał dzieci do założenia własnego pamiętnika w Internecie. Na podstawie swojego pamiętnika pokazywał, jak wpisywać notatki oraz jak mogą je komentować inni internauci. Adres jego strony był widoczny na ekranie telewizyjnym dostatecznie długo, by nawet małe dziecko go zapamiętało. Strona "Ebo" zawiera obsceniczne treści homoseksualne.
Za emisję tej audycji cztery osoby zostały ukarane naganą. Oprócz dyrektora "Jedynki" i sekretarz redakcji dziecięcej, ukarano także producenta i autora audycji. Sekretarz redakcji, która straciła stanowisko, pozostanie jednak nadal w TVP jako dziennikarka.
W związku z emisją "Teleranka" doniesienie o popełnieniu przestępstwa do Prokuratury Okręgowej w Warszawie złożyli przewodniczący Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Juliusz Braun oraz Rzecznik Praw Dziecka Paweł Jaros.
źródło: Wirtualna Polska