"Byliśmy jej od początku przeciwni. Szereg wyrażonych w niej poglądów i rozwiązań kłóciło się z naszymi poglądami, np. zapisy związane z kulturowym widzeniem płci. Dla mnie płeć jest kategorią biologiczną, a nie kulturową" - mówi "Gazecie Wyborczej" o konwencji antyprzemocowej minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska. Media dziś donoszą, że w ministerstwie sprawiedliwości rozpoczęły się działania w kierunku... wypowiedzenia konwencji.
Przed weekendem serwis OKO.press doniósł, że
rząd Prawa i Sprawiedliwości "przymierza się" do wypowiedzenia konwencji antyprzemocowej. W rozmowie z "Wyborczą" ministerstwo sprawiedliwości potwierdza, że "zainicjowano w tej sprawie dyskusję". Włącza się w nią także minister rodziny, pracy i polityki społecznej, Elżbieta Rafalska, która mówi, że: "Byliśmy jej od początku przeciwni. Szereg wyrażonych w niej poglądów i rozwiązań kłóciło się z naszymi poglądami, np. zapisy związane z kulturowym widzeniem płci. Dla mnie płeć jest kategorią biologiczną, a nie kulturową".
Resort Rafalskiej przygotowuje nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, co zdaniem komentatorów może być sposobem na wypowiedzenie konwencji."Muszę powiedzieć, że od początku byłam przeciwna ratyfikowaniu tej konwencji przez poprzedni rząd. Jednocześnie chcę poinformować, że w moim resorcie powołany został zespół roboczy, który pracuje nad zmianą ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Zapewniam, że w tej dyskusji głos środowisk konserwatywnych jest dla nas ważny" - mówiła też ostatnio minister w rozmowie z "Gościem niedzielnym", dodając, że "Co do założeń wynikających z ideologii gender, to jestem wobec nich bardzo krytyczna" (wywiad można znaleźć
na stronie ministerstwa).
Przypomnijmy, że Konwencję Rady Europy z maja 2011 roku, dotyczącą zapobiegania i zwalczania przemocy wobec kobiet oraz przemocy domowej,
ratyfikowano w Polsce w 2015 roku. Fakt ten poprzedziło kilka lat dyskusji i oporu, zwłaszcza ze strony środowisk prawicowych, które straszyły, że konwencja "otworzy w Polsce furtkę środowiskom feministycznym i związkom partnerskim rozumianym, jako związki homoseksualne" - mówił w 2012 roku Jarosław Gowin, ówczesny minister sprawiedliwości w rządzie Donalda Tuska. "Co gorsze, podpisanie konwencji RE zobowiązywałoby Polskę do promowania postaw homoseksualnych i aktywnego zwalczania poglądu, że małżeństwo, to jest związek kobiety i mężczyzny, a przecież taki pogląd jest wpisany w polską konstytucję" - dodawał minister.
Czeka nas powtórka z rozrywki?(md)
że też ludzie nie rozumieją, że nie warto się cofać do sytuacji z lat 90-tych?? najwyraźniej spora część ludzi uważa przemoc za normalność, której nie należy zmieniać... dobra zmiana w całej okazałości-a wiele jeszcze przed nami...
Ciekawe jak tłumny będzie kolejny Czarny Protest...
Pani Rafalska dobrze zapamiętała swojego szefa, mówiącego, że nikt i nic go nie przekona, że czarne jest czarne a białe jest białe.
kierownik2:
Kogo dyskryminują towarzysze kierownika2?
kierownik2: