Deadpool jest zły
Zanim zasiądziemy dziś przed telewizorami, by obejrzeć drugi półfinał Eurowizji, zastanówmy się dlaczego w konkursie nie ma... Kanady. Za kilka dni filmowa premiera drugiej części Deadpoola, którego twórcy jak zwykle poszli w nietypową promocję... w Europie. Tak, Deadpool jest zły, że Kanady nie ma na Eurowizji.
Dwa lata temu dostaliśmy komiksowy film "Deadpool". Okazał się on hitem, szybko ogłoszono więc, że powstanie druga część. Czas leci, więc premiera już za kilka dni!
Przypomnijmy, że Deadpool jest jedną z najbardziej lubianych przez fanów Marvela postaci: najemnikiem i żołnierzem, który w wyniku eksperymentu nabywa umiejętności samouzdrawiania. Deadpool jest typowym antybohaterem: skupionym na zemście, wulgarnym, całkowicie szalonym i znanym z czarnego poczucia humoru. Ryan Reynolds (który wcielił się w Deadpoola) i Tim Miller (reżyser) od wielu lat walczyli o możliwość nakręcenia filmu. Co ciekawe, udało się im też wywalczyć to, by film był tylko dla dorosłych.
Okazało się, że Deadpool był strzałem w dziesiątkę, dużo też było szumu wokół panseksualności głównego bohatera. Chociaż sam film nie był aż tak queerowy jak zapowiadano.
Z okazji premiery drugiej części - n
ajpierw otrzymaliśmy piosenkę Celine Dion i tańczącego w szpilkach Deadpoola (o czym donosiliśmy w
naszym qlturalnym podsumowaniu tygodnia), a teraz... Hejt na Eurowizję, na której nie ma... Kanady.
Przy okazji przypominamy:
drugi półfinał już dziś! Komu kibicujecie?(red)