14 maja poseł Artur Dunin przekaże projekt ustawy o umowie partnerskiej szefowi klubu Platformy Obywatelskiej Rafałowi Grupińskiemu – donosi PAP. Projekt ustawy jest wynikiem wspólnej pracy posła Dunina i posła Jerzego Kozdronia. Czy poprze go konserwatywna część PO? Poseł John Godson w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówi, że jego dni w PO są policzone i dodaje, że jego zdaniem „homoseksualizm jest przeciwny naturze, tego rodzaju związki są sprzeczne z moim pojęciem rodziny. Ja do legalizacji takich związków ręki nie przyłożę”.
O m.in. związkach partnerskich rozmawiał premier Donald Tusk w zeszłą środę z klubem PO. 14 maja, czyli na najbliższym posiedzeniu Sejmu, poseł Dunin przekaże projekt ustawy o umowie partnerskiej Rafałowi Grupińskiemu. W projekcie znalazły się m.in. możliwość ustalenia wspólnoty majątkowej, dziedziczenie po sobie oraz ustalenie obowiązku alimentacyjnego. Pozostaje zapis o zawieraniu umowy przed notariuszem. Źródła PAP donoszą, że premier poinformował klub PO, iż rozmawiał z konstytucjonalistami, którzy potwierdzili, że zawieranie umowy przed notariuszem nie będzie niezgodne z konstytucją.
Pod koniec marca poseł Dunin powiedział TVN, że z projektu ustawy wykreślono USC i ograniczono się do wypełnienia i podpisana formularza w obecności notariusza. Partnerzy mają decydować, które z uprawnień ma objąć umowa – np. możliwość ustalenia wspólnoty majątkowej, czy dziedziczenia. Jednak nawet na ten „ponury żart”, jak w marcowej rozmowie z naszym portalem propozycję posła Dunina nazwał Hubert Sobecki z akcji Miłość Nie Wyklucza, nie było zgody „konserwatystów” w PO, którzy chcieli przedstawić swój projekt – o „wspólnym pożyciu”. Jacek Żalek powiedział w czwartek, że posłowie konserwatywni nie poprą projektu, który byłby niekonstytucyjny.
„Można deklarować, że się jest gejem, obnosić się z tym i wtedy człowiek spotyka się z sympatią, aprobatą mediów, kolegów z partii. A jeśli ktoś, tak jak ja, jest chrześcijaninem, konserwatystą, to jest piętnowany i wyśmiewany” – powiedział Godson dziennikowi „Rzeczpospolita”. „Zapewniam posła Godsona, że z niczym się specjalnie nie obnosiłem. Mówiłem, podobnie jak poseł, co czuję, jakie mam poglądy, kim jestem” – odpowiedział na swoim profilu facebookowym
działacz PO, Radomir Szumełda. Poseł Godson powiedział też Robertowi Mazurkowi, że jego zdaniem homoseksualizm (jak i pedofilia i zoofilia) jest zboczeniem. „Wiem, że to słowo ma w polszczyźnie zabarwienie pejoratywne, brzmi negatywnie, ale jeśli na spokojnie zaanalizujemy jego znaczenie, to będziemy musieli powiedzieć: Tak, homoseksualizm to zboczenie. Bo co to jest zboczenie? Zbaczać to odchodzić od głównej drogi, prawda? A jak mężczyzna zamiast kochać się z kobietą woli drugiego mężczyznę…”.
(md)
Oby... w sumie dziwne jest to, że nikt mu jeszcze mordy nie obił
Prestiż, serio?
Byłem przekonany, że chodzi w tym wszystkim o zwykłe, praktyczne przywileje, a nie jakiś wydumany prestiż... z taką postawą roszczeniową to nic się nie wywalczy.
Zwracam uwagę, że Pan Godson jest jedynie obywatelem Państwa Polskiego!
Do Narodu Polskiego można co najwyżej zaliczyć jego pół-polskie dzieci ale jego samego absolutnie nie!