Prokurator: "Pan Ebo nie zawinił"
W "Teleranku" nie doszło do przestępstwa narzucania pornografii małoletnim - uznała w piątek warszawska prokuratura. Donosi o tym agencja PAP. W czerwcu 2002 roku, w programie wystąpił Maciej Sz., który zachęcał dzieci do założenia pamiętnika w internecie.. Telewizja pokazała adres jego strony, która - jak się okazało - zawierała treści obsceniczne.
Prokuratura ustaliła, że Maciej Sz. zablokował dostęp do strony, tyle że wskutek awarii blokada nie działała przez półtora dnia.
- Nie było to zawinione przez Sz. - uznała prokuratura.
(PAP)
CZARNA KRAINA