W 60 z 61 krajów "Deadpool" był w ostatni weekend numerem jeden w kinach. Tym jednym krajem została... Polska. I tak oto z powodu filmu o panseksualnym antybohaterze nasz kraj znalazł się na czołówkach gazet. Jak pierwsze (queerowe) wrażenia po premierze "Deadpoola"?
W ostatni weekend w wielu krajach swoją premierę miał nowy film z komiksowej stajni Marvela, "Deadpool". Deadpool jest jedną z najbardziej lubianych przez fanów Marvela postaci: najemnikiem i żołnierzem, który w wyniku eksperymentu nabywa umiejętności samouzdrawiania. Deadpool jest typowym antybohaterem: skupionym na zemście, wulgarnym, całkowicie szalonym i znanym z czarnego poczucia humoru. Ryan Reynolds (który wcielił się w Deadpoola) i Tim Miller (reżyser) od wielu lat walczyli o możliwość nakręcenia filmu. Co ciekawe, udało się im też wywalczyć to, by film był tylko dla dorosłych.

Przypomnijmy, że Fabian Nicieza, jeden z komiksowych współtwórców Deadpoola od lat jest pytany o seksualność postaci: Nicieza podkreślał, że Deadpool jest "omniseksualny" i że w jednej chwili może być gejem, w drugiej hetero, w trzeciej wszystkim równocześnie - flirtuje z każdym i nie ma z tym problemu. "Nie lekceważę nikogo, ale czytelnicy zawsze chcą mieć "postać dla siebie" i czasem zapominają, że to wykluczanie tego, kim ta postać jest dla innych. Od lat zmagam się z tym pytaniem i już mam dość. On nie ma płci i równocześnie jest wszystkimi. Jest twój i równocześnie wszystkich. Nie lekceważenie, ale wyżyny inkluzywności" - podkreślał Nicieza w zeszłym roku.
Tym samym tropem poszli twórcy filmu: w jednym z wywiadów Miller podkreślał, że Deadpool jest po prostu panseksualny, a Reynolds dodawał, że "zobaczymy jego seksualność w bardzo prowokacyjny sposób". "Oczywiście, że w filmie jest trochę seksualności. Gdy kręciliśmy były momenty, że łapiesz się na myśli: hmm, czy to aby nie za dużo? Ale to w końcu film na podstawie komiksu, będzie dobrze!"
W jednym z ostatnich wywiadów Reynolds przyznał, że chciałby, by w kolejnej części filmu Deadpool miał... chłopaka.Jak film recenzują magazyny LGBT? Nie brakuje małego rozczarowania brakiem zapowiadanej faktycznej inkluzywności produkcji i czasem zbyt... ciężkim, gejowskim humorem. Nick Duffy podkreśla w Pink News, że historia jest jednak dość stereotypowa, a żarty na dłuższą metę męczące, ale zaznacza też, że sam queerowy szum wokół filmu jest czymś wyjątkowym w "grzecznym" świecie komiksowych filmów.
Być może w świecie Dziewczyn z portretu i Stonewall to nie wydaje się zbyt istotne, ale mnóstwo ludzi ogląda filmy o superbohaterach - wystarczająco, by był to opłacający biznes - i jeżeli panseksualny wymiatacz jak Deadpool może być ujawniony i dumny, uważam to za swego rodzaju postęp. Nick Duffy, Pink News
PS "Deadpool" przegrał w polskich kinach z komedią "Planeta singli". (red)
Widząc jednak po Tobie, czułeś się wśród tej "małe, zacofanej społeczności" chyba gorzej, skoro musiałeś aż wyemigrować chłopino do Niemiec....bez komentarza. Idąc tym tokiem, właśnie osądziłeś wszystkich, wszystkich polaków, że są zacofanymi chłopkami i małym rozumku. Gratuluję. Z takimi chłopcami (patrz profil), jak Ty to nawet nie będę dyskutować. Jesteś dla mnie na poziomie studenta.
Jakoś tego co ten "ktoś" tu niby robi, nie widać. A mam dostęp i do radia, tv, internetu, gazet, bruku ulicy, ludzi wokół.
Nie z tego powodu wyjechałem za granicę i na pewno nie będę Cię oświecał z jakiego powodu tutaj teraz mieszkam. Tym bardziej nie mam takiego zdania na temat polaków jakie Ty mi zarzucasz mały Korwinku. A co do mojego profilu, to co ty tam takiego studenckiego zobaczyłeś? Zdjęcia z przed 6-10 lat? Fakt byłem wtedy studentem i miałem akademickie życie, które tam się znajduje. Żal mi Ciebie, bo patrząc na Twój profil, masz całą rzeszę użytkowników queer.pl, którzy się z Tobą w żadnej sprawie nie zgadzają. Jesteś biednym człowiekiem, bo wszystko i wszystkich potrafisz jedynie hejtować... taki gimbus naszych czasów. Wolę w takim razie być tym studenciakiem w czyichś oczach niż hejtującym gimbem
pięknie, własnie opisałeś siebie! bravo Ty ;)
Dzięki. Ja mam inny przykład PiSlamizmu. Oskarżasz mnie o coś, a potem nie jesteś wstanie tego udowodnić. Twierdzisz, że coś pisałem, ale nie potrafisz wskazać gdzie to pisałem. Ale zgadzam się z Tobą. Dyskusja nie ma sensu :)
Tak, własnie tyle piszesz i niejednokrotnie nie na temat, więc skoro nie pamiętasz co piszesz dalsza dyskusja z Tobą mija się z celem. Typowy przyklad PiSlamismu.
Ja Tobie zarzucałem takie postawy? Wiele Tobie zarzucałem, ale Takich zarzutów sobie nie przypominam.
Racja, wywodzę się ze wsi i zaskoczę Cię, o mnie tu wszyscy wiedzą od dziecka jaki jestem. Mam również porównanie ze środowiskiem miejskim - znowu zaskoczę: ludzie na wsi są dla mnie bardziej życzliwi, jak tamci. Widząc jednak po Tobie, czułeś się wśród tej "małe, zacofanej społeczności" chyba gorzej, skoro musiałeś aż wyemigrować chłopino do Niemiec....bez komentarza. Idąc tym tokiem, właśnie osądziłeś wszystkich, wszystkich polaków, że są zacofanymi chłopkami i małym rozumku. Gratuluję. Z takimi chłopcami (patrz profil), jak Ty to nawet nie będę dyskutować. Jesteś dla mnie na poziomie studenta.
Jakoś tego co ten "ktoś" tu niby robi, nie widać. A mam dostęp i do radia, tv, internetu, gazet, bruku ulicy, ludzi wokół.
2. Ja konserwatystą? Ty to chyba jak Korwin. Dla niego 95% ludzi to socjaliści. Z Tobą to chyba podobnie, tylko na odwrót.
Przeczytaj więc jeszcze raz to co napisałeś, a uzyskasz odpowiedzi na postawione wcześniej w kierunku mojej osoby pytania. Tak, masz coś w sobie z niego, choćby wielokrotnie zarzucając mi skrajnie lewicową/liberalną postawę w wielu kwestiach dot. życia społecznego. Jakby nie było, to Ty walczysz tu ze mną i moimi postawami pro-lgbt.
Komu jak komu VU2X7IfV ale to właśnie Tobie można zarzucić "kmiotka o ograniczonym rozumku". Masz swoje racje, których nikt nie rozumie i wystawiasz się na krytykę. Szlak może również człowieka trafić gdy czyta się pod swoim adresem "za kim wy stoicie, ale na pewno nie obroncami praw osób lg" skoro nawet nie wiesz jak wiele dana osoba może robić na co dzień dla naszego środowiska. Oceniasz ludzi po jednym poście i dążysz w zaparte niczym koń na krakowskim rynku - z klapkami na oczach i nic nie widzisz co się dzieje dookoła ciebie.
Tyle w temacie