PE wzywa WHO do zmiany klasyfikacji
Parlament Europejski przyjął wczoraj rezolucję, w której wzywa Światową Organizację Zdrowia do odejścia od traktowania osób transpłciowych jako chorych psychicznie. Z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób dowiadujemy się, że np. transseksualizm jest "zaburzeniem osobowości i zachowania". "Uważanie osób transpłciowych za chorych psychicznie jest odbieraniem im prawa do decydowania o sobie, często prowadzi to do braku szacunku ze strony służby zdrowia oraz rodzin. Rezolucja wysyła jasną wiadomość do Komisji oraz WHO: patologizacja tożsamości płciowej musi się skończyć tak, jak skończyła się patologizacja homoseksualności w 1990" - podkreślił Raül Romeva i Rueda, wiceprzewodniczący Intergrupy LGBT przy Parlamencie Europejskim. W przyszłym roku rezolucję zamierza lobbować w naszym kraju także Fundacja Trans-Fuzja.
Przyjęty wczoraj zapis rezolucji wzywa "Komisję oraz Światową Organizację Zdrowia do wykreślenia zaburzeń identyfikacji płciowej z listy zaburzeń psychicznych i przypilnowania niepatologizującej reklasyfikacji w negocjacjach nad 11. wersją Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób".
"Transseksualność nie jest chorobą ani zaburzeniem psychicznym, ale wymaga pomocy medycznej, podobnie jak ciąża - nie jest chorobą a wymaga takiej pomocy" - tłumaczy naszemu portalowi Lalka Podobińska z Trans-Fuzji. "Będziemy walczyć zarówno o refundację leków, większość i tak jest pełnopłatna, a inne są pełnopłatne, jeśli nie zgadza się PESEL osoby, dla której jest przepisany lek, przeznaczony dla płci z innym PESELEM, jak też o refundację zabiegów chirurgicznych, bo jest to niezbędna pomoc medyczna dla osób transseksualnych" - dodaje.
"Negatywne piętno musi się zakończyć" - podkreśliła Emine Bozkurt, holenderska europosłanka, autorka zapisu.
(md)
Dlaczego nazwanie transseksualizmu chorobą/zaburzeniem psychicznym jest złe? Czy określenie "choroba psychiczna" jest bardziej obraźliwe niż "choroba psychiczna"? Czy sklasyfikowanie kogoś "chorym psychicznie" automatycznie świadczy o braku szacunku?
Nie rozumiem też porównania do ciąży. Ciąża jest stanem fizjologicznym, którego wcześniej czy później doświadczy prawie każda kobieta. Ciąża prawidłowa w zasadzie nie wymaga fachowej pomocy medycznej.
Nie można uznać, że osoby transseksualne są zaburzone psychicznie bo tak po prostu nie jest. Niezgodność płci psychicznej z fizycznymi cechami płci przeciwnej nie ma tu nic do rzeczy. Osoba transseksualna doskonale wie jakie są jej pragnienia, ocenia rzeczywistość tak samo jak reszta itd.
Samo w sobie określenie "chory" w praktyce jest deprecjonujące. Identycznie było z gejami i lesbijkami - takie głosy zresztą słychać jeszcze dzisiaj w ustach Pawłowicz, Terlikowskiego. Kwestia refundacji zabiegów korekty płci to już tylko zapisy. Możemy wydać publiczne pieniądze na taki cel, jeśli tylko będzie taka wola.
A skąd wiesz? Śpisz z byle kim??
a gdzie harmonia?:D
mlody_faszysta:
jesteś na tolerancyjnej stroni ;)
Na marginesie zaznaczę, że doskonale wiem, co znaczy termin "faszysta", aczkolwiek nick jest raczej związany z "nietypowym" "humorem", który tkwi w mojej głowie.
Skąd ta frustracja? Nie uogólniaj, nie każdy puszcza się na prawo i lewo, nie każdy ma AIDS, nie każdy żyje tym światem!
Zgodzę się z komentarzem kolegi mlody_faszysta (aczkolwiek po nicku wnioskuję pewną nie wiedzę związaną z użyciem terminu faszysta) bo to jest w jakimś stopniu zaburzenie i powinno się takim osobom pomagać wybrać odpowiednią dla nich tożsamość :)
niż "choroba fizyczna" oczywiście!
Dlaczego nazwanie transseksualizmu chorobą/zaburzeniem psychicznym jest złe? Czy określenie "choroba psychiczna" jest bardziej obraźliwe niż "choroba psychiczna"? Czy sklasyfikowanie kogoś "chorym psychicznie" automatycznie świadczy o braku szacunku?
Nie rozumiem też porównania do ciąży. Ciąża jest stanem fizjologicznym, którego wcześniej czy później doświadczy prawie każda kobieta. Ciąża prawidłowa w zasadzie nie wymaga fachowej pomocy medycznej.
A ty koleś naucz się czytać ze zrozumieniem, to co ja napisałem.
Według niej Terlikowski miał stwierdzić, że "jest (ona) mężczyzną, który pozbawił się narządów płciowych i udaje kobietę, co świadczy o odejściu od Kościoła katolickiego". Grodzka zapowiada pozew o ochronę dóbr osobistych.
A tutaj fronda.pl.