Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Piątek, 28.02.2014, Aktualizacja: Środa, 01.04.2026

Przesłuchiwanie rządu i niebezpieczne związki

Podziel się Tweetnij Skomentuj (15)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (15)

Prof. Płatek walczy z ministerstwem o protokoły

"To jest przesłuchiwanie rządu, dyktowanie, co ma być zrobione. To się odbywa jak wizyta na dywaniku, a nie rozmowa partnerów. Ale trzeba przyznać, że rząd stara się trzymać linii prawa. Tylko dlaczego musi się tłumaczyć i walczyć o to, żeby zachowane było prawo?" - powiedziała prof. Monika Płatek w radiu TOK FM o protokole z posiedzenia Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu z 2012 roku.

Od kilku miesięcy prof. Monika Płatek walczy z Ministerstwem Administracji i Cyfryzacji o dostęp do protokołu z posiedzenia przedstawicieli rządu i episkopatu w 2013 roku. Bezskutecznie. Okazało się, że protokoły z poprzedniego posiedzenia zatwierdzane są... na kolejnym. Prawniczka zwróciła się więc o udostępnienie protokołu z podobnego spotkania – ale w roku 2012. W czwartek prof. Płatek otrzymała dokument, który udostępniła w serwisie feministka.org. Do czego potrzebny był prawniczce protokół? "W związku z tym, że już któryś raz słyszałam bardzo negatywne opinie na temat ratyfikacji tej konwencji [dot. przeciwdziałania przemocy wobec kobiet – przyp. red.] zarówno ze strony Ministerstwa Sprawiedliwości, jak i Episkopatu Polski, czyli dwóch ciał, po których ja bym się spodziewała wsparcia w tej sprawie, to chciałam zrozumieć, jakie są zarzuty strony rządowej i hierarchów kościelnych" – mówiła w radiu TOK FM.

Czego dowiadujemy się z protokołu z posiedzenia w 2012 roku? Spotkanie dotyczyło polityki prorodzinnej, kwestii bioetycznych, czy religii na maturze. Biskup Suski podjął temat rozwodów i przedstawił postulat Kościoła, by "w procedurze rozwodowej wprowadzić obligatoryjnie mediacje oraz ograniczyć możliwość uzyskania rozwodu w pierwszym roku po zawarciu związku małżeńskiego". Duchowny odniósł się też do związków partnerskich. Jego zdaniem projekt może powodować "niekorzystny efekt społeczny poprzez zmarginalizowanie małżeństwa i opierającej się na nim rodziny". Pojawiły się argumenty, że projekt jest sprzeczny z "konstytucyjnymi gwarancjami ochrony małżeństwa, rodziny, macierzyństwa i rodzicielstwa". Ówczesny minister administracji i cyfryzacji, Michał Boni, przypomniał biskupom, że projekt o związkach partnerskich jest projektem poselskim i "z tego co wie" rząd nie będzie go rekomendował.

Nie zabrakło i dyskusji wokół Konwencji Rady Europy dot. przeciwdziałania przemocy wobec kobiet. Po słowach ministra Kosiniaka-Kamysza, który podkreślił, że "trwają konsultacje", arcybiskup Dzięga odpowiedział ministrowi, że warto na tym etapie "pamiętać, że Konstytucja jest kompromisem, który chroni sprawy istotne dla małżeństwa i rodziny na minimalnym poziomie". Przestrzega przed dalszym kompromisem, który grozi "zachwianiem całego systemu prawnego".

Takich "kwiatków" w protokole jest więcej. W kontekście dyskusji o kwestiach bioetycznych, arcybiskup Dzięga zasugerował, by we wszystkich ustawach znalazł się zapis o "sprzeciwie sumienia". Pojawiła się też mowa nienawiści – posiedzenie odbyło się niedługo po liście ministra Boniego.

"Spotkanie niewiele ma wspólnego z Komisją Wspólną, a sporo z wijącym się piskorzem na dywaniku; niestety rolę piskorza grają reprezentujący nas przedstawiciele Rządu. Przyszło mi na myśl, że może to być wynikiem braku naszej aktywności. Być może Rząd powinien wiedzieć, że niekoniecznie liczy się tylko głos z ambony. Może powinien wiedzieć i czuć, że ma robić to, do czego jest zobowiązany przez Konstytucję i prawo i wtedy będzie miał wsparcie zwykłych ludzi. Może powinien wiedzieć, że to czy się utrzyma wcale nie zależy tak bardzo od tego co powie ksiądz na kazaniu, a sporo od tego czy będzie robił swoje niezależnie od fochów i pretensji jednego czy drugiego biskupa" – napisała o protokole prof. Płatek.

(md)
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (33)
your-immortal freakthemighty formidable sylv dwukwiat labryska89 pierrot icq tysieeek95 julkasc
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (15)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
mlodyturek
Wyróżniony 28.02.2014 21:33 mlodyturek (41) CK
Mam wiele szacunku dla prof. Płatek za całokształt jej działalności, ale po przeczytaniu tego raportu uważam, że po prostu "bije pianę". Nie odniosłem wrażenia jakoby przedstawiciele rządu płaszczyli się przed episkopatem. Zachęcam was do lektury, może będziecie mieli inne zdanie. Myślę, że dokładny stenogram więcej by powiedział. Mnie przeraża bardziej sam fakt, że (jak przypuszczam na mocy Konkordatu) taka komisja w ogóle ma miejsce. Fakt, że rząd musi konsultować swą politykę z przedstawicielami kleru, jest upokarzający dla polskiego społeczeństwa.
cytuj zgłoś 4 1
nataus
Wyróżniony 28.02.2014 20:25 nataus (42) Warszawa/Olsztyn
To jest po prostu niepojęte!
Niby konstytucja (która, nota bene, jest przecież kompromisem zawartym między rządem i episkopatem) gwarantuje rozdział państwa od kościoła, a biskupi i, co gorsze, rząd zachowują się, jakby kościół był podmiotem mogącym wpływać na świecką (a nie kościelną) legislację. Ciekawe, czy prawo kanoniczne jest tak samo konsultowane z rządem?
cytuj zgłoś 2 0
shingao 新顔
Wyróżniony 28.02.2014 14:28 shingao (40) Szczecin
neguto:
Zgadzam się że jesteśmy za mało aktywni. Więcej aktywności wykazują przedstawiciele kościoła i faszyści z ONR. Oni są zorganizowani i aktywni. A my tak ni to się miotamy ni to popłakujemy z bezsilności. Nie mamy żadnej głośnej i skutecznej akcji ostatnio.


Bo głośna akcja to w przypadku LGBT zawsze "obnoszenie się", "homoterror" i "dyktatura mniejszości"..........nie wspominając o "ideologii gender"! ;)
cytuj zgłoś 10 0
Ikona
Wyróżniony 28.02.2014 13:58 neguto
Zgadzam się że jesteśmy za mało aktywni. Więcej aktywności wykazują przedstawiciele kościoła i faszyści z ONR. Oni są zorganizowani i aktywni. A my tak ni to się miotamy ni to popłakujemy z bezsilności. Nie mamy żadnej głośnej i skutecznej akcji ostatnio.
cytuj zgłoś 10 0
upstairs_at_you
05.03.2014 18:28 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
mlodyturek:
Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego ten "kop" udał się w Hiszpanii i Irlandii, a u nas nikt nawet nie próbuje.


Może właśnie dlatego, że jak się czegoś nawet nie próbuje zrobić to szanse na powodzenie spadają do zera? ;-)
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
05.03.2014 10:00 neguto
to jest jakoś powiązane z położeniem geograficznym cały wschód europy jest jakiś bardziej any z Rosja na czele. To chyba zacofanie jak w afryce. Wyżej rozwinięte demokratyczne kraje są jakieś bardziej liberalne.
cytuj zgłoś 0 0
mlodyturek
05.03.2014 8:21 mlodyturek (41) CK
Rolą przywódców politycznych jest modernizacja kraju, którym rządzą. Również w sensie zmian zmian obyczajowych czy społecznych.
Dlaczego nie mniej katolickie od nas kraje jak Hiszpania czy Irlandia mają a my nie mamy?
Tamte społeczeństwa ewoluowały szybciej z natury rzeczy?
Nie. Dostały "kopa" od swoich przywódców.
Nasi politycy najwyraźniej postanowili przegapić moment, w którym powinni wstać z klęczników i pociągnąć za sobą społeczeństwo. Raczej doczekamy sytuacji, kiedy panowie Tusk i Kaczyński zostaną razem ze swoimi klęcznikami wywiezieni na śmietnik historii jako polityczne "mamuty".
Ich wybór!


Zanim tak się stanie, na co liczę, czekają nas 4 lata "troskliwej opieki" Kaczyńskiego. Społeczeństwo, niestety, krótką ma pamięć, a wśród młodzieży policealnej, której w szkołach wtłoczono bogoojczyźniano-martyrologiczno-mesjanistyczną wersję historii kraju, rosną nastroje prawicowe. Jednak Polska to specyficzny kraj. Wielokrotnie zastanawiałem się, dlaczego ten "kop" udał się w Hiszpanii i Irlandii, a u nas nikt nawet nie próbuje. Może chodzi tu o ostatnie kilka dekad. W Hiszpanii szalał faszysta Franco, wspierany przez Kościół katolicki, a i w Irlandii wpływ Kościoła na politykę był olbrzymi. U nas natomiast kilka dekad "komuny" spowodowało, że naród wprost rzucił się w ramiona kleru i za nic nie chce się z nich choć trochę uwolnić.
cytuj zgłoś 0 0
upstairs_at_you
04.03.2014 22:04 upstairs_at_you (57) miasteczko raczej
mlodyturek:

mlodyturek:
Sytuacja osób LGBT jest dużo lepsza niż u nas, ale u nich ten proces trwa od lat 60., a u nas dopiero raczkuje.


Czyli w USA trwa to ok. 50 lat a u nas połowę tego. To dlaczego my ciągle jeszcze raczkujemy?
Na zdrowy rozum powinniśmy być w połowie drogi ;-) A gdzie jesteśmy?


Masz rację, faktycznie raczej chce. Wydawało mi się, że została powołana na mocy Konkordatu, ale właśnie przeczytałem, że to dużo starszy twór. A co do raczkowania... mentalność społeczeństw zmienia się niestety w zółwim tempie.


Rolą przywódców politycznych jest modernizacja kraju, którym rządzą. Również w sensie zmian zmian obyczajowych czy społecznych.
Dlaczego nie mniej katolickie od nas kraje jak Hiszpania czy Irlandia mają a my nie mamy?
Tamte społeczeństwa ewoluowały szybciej z natury rzeczy?
Nie. Dostały "kopa" od swoich przywódców.
Nasi politycy najwyraźniej postanowili przegapić moment, w którym powinni wstać z klęczników i pociągnąć za sobą społeczeństwo. Raczej doczekamy sytuacji, kiedy panowie Tusk i Kaczyński zostaną razem ze swoimi klęcznikami wywiezieni na śmietnik historii jako polityczne "mamuty".
Ich wybór!
cytuj zgłoś 0 0
mlodyturek
03.03.2014 12:53 mlodyturek (41) CK
Doskonale wiem, jak się takie sprawy mają w USA- wszak zamierzam studiować amerykanistykę. Niemniej jednak, chyba nie do końca zrozumiałeś mój komentarz- miałam na myśli to, że jest już jakaś liczba Stanów, w której małżeństwa osób tej samej płci są legalne, a u nas np. przy debacie o związkach partnerskich odzywają się osoby, które z racji swojego, pozwolę sobie powiedzieć, zawodu nie powinny się w ogóle odzywać. A tymczasem u nas księża publicznie pouczają polityków jak stanowić prawo, aby było ono chrześcijańskie.


Tak, na poziomie stanowym widać pewien postęp, ale raczej w tzw. "blue states", czyli stanach, w których głosuje się na Demokratów. Na poziomie federalnym, czyli centralnym, społeczność LGBT nawet nie ma co marzyć o przełomie, zupełnie jak u nas, a to wszystko dzięki słynnej ustawie DOMA. Nawet na poziomie stanowym dochodzi do regresu, jak w przypadku niesławnej Prop 8, która na szczęście została uznana za niekonstytucyjną. Dobrze, że amerykański system polityczny pozwala na rozpatrywanie takich spraw na poziomie stanowym, bo byliby w tym samym miejscu co my.
cytuj zgłoś 0 0
mlodyturek
03.03.2014 12:31 mlodyturek (41) CK
upstairs_at_you:
mlodyturek:
Fakt, że rząd musi konsultować swą politykę z przedstawicielami kleru, jest upokarzający dla polskiego społeczeństwa.


Chyba nie tyle musi co raczej chce. A skoro chce to znaczy, że dla rządzących nie jest to upokarzające.
Ot, po prostu większości polskich polityków odpowiada rola biskupich "chłopców na posyłki".
A społeczeństwo? A kto by się przejmował "zbiorem przypadkowych jednostek"? :-P

mlodyturek:
Sytuacja osób LGBT jest dużo lepsza niż u nas, ale u nich ten proces trwa od lat 60., a u nas dopiero raczkuje.


Czyli w USA trwa to ok. 50 lat a u nas połowę tego. To dlaczego my ciągle jeszcze raczkujemy?
Na zdrowy rozum powinniśmy być w połowie drogi ;-) A gdzie jesteśmy?


Masz rację, faktycznie raczej chce. Wydawało mi się, że została powołana na mocy Konkordatu, ale właśnie przeczytałem, że to dużo starszy twór. A co do raczkowania... mentalność społeczeństw zmienia się niestety w zółwim tempie.
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Andrzej Dzięga Episkopat Polski Konwencja Antyprzemocowa Kościół Michał Boni Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji Ministerstwo Sprawiedliwości Monika Płatek Polityka Polska Prawo prawo rząd Rządowe konsultacje z Episkopatem Społeczeństwo związki partnerskie
Powiązane
Obraz Czwartek, 25.09.2014 Monika Płatek wiceministrą sprawiedliwości? Obraz Wtorek, 02.10.2018 Ludwik Dorn o... związkach partnerskich Obraz Wtorek, 10.11.2015 Co o LGBT mówili nowi ministrowie? Obraz Wtorek, 07.05.2013 Nowy minister sprawiedliwości o związkach partnerskich Obraz Poniedziałek, 25.06.2012 Boni o związkach: "Lepiej dalej dyskutować"
Inne tematy
Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ... Środa, 24.06.2026 Pierwsze gejowskie małżeństwo w Bundestagu - nie zgadniecie w jakiej partii ...
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
KyivPride 2026: rekordowa frekwencja w cieniu rosyjskich dronów Poniedziałek, 22.06.2026 KyivPride 2026: rekordowa frekwencja w cieniu rosyjskich dronów
Leviticus: Queerowy horror o religijnej homofobii wchodzi do kin Wtorek, 23.06.2026 Leviticus: Queerowy horror o religijnej homofobii wchodzi do kin
Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki? Czwartek, 28.05.2026 Prezydent Nawrocki zapowiada weto ws. ustawy o statusie osoby najbliższej. Będzie projekt prezydencki?
Kraków: dziennikarz zaatakowany za noszenie tęczowego symbolu Wtorek, 16.06.2026 Kraków: dziennikarz zaatakowany za noszenie tęczowego symbolu
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się