W 2015 roku do Kampanii Przeciw Homofobii i Stowarzyszenia Lambda Warszawa zgłoszono aż 53 przestępstwa motywowane homofobią lub transfobią. Co na to polskie władze? Nie odnotowały żadnego. W czwartek poznaliśmy treść raportu Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE dot. przestępstw z nienawiści, przy którym współpracowały wspomniane organizacje.
Celem raportu OBWE, który bazuje na danych zebranych zarówno przez państwa, jak i działające na ich terenie organizacje pozarządowe, jest pokazanie skali zjawiska przestępczości z nienawiści. W przypadku większości państw, raport ten ukazuje nieadekwatność statystyk policyjnych, które zawierają mniej spraw niż statystyki NGOsów. W takiej sytuacji jest m.in. Polska, która, choć technicznie ma taką możliwość, nie zarejestrowała żadnego przestępstwa homo- czy transfobicznego. Dla porównania, Wielka Brytania zgłosiła do OBWE za 2015 r. aż 8,252 przypadków przestępstw motywowanych homo- i transfobią - tłumaczy na swej stronie KPH.
KPH i Lambda przypominają kilka głośnych spraw - w tym samobójstwo Dominika z Bieżunia, czy pobicie Huberta i Daniela w Krakowie. Wśród zgłaszanych zdarzeń znajdziemy też pobicia, homofobiczne wyzwiska na ulicy, w pracy i szkole, czy nękania i prześladowania w mediach społecznościowych.
Dlaczego nie ma ich w policyjnych statystykach? Organizacje podkreślają, że z jednej strony prawo polskie nie zakazuje wprost przestępstw motywowanych homofobią czy transfobią, z drugiej: "w polskiej Policji ciągle pokutuje kult statystyki. Policji zależy na tym, aby liczba zgłoszonych przestępstw była jak najniższa, a wykrywalność jak najwyższa" - tłumaczy Piotr Godzisz z Lambdy Warszawa, dodając: "Z badań wynika, że ponad połowa osób LGBT, które próbowały złożyć zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa, była zniechęcana przez Policję. To dlatego, że przestępstwa motywowane uprzedzeniami są trudne w prowadzeniu i „psują” statystyki".
Z raportem OBWE można zapoznać się
w tym miejscu.Przypomnijmy, że na początku listopada Sejm odrzucił nowelizację Kodeksu karnego, poszerzającego go o przesłanki związane z płcią, wiekiem, niepełnosprawnością i orientacją seksualną. Projekt został złożony przez posłów i posłanki Nowoczesnej.
(red)
Chyba incydent w czasie marszu równości został wymieniony w sprawozdaniu przesłanym do raportu ogólnego. Przeglądając doniesienia z innych krajów, znalazłem tylko naruszenia prawa ze względu na uprzedzenia wobec orientacji seksualnej, które dotyczyły poszczególnych osób lub par, które mieszkały razem, i doświadczyły napaści/znieważenia w miejscu zamieszkania.
Zgoda, dodałbym jeszcze, że równie ważne są programy kształcenia nauczycieli, bo oprócz zajęć o normie kulturowej jest jeszcze codzienność, w której trzeba rozwiązywać konflikty. Zastanawiam się ilu nauczycieli nie miałoby kłopotów ze zdefiniowaniem, rozpoznaniem w szkole przemocy z powodu orientacji seksualnej i skutecznym przeciwdziałaniem?
swoją drogą przemoc fizyczna też jest ujęta w kodeksie karnym-ale każdy stwierdzi, że nie ma to jak koleżeński kuksaniec albo że normalny człowiek uwielbia boks i sporty kontaktowe(wszak i mężczyźni i kobiety praktykują sporty siłowe)...
ktoś sobie robił PPI-R ???