Wczoraj Światowa Organizacja Zdrowia opublikowała informacje dotyczące najnowszej wersji Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (ICD-11), która wejdzie w życie w styczniu 2022 roku. Z listy zaburzeń psychicznych zniknął termin "dysforia płciowa" - teraz nazwany "niezgodnością płciową" został przeniesiony do działu związanego ze zdrowiem seksualnym. Według WHO traktowanie transpłciowości jako choroby psychicznej jest niezgodne z obecną wiedzą medyczną i przyczynia się do stygmatyzacji transpłciowych osób. "Naszą intencją była redukcja przeszkód stojących na drodze do opieki [medycznej]" - mówi psycholog Geoffrey Reed.
In the new International Classification of Diseases #ICD11, transgender is no longer considered a mental disorder, but is classified under sexual health conditions. This should reduce stigma and improve care.https://t.co/HxH0V4DqwU pic.twitter.com/vLcbEr1Ts0
— World Health Organization (WHO) (@WHO) June 18, 2018
Czwartek, 19.08.2021 Studenci i studentki medycyny dla społeczności LGBTQIAP+: wzywamy do działania
Piątek, 04.06.2021 Cztery dekady z HIV/AIDS – stres zakażonych, jak wojenna trauma
Poniedziałek, 18.01.2021 Przełom dla społeczności LGBT w Izraelu! Wykreślono transpłciowość z listy chorób
Wtorek, 07.04.2020 Biseksualność a zdrowie psychiczne
Poniedziałek, 28.10.2019 Badania z USA: równość małżeńska oznacza mniej samobójstw wśród młodzieży
I jeszcze ten powód wykreślenia - ,,aby im się żyło łatwiej''. A co to ma wspólnego? Uznanie czegoś za chorobę lub nie powinno odzwierciedlać faktyczny stan rzeczy, a nie być robione, żeby sprawić komuś przyjemność.
Toleruję transów, ale nie wmawiajmy sobie, że wszystko jest z nimi całkiem w porządku. Pewnie mózg w brzuchu matki nie dostosował się do ciała albo ciało do mózgu.
Chyba ktoś tu nie rozumie sensu obecna klasyfikacja nie ma nic wspólnego z nauką, transseksualizm jest chorobą to fakt ale nie psychiczną więc to oczywiste że nie powinien być wpisany w zaburzenia psychiczne, może mieć podłoże genetyczne lub endokrynologiczne. Nie każda choroba w obrębie układu nerwowego nazywa się psychiczna..w ICD jest dział choroby układu nerwowego więc serio danie transów do zaburzeń psychicznych było idiotyzmem wynikających z nacisków części społeczeństwa.
Dobrze sobie odświeżyć pamięć :) dzięki za info.
Tylko z tego co ja wiem ( ale może się mylę ) to obecnie z dofinansowaniami, refundacjami zabiegów składających się na korektę płci jest już marnie. A w ogóle coś jest refundowane z nich? Poza tym to zależy od regulacji prawnych czy coś jest refundowane czy nie.
Ludzie, proszę, bez porównań do homoseksualizmu. Jakakolwiek orientacja seksualna nie może wyrządzić człowiekowi cierpienia, jeśli jest akceptowana społecznie, a transseksualista choćby był 100% akceptowana, to i tak ma przecież dysforię w stosunku do ciała.
Transi to normalni ludzie, którzy żeby zwyczajnie funkcjonować potrzebują lekarzy, operacji i przyjmowania hormonów do końca życia. Czy to nie brzmi Wam na opis choroby lub co najmniej zaburzenia?
I jeszcze ten powód wykreślenia - ,,aby im się żyło łatwiej''. A co to ma wspólnego? Uznanie czegoś za chorobę lub nie powinno odzwierciedlać faktyczny stan rzeczy, a nie być robione, żeby sprawić komuś przyjemność.
Toleruję transów, ale nie wmawiajmy sobie, że wszystko jest z nimi całkiem w porządku. Pewnie mózg w brzuchu matki nie dostosował się do ciała albo ciało do mózgu.