We wtorek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie projektu ustawy o uzgodnieniu płci złożonego przez posłankę Annę Grodzką i Twój Ruch (Ruch Palikota).
Pod koniec czerwca projekt ustawy otrzymał numer druku sejmowego, posłowie i posłanki mieli debatować nad projektem jeszcze prezd wakacjami. Okazało się, że w sejmowej bazie dokumentów znalazła się niewłaściwa wersja ustawy. W związku z tym Marszałkini Ewa Kopacz postanowiła przełożyć pierwsze czytanie.
„Celem projektowanej ustawy o uzgodnieniu płci jest stworzenie odrębnej procedury sądowej umożliwiającej uznanie tożsamości płciowej jako podstawy określenia płci osób, u których występuje niezgodność między tożsamością płciową a płcią metrykalną. Projekt ustawy wyczerpująco określa także skutki prawne postanowienia sądu o uzgodnieniu płci zarówno w odniesieniu do sfery publicznoprawnej, jak i sfery stosunków cywilnych” – czytamy w uzasadnieniu ustawy. Najwięcej kontrowersji, przede wszystkim w mediach, wzbudził zapis o wieku osoby, która mogłaby złożyć wniosek o uzgodnienie płci – 13 lat (za zgodą opiekunów prawnych). Cała ustawa zakłada jednak liczne konsultacje medyczne, procedurę sądową związaną z procesem i przede wszystkim zaznacza, że… zapis o 13-latkach dotyczy dzieci interseksualnych.
W połowie lipca Anna Grodzka wydała specjalne oświadczenie. „Celem ustawy o uzgodnieniu płci jest stworzenie odrębnej procedury sądowej umożliwiającej uznanie tożsamości płciowej jako podstawy określenia płci osób, u których występuje niezgodność między tożsamością płciową a płcią metrykalną. Dałoby to szansę osobom transpłciowym w Polsce na godne warunki przejścia procedury administracyjno-sądowej. Obecny kształt tej procedury w Polsce według międzynarodowych organizacji praw człowieka jest wielce niezadowalający” -
pisała posłanka.Fundacja Trans-Fuzja stworzyła specjalną broszurę dla posłów i posłanek pt. "Dlaczego nie należy się bać ustawy o określaniu płci?".

Wtorkowe czytanie projektu przewidziano na godzinę 19:45.
Napisałam tak tylko na przykład jedną z lewicowych i tyle.
Ja nie opuszczam głosowań. Nawet przypominam rodzinie. Nie zagłosować, to tak jak powierzyć swoje dziecko obcym ludziom.
To akurat jest prawdopodobne. Wygrają, ale czy na tyle aby móc samodzielnie rządzić? Wątpię. Tak, czy inaczej, będzie ciekawie.
Gdyby każdy z nas tutaj poszedł głosować na, powiedzmy sld ( bo całkiem ładnie ściga platformę w sondażach) to może dało by się temu zapobiec. Ale wielu ludzi rezygnuje z głosowania, bo mają wrażenie ze ich głos i tak nic nie zmieni.
To akurat jest prawdopodobne. Wygrają, ale czy na tyle aby móc samodzielnie rządzić? Wątpię. Tak, czy inaczej, będzie ciekawie.