Marzeniem Boga jest "związek miłości między mężczyzną a kobietą" - mówił w niedzielę papież Franciszek, podczas mszy na rozpoczęcie synodu biskupów dot. rodziny. Media na całym świecie zwracają uwagę, że synod "Powołanie i misja rodziny w Kościele i świecie współczesnym" odbędzie się w cieniu coming outu księdza Krzysztofa Charamsy.
Przypomnijmy, że zeszłoroczny synod niektórzy oceniali jako porażkę, inni zwracali uwagę na zmiany, które zachodzą w kościele. "Nie istnieje żadna podstawa, by upodabniać lub stwierdzić analogie, nawet odległe, między związkami homoseksualnymi a Bożym planem wobec małżeństwa i rodziny" - orzekli rok temu biskupi, przekreślając nadzieję wielu wiernych na otwarcie się Kościoła na LGBT.
Tegoroczny synod, jak powiedział sam papież, ma się skupić na trzech kwestiach: dramacie samotności, miłości między kobietą a mężczyzną i rodzinie."Mogłoby się zdawać, że społeczeństwa najbardziej zaawansowane to właśnie te, które mają najniższy odsetek urodzeń i najwyższy wskaźnik aborcji, rozwodów, samobójstw i zanieczyszczenia środowiska naturalnego i społecznego" - mówił w niedzielę papież, dodając, że marzeniem Boga jest "związek miłości między mężczyzną a kobietą". Z drugiej strony nie brakowało słów o tym, że "Kościół zamknięty zamiast być mostem staje się przeszkodą".
W piątek wieczorem w rozmowie z twórcami i twórczyniami filmu "Artykuł osiemnasty" ujawnił się ks. Krzysztof Charamsa. "Jestem księdzem, szczęśliwym i dumnym księdzem. Dzisiaj to szczęście dotyka szczytu, bo mogę powiedzieć, że jestem księdzem gejem" - mówił kilka godzin później w rozmowie z Katarzyną Kolendą-Zaleską. "Jestem mężczyzną, który żyje w zgodzie ze swoją orientacją seksualną. W zgodzie z naturą realizuję powołanie kapłańskie" - podkreślał, dodając, że "Kościół jeszcze nigdy nie skonfrontował się z obecnym stanem nauki na temat homoseksualności. Dokumenty Kongregacji Nauki Wiary są wypełnione stereotypem, kiedyś przyjętym jako prawda, ale dziś już przez świat odrzuconym".
Podczas sobotniej konferencji prasowej w Rzymie ksiądz przedstawił swojego partnera, mówiąc, że "Po długiej refleksji, po wielu walkach wewnętrznych i modlitwie, po wielu cierpieniach, po licznych rozmowach z kapłanami homoseksualistami i nie tylko, i w końcu po znalezieniu osoby, którą kocham, rosnąc każdego dnia w relacji miłości, podjąłem decyzję o publicznym ogłoszeniu mojej naturalnej orientacji osoby homoseksualnej, dumnej i szczęśliwej z bycia tym kim jest".
Watykan poinformował w sobotę, że ksiądz Charamsa "nie może nadal wykonywać swoich zadań w Kongregacji Nauki Wiary i na uniwersytetach papieskich", a przełożony Charamsy, biskup pelpliński Ryszard Kasyna, upomniał duchownego, aby ten "wrócił na drogę Chrystusowego Kapłaństwa". Poprosił też wiernych i kapłanów o modlitwę w jego intencji.
"Artykuł osiemnasty" można wesprzeć na stronie
POMAGAM.PL/ART18. Jeśli pragniesz wesprzeć projekt w inny sposób, zaangażować się w jego tworzenie lub dowiedzieć się o nim więcej, zapraszamy do kontaktu:
[email protected] i do śledzenia strony na Facebooku: facebook.com/artykulosiemnasty
#ART18 na QUEER.PL
teahknight:
Moze nie wiesz, ale mniej wiecej połowa ksieży w watykanie to geje, łączący "pracę" z wizytami w klubach itd. Są ładne dokumentacje na ten temat, i papież doskonale o tym wie. To taka watykańska tajemnica poliszynela :) Charams chciał pewnie przyspieszyć sam proces zmian :P
Moze nie wiesz, ale mniej wiecej połowa ksieży w watykanie to geje, łączący "pracę" z wizytami w klubach itd. Są ładne dokumentacje na ten temat, i papież doskonale o tym wie. To taka watykańska tajemnica poliszynela :) Charams chciał pewnie przyspieszyć sam proces zmian :P
Moze nie wiesz, ale mniej wiecej połowa ksieży w watykanie to geje, łączący "pracę" z wizytami w klubach itd. Są ładne dokumentacje na ten temat, i papież doskonale o tym wie. To taka watykańska tajemnica poliszynela :) Charams chciał pewnie przyspieszyć sam proces zmian :P
W tej samej ewangelii jest napisane, że za akty homoseksualne są obrzydliwe (cokolwiek to znaczy) i idzie się za nie do piekła. W zasadzie to zrozumiałbym jeszcze księdza geja singla, ale ksiądz gej żyjący w związku i powołujący się na słowa Biblii, to lekka przesada. Skoro nie zgadza się z ewangelią, to niech zmieni religię. No ale czego nie robi się dla medialnego rozgłosu :D W zasadzie zastanawiam się tylko czy Charamsa to bardziej troll czy bardziej osoba z zaburzeniem osobowości.
Bo Biblii nie czyta sie dosłownie, i wykształcony ksiądz doskonale o tym wie. Generalnie badacze Biblii uważają, że ten kawalek o homo należy odczytywać jako potepienie "traktowania mężczyzn przez innych meżczyzn na równi z kobietami", które oczywiscie miały wtedy niski status społeczny i podporządkowaną role w seksie.
Kaeso:
Ale to my wszyscy stanowimy ten świat i to my decydujemy o tym, jak będzie wyglądał. Żyjąc biernie, z poczuciem bezsiły i niemocy, akceptując świat takim, jaki jest, musimy siępogodzić z tym, że tki będzie. Ale świat sięwciąż zmienia. Właśnie dzięki ludziom, którzy wierzą w to, że są w stanie coś gorszego zastąpić mniej gorszym. A może nawet lepszym.
Ale to my wszyscy stanowimy ten świat i to my decydujemy o tym, jak będzie wyglądał. Żyjąc biernie, z poczuciem bezsiły i niemocy, akceptując świat takim, jaki jest, musimy siępogodzić z tym, że tki będzie. Ale świat sięwciąż zmienia. Właśnie dzięki ludziom, którzy wierzą w to, że są w stanie coś gorszego zastąpić mniej gorszym. A może nawet lepszym.
W tej samej ewangelii jest napisane, że za akty homoseksualne są obrzydliwe (cokolwiek to znaczy) i idzie się za nie do piekła. W zasadzie to zrozumiałbym jeszcze księdza geja singla, ale ksiądz gej żyjący w związku i powołujący się na słowa Biblii, to lekka przesada. Skoro nie zgadza się z ewangelią, to niech zmieni religię. No ale czego nie robi się dla medialnego rozgłosu :D W zasadzie zastanawiam się tylko czy Charamsa to bardziej troll czy bardziej osoba z zaburzeniem osobowości.
Może woli facetów, ale po co ta cała szopka?
Zdaje się, że chrześcijaństwo to religia, która nie akceptuje aby ksiądz spotykał się z kobietami w oczywistych celach i myślę, że ta sama zasada odnosi się do spotykania z mężczyznami. Może nikt tego jasno nie określił bo nie było jeszcze na tyle odważnego księdza, który powiedział by na głoś jakiej jest orientacji, ale nie można myśleć szablonowo.
Jeden ksiądz nie zmieni świata, a dodatkowo będzie na tym stratny.