"Dziewczyna z portretu" w styczniu w Polsce
"Mam nadzieję, że to doda odwagi innym ludziom, którzy czują się pomijani z powodu ich tożsamości płciowej, że niezwykła historia Lili będzie dla innych inspiracją" - powiedział BBC Tom Hooper, reżyser filmu "Dziewczyna z portretu", który w Polsce zobaczymy w styczniu.
Film jest adaptacją książki "Dziewczyna z portretu" Davida Ebershoffa, o życiu Lili Elbe, pierwszej osobie, która poddała się zabiegowi korekty płci. W głównej roli: zdobywca aktorskiego Oscara za rolę w filmie "Teoria wszystkiego", Eddie Redmayne, o którym mówi się, że ma szansę na kolejną złotą statuetkę. Na ekranie aktorowi towarzyszą m.in. Alicia Vikander, Amber Heard i Ben Whishaw.
Przypomnijmy, że Lili Elbe urodziła się w 1882 roku w Danii jako Einar Wegener, w 1930 roku w Dreźnie przeszła zabieg korekty płci, który uważa się za jeden z pierwszych. Elbe, jeszcze jako Wegener, ożeniła się z malarką Gerdą Gottlieb, której często pozowała jako kobieta. Sama Elbe także malowała, ale tylko do czasu korekty płci.
"To co mnie najbardziej zainspirowało, to fantastyczna historia miłosna - to bardziej opowieść o partnerze, który wspiera kogoś, kto chce poddać się tranzycji i o miłości, która do tego doprowadza" - podkreśla w rozmowie z BBC reżyser, dodając, że o filmowej adaptacji książki Eberhoffa myślał od ponad 15 lat.
W polskich kinach film pojawi się w drugiej połowie stycznia.
(red)
Można obejrzeć w internecie z napisami po angielsku. Co za problem?
No o tym właśnie mówię. Ja nawet napisów nie potrzebuję. Tylko trzeba poczekać aż się w internecie pojawi. I właśnie polskie kina zmuszają nas do "piracenia" filmów. Bo musimy czekać miesiącami na coś, co gdzie indziej było już dawno temu. A większości filmów u nas czasem w ogóle nie ma. Ech.
Można obejrzeć w internecie z napisami po angielsku. Co za problem?