Zuckerberg na paradzie w San Francisco
700 pracowników Facebooka z dyrektorem generalnym Markiem Zuckerbergiem na czele pojawiło się na niedzielnej paradzie w San Francisco. W wydarzeniu udział wzięli też pracownicy Google (ponad 1400) i Apple. To była pierwsza tęczowa parada Zuckerberga.
„Jestem dumny, że nasz kraj zmierza we właściwym kierunku i szczęśliwy za moich przyjaciół i ich rodziny” – napisał w środę na Facebooku Zuckerberg, komentując w ten sposób orzeczenie amerykańskiego sądu najwyższego dotyczące obalenia ustawy Defense of Marriage Act. Niedzielna parada w San Francisco była pierwszą szefa popularnego serwisu społecznościowego i pierwszą z oddelegowaną tak dużą grupą pracowników (15 proc. wszystkich zatrudnionych). Facebook przygotował dla uczestników kolorowe koszulki z logo firmy, a przed główną kwaterą firmy, na tablicy z symbolem popularnego „Lubię to” pojawiła się tęczowa obrączka.
Zaangażowanie Facebooka w kwestie LGBT nie wszystkim się jednak podoba. Na oficjalnym profilu firmy, pod galerią zdjęć z parady, pojawiły się komentarze: „Dlaczego wspierać coś tak grzesznego?”, „Do czego ten kraj zmierza?”, „Po co Facebook się angażuje, powinni zostać neutralni”. Wiadomość o uczestnictwie Zuckerberga w paradzie dotarła także do naszych prawicowych mediów. „Mark Zuckerberg, założyciel Facebooka, oraz pracownicy tego serwisu jawnie wspierają homoseksualizm” – grzmi „Nasz Dziennik”.
Zastanawiamy się co na to homofobiczne organizacje, które tak chętnie korzystają z Facebooka, nie tylko w Polsce? „Skoro jesteście przeciwko równości i małżeństwom jednopłciowym – zdezaktywujecie teraz swoje konta? To chyba jedyna logiczna rzecz, którą możecie zrobić” – czytamy w jednym z komentarzy, będącym odpowiedzią na oburzenie użytkowników serwisu na udział Facebooka w paradzie.
(md)
A on ukrywa bo jemu nie zależy na tym aby homo miało jak najlepiej ale aby na homo zarobić.
Vito, chyba po to ludzie mają nazwiska żeby się nimi posługiwać... tak to już dawno wzywalibyśmy się wszyscy od świń i męskich narządów rozrodczych.
Po drugie - myślisz, że Ty stając w obronie wszystkich osób LGBT robisz to dla nich? Przykro mi, robisz to głównie dla siebie. To o sobie myślisz przeważnie - nie, nie jest to nic złego, każdy z nas najwyżej stawia własne dobro (poza pewnymi "wyjątkowymi wyjątkami"), nie ma się co tego wstydzić czy to ukrywać. Idąc dalej - to, że walczysz o swoje, w słusznej sprawie, a jednocześnie pomagasz w jakiś sposób innym wcale nie zmienia Cię w bezdusznego egoistę. A taki egoizm w ludzkich granicach jest potrzebny :) bez niego chyba niewiele byłoby osób w pełni szczęśliwych.
Po trzecie Vito - nie wymagaj od innych by działali w Twojej, mojej, wspólnej korzyści, w tym przypadku ochronie praw człowieka i walce z ograniczaniem tych praw i ich łamaniem. Równie dobrze, komitet na rzecz ochrony Rzepów może mieć pretensje do Ciebie, że nie zrobiłeś nic w kierunku nagłego tępienia rzepów.
Ty temu "Żydowi" nie pomagałeś w zakładaniu facebook'a, dlaczego on miałby teraz pomagać Tobie?
przyczepiony Rzep.
To daje do myślenia - kurde skoro taki twórca facebook'a -Zuckerberg angażuje się w walkę o prawa człowieka, a w tym przypadku LGBT to może faktycznie oni nie są tacy źli? Może to wydawać się banalne i głupie, ale w wielu przypadkach tak właśnie jest. Najlepiej widać to po subkulturach : niektóre bardzo tolerancyjne, inne całkiem neutralne a jeszcze inne totalnie anty.
Mimo, że może to być zwykły marketingowy chwyt (a wierzę, że nie jest :) ) to i tak uważam, że takich gestów nigdy za wiele : )
A facebook nie jest coraz bardziej tęczowy, raczej coraz bardziej ludzki :))
A teraz wynocha z facebook'a wszystkie Terlikowskie, Pawłowicze, Godsony, Gowiny, Cejrowskie, Wałęsy i inni przeciwnicy równości!