Mark Zuckerberg, szef Facebooka, zeznawał we wtorek przed komisjami Senatu USA. Wszystko w związku z aferą z wyciekiem danych użytkowników serwisu i możliwością manipulowania wyborcami przed wyborami prezydenckimi w USA w 2016 roku i referendum ws. Brexitu. Podczas przesłuchania pojawiły się i wątki dotyczące poglądów politycznych pracowników Facebooka, ale i mowy nienawiści. Zuckerberg przyznał, że sztuczna inteligencja, która będzie w stanie sensownie ją rozpoznawać to kwestia 10 najbliższych lat.
Gorąco w USA. We wtorek Mark Zuckerberg, szef Facebooka, zeznawał przed komisjami Senatu USA: ds. handlu, nauki transportu oraz sprawiedliwości.
Dużo miejsca poświęcono bezpieczeństwu, zwłaszcza w kontekście afery z wyciekiem danych użytkowników serwisu oraz firmą Cambridge Analytica, która to mogła manipulować nastrojami wyborczymi użytkowników przed wyborami prezydenckimi w USA i referendum ds. Brexitu.
Ale pojawiły się i pytania senatorów o monopol Facebooka, czy mowę nienawiści w serwisie. Znany z anty-LGBT komentarzy w przeszłości, senator Partii Republikańskiej, Ted Cruz, pytał Zuckerberga o...
poglądy polityczne pracowników. Polityk zasugerował, że firma jest "liberalna" i jako przykłady podawał np. blokowanie prawicowych treści. Szef Facebooka przyznał, że Dolina Krzemowa, gdzie firma ma swoją siedzibę, jest "ekstremalnie lewicowym miejscem", ale pracownicy dbają o to, by ich poglądy polityczne nie odbijały się na pracy. Dodał też, że "
Staramy się nie angażować w politykę, ale musiałbym sprawdzić, jak szeroko o tym myślimy".
Co z mową nienawiści w serwisie? Zuckerberg powiedział, że pracują nad sztuczną inteligencją, która będzie ją skutecznie eliminować - ale teraz to jest niemożliwe. I dlatego tym muszą zajmować się ludzie - w najbliższym czasie ma być ich ponad 20 tys.
"Decydowanie o tym, że coś jest mową nienawiści jest bardzo językowo zniuansowane. Musisz zrozumieć co jest przekleństwem i kiedy coś jest nienawistne" - mówił Zuckerberg, ale zaznaczał, że jest optymistą i odpowiednia sztuczna inteligencja powinna pojawić się do 10 lat.
Przypomnijmy, że w ostatnim roku wielokrotnie zdarzały się sytuacje, gdy Facebook blokował tęczowe treści lub zdjęcia z całującymi się parami jednopłciowymi (np. Kuby i Dawida), a my sami wielokrotnie mogliśmy się przekonać jak działają algorytmy Facebooka, które w praktyce nie chronią nas przed homofobią i nienawiścią. Z drugiej strony wiele razy mieliśmy problemy z np. reklamą w serwisie, albowiem nasze treści uznawano za... treści dla dorosłych. (md)
Mowa nienawiści to nie tylko wulgaryzmy, można przecież używać kulturalnych słów, aby kogoś obrazić.... To może być bardzo trudne do wykrycia lub niemożliwe przez jakąś sztuczną inteligencję.
Ty Azalio chyba dużo wiesz na temat mowy nienawiści, no nie? Tak mi się tam tylko przypomniał komentarz pod artykułem o piekarni Putka....
Mowa nienawiści to nie tylko wulgaryzmy, można przecież używać kulturalnych słów, aby kogoś obrazić.... To może być bardzo trudne do wykrycia lub niemożliwe przez jakąś sztuczną inteligencję.