Kostrzewa: „Czekamy na pierwsze wypowiedzi nowego ministra na temat związków partnerskich"
Premier Donald Tusk poinformował w poniedziałek, że podjął decyzję o dymisji Jarosława Gowina. Na nowego ministra sprawiedliwości Donald Tusk zarekomenduje Marka Biernackiego. „Bardzo się cieszę, że to właśnie Marek Biernacki jest moim następcą, nie potrafiłbym wskazać nikogo lepszego” – powiedział dziś rano w Radiu Zet Jarosław Gowin. „Dymisja ministra Gowina nie może być postrzegana inaczej, niż jako wizerunkowy krok PO w dobrym kierunku. Jednak nominacja Biernackiego niestety nie oznacza żadnych realnych szans na postęp w kwestiach światopoglądowych istotnych dla polskiej społeczności LGBT” – komentuje poniedziałkowe wydarzenia Krystian Legierski, członek Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich i radny m. st. Warszawa. „Czekamy na pierwsze wypowiedzi nowego ministra na temat związków partnerskich” – dodaje Yga Kostrzewa, rzeczniczka Stowarzyszenia Lambda Warszawa.
Premier Donald Tusk podkreślił podczas poniedziałkowej konferencji prasowej, że powodem dymisji nie są poglądy Jarosława Gowina. "Ministerstwo Sprawiedliwości to nie jest miejsce do tworzenia sytuacji politycznych kłopotliwych dla rządu, czy premiera" - mówił Tusk, dodając: "Ja nie mam i nie mogę mieć czasu na to, żeby się tłumaczyć za ministra, bo on upolitycznia kwestie, którymi się zajmuje". Premier podkreślił, że PO zawsze stało na stanowisku, że spory światopoglądowe nie muszą dewastować polskiej polityki. Nie będzie zgody na narzucanie swoich poglądów całej reszcie – mówił premier.
„Mamy różnice co do tego, jak powinna wyglądać polityka. Pan premier opowiada się za tą polityką ciepłej wody w kranach, ja uważam, że Polska wymaga dużo głębszych reform, no i mamy różnice co do wartości, na których się polska polityka powinna opierać” – mówił dziś w Radiu Zet Jarosław Gowin. Podpytywany przez Monikę Olejnik, czy chodzi o wartości chrześcijańskie – polityk zaprzeczył, tłumacząc, że chodzi o takie wartości jak wolność. „Ja uważam, że polskie państwo jest zbyt opresyjne. Uważam, że na przykład jeżeli chodzi o prawo rodzinne zmiany wprowadzone w poprzedniej kadencji idą za daleko, pozwalają państwu na zbyt głęboką ingerencję w życie rodzinne” – mówił Gowin, który zapowiedział też, że poważnie rozważa możliwość wystartowania w wyborach na prezydenta Krakowa.
Na następcę Jarosława Gowina premier Tusk wyznaczył Marka Biernackiego, tłumacząc - że prezentuje podobny system wartości co jego poprzednik. „W sprawie sumienia każdy ocenia te kwestie indywidualnie. Akurat w sprawie in vitro, czy w sprawie związków partnerskich Marek Biernacki zawsze głosował tak jak ja, nawet mam wrażenie, że czasami głosował umownie mówiąc bardziej konserwatywnie” – podkreślał w Radiu Zet Gowin. Przypomnijmy: Marek Biernacki głosował w styczniu za odrzuceniem wszystkich trzech projektów ustaw o związkach partnerskich, w tym projektu autorstwa posła PO Artura Dunina. W 2012 roku Biernacki był wśród 40 posłów PO, którzy poparli projekt ustawy Solidarnej Polski, przewidujący zakaz aborcji ze względu na upośledzenie lub nieuleczalną chorobę płodu. „Niezależnie od mojej optyki, szanuję poglądy innych osób. Dlatego z reguły staram się mało wypowiadać w kwestiach światopoglądowych. Uważam, że to prywatne sprawy, każdy ma do nich prawo, nie podlegają ocenie” – mówił Biernacki w lutym dla portalu Onet.pl. Pytany dlaczego głosował przeciwko skierowaniu projektów ustaw o związkach partnerskich do dalszych prac, odpowiedział: „Głosowałem przeciwko, bo tworząc związki partnerskie wprowadzilibyśmy w obrót społeczny zupełnie nowy podmiot prawny – zarówno jeśli chodzi o związki jedno- jak i dwupłciowe. Po pierwsze, jestem konserwatystą, który wspiera tradycyjny model społeczeństwa. Po drugie, co jest dla mnie bardzo istotne, były poważne wątpliwości konstytucyjne. Po trzecie, te projekty nie były dobrze przygotowane, nie zostały przeanalizowane ich efekty socjologiczne. Nie chcę, żebyśmy zmieniali społeczeństwo”.
(md)
Krystian Legierski Członek Grupy Inicjatywnej ds. związków partnerskich i radny m. st. Warszawa
Dymisja ministra Gowina nie może być postrzegana inaczej, niż jako wizerunkowy krok PO w dobrym kierunku. Jednak nominacja Biernackiego niestety nie oznacza żadnych realnych szans na postęp w kwestiach światopoglądowych istotnych dla polskiej społeczności LGBT.
Biernacki wydaje się być numerem dwa w konserwatywnej frakcji Gowina. Oceniam go niestety jako człowieka przeszłości, odnajdującego się o wiele bardziej w rozgrywkach o rozliczanie dawnych sporów, krzywd czy urazów niż człowieka rozumiejącego wyzwania XXI wieku przed którymi stoi świat i ludzkość. Sądzę, że pod jego rządami z ministerstwa sprawiedliwości niezmiennie popłyną komunikaty nie zauważające lub nie uznające zmian zachodzących we współczesnym świecie. Na pocieszenie można dodać, że nowy minister nie wydaje się być samodzielnym bytem politycznym na miarę Gowina i raczej zaliczyłbym go do kategorii sprawnie działającego elementu partyjnego aparatu. A to może oznaczać mniej agresywną retorykę w kwestiach światopoglądowych, a co za tym idzie być może uspokojenie emocji w debacie publicznej toczonej w tym obszarze.
Czego będziemy mogli się spodziewać po nowym ministrze w istotnych dla nas kwestiach? Powiemy po pierwszych decyzjach personalnych - jeśli fotel wiceministra zachowa Michał Królikowski znany ze swoich homofobicznych wystąpień (a przy tym prawa ręka Gowina) to moje prognozy można będzie uznać za trafione.