18 proc. Amerykanów przyznało, że pozytywne portretowanie ludzi LGBT w telewizji miało wpływ na ich zmianę decyzji co do poparcia równości małżeńskiej. „Glee” i „Współczesna rodzina” edukują?
Badanie przeprowadziła firma Ipsos MediaCT. Okazało się, że 18 proc. osób między 13 a 64 rokiem życia zaczęło popierać małżeństwa jednopłciowe właśnie dzięki telewizyjnym serialom, w których pojawiają się pozytywnie sportretowani geje i lesbijki. 10 proc. przyznało, że efekt był odwrotny. Na 44 proc. respondentów telewizja nie miała żadnego wpływu – popierali równość małżeńską już wcześniej.
„Czysta krew”, „Glee”, „Współczesna rodzina”, „The New Normal” – to tylko niektóre z seriali, w których pojawiają się pozytywnie sportretowani ludzie LGBT. Coś rusza także i w Polsce – w styczniu Krzysztof Tomasik
opisywał parę gejów z serialu „Barwy szczęścia”, podkreślając jednak, że „w polskich serialach mniejszości seksualne zaludniają drugi, a nie pierwszy plan i zyskują na znaczeniu raczej ewolucyjnie niż rewolucyjnie”. Mamy też serial „Rodzinka.pl”, którego fragmenty traktujące o homoseksualności zrobiły furorę w Internecie.
W czerwcu zeszłego roku TVP 2 wyemitował też serial „Współczesna rodzina”, w którym Jesse Tyler Ferguson i Eric Stonestreet wcielają się w parę gejów wychowujących adoptowaną córkę.
(md)
Kiedyś taki problem dotyczył edukacji dla osób zarażonych AIDS i ich bliskich,jak widać kampanie były robione z pomysłem.Głownie chodzi mi o umiejętność zainteresowania ludzi tematem a do tego potrzebni są wyedukowani i wiedzący jak to zrobić ludzie.
pozdrawiam czytających i zastanawiających się <:)
*przeciętność, wcale nie znaczy coś gorszego, tylko zdobtego (w moim skromnym odczuciu) w tym dzikim kraju sposobami jakby nie patrzeć jednak uczciwymi, fakt, straszne uogólnienie, ale mam nadzieje, że zrozumiecie co miałam na myśli...
To nie bohaterowie homoseksualni są wszędzie, ale geje i lesbijki są wszędzie i seriale zaczęły w końcu zbliżać się do rzeczywistości tak jak kiedyś, gdy zaczęły w końcu pokazywać bohaterów o innym kolorze skóry np.
Możliwe,że mogę się mylić,ale chodziło mi głównie o zwrócenie uwagi na manipulację ze strony mediów.Masz rację,że przed sobą nikt nie ucieknie.
sk8boywawa:
Teraz obrazując całą tą sytuację co może pomyśleć osoba oglądająca ten program:
-prawdopodobnie osoby homo można "nawrócić ze zboczenia",
-homoseksualizm to chwilowy kaprys,z którego można się wyleczyć,
-osoba homo została skrzywdzona przez kogoś bliskiego stąd ta orientacja(co nie wyklucza całkowicie takiego sytuacji,różnie bywa).
- bycie homo jest nie moralne,więc trzeba to zmienić itp. itd.
.
Co do takich bi czy bi z tendencją na swoją płeć to myślę, że może tak być jak w pkt3. Wielokrotnie byłem świadkiem, że osoba bi (zwykle chłopak) postanawiał przespać się lub związać z osobą swojej płci dopiero po zawodzie miłosnym lub ich powtarzającemu się ciągowi. Są wyjątki jak w dużych miastach gdzie w Warszawie w wielu szkołąch jawni są geje czy bi 16 letni i nawet niekoniecznie są prześladowani. Tacy to nieraz na imprezach się zabawiają itp. Ale mówią i bardzej klasycznych sytuacjach gdzie boimy się naszej drugiej strony. "O boże co jak się okaże, że jestem gejem/lesbijką!. I wielokrotnie byłem świadkiem gdy właśnie bi (lub gej jeszcze nieświadom swojej orientacji(próbował coś dopiero po zawodzie miłosnym. Zwykle już zostawał przy tym.
Istnieją różni ludzie i bywają różne sytuacje życiowe.Nie jestem seksuologiem ani kimś takim,ale wiem,że w tematach seksuologii nic nie jest oczywiste.Zapewne znów by powstała dyskusja na temat;czy homoseksualizm jest wrodzony czy nabyty a może to "płynność seksualna" lub tylko chęć sprawdzenia się.Seksualność może być bardzo zmienna i skomplikowana.Myślę,że jak na wiek 16 lat to mało aby być pewnym swojej orientacji.
Teraz obrazując całą tą sytuację co może pomyśleć osoba oglądająca ten program:
-prawdopodobnie osoby homo można "nawrócić ze zboczenia",
-homoseksualizm to chwilowy kaprys,z którego można się wyleczyć,
-osoba homo została skrzywdzona przez kogoś bliskiego stąd ta orientacja(co nie wyklucza całkowicie takiego sytuacji,różnie bywa).
- bycie homo jest nie moralne,więc trzeba to zmienić itp. itd.
.
Co do takich bi czy bi z tendencją na swoją płeć to myślę, że może tak być jak w pkt3. Wielokrotnie byłem świadkiem, że osoba bi (zwykle chłopak) postanawiał przespać się lub związać z osobą swojej płci dopiero po zawodzie miłosnym lub ich powtarzającemu się ciągowi. Są wyjątki jak w dużych miastach gdzie w Warszawie w wielu szkołąch jawni są geje czy bi 16 letni i nawet niekoniecznie są prześladowani. Tacy to nieraz na imprezach się zabawiają itp. Ale mówią i bardzej klasycznych sytuacjach gdzie boimy się naszej drugiej strony. "O boże co jak się okaże, że jestem gejem/lesbijką!. I wielokrotnie byłem świadkiem gdy właśnie bi (lub gej jeszcze nieświadom swojej orientacji(próbował coś dopiero po zawodzie miłosnym. Zwykle już zostawał przy tym.
Co najbardziej mnie zdenerwowało.Poszukując czegoś ciekawego w telewizji natrafiłam na program "Rozmowy w toku" (raczej unikam takich programów bo wiem,że są wyreżyserowane).Oglądając z pewnym sceptycyzmem zauważyłam,że wystąpiła w nim pewna dziewczyna-nastolatka,temat programu chyba odnosił się do poszukiwania miłości przez internet(nie jestem pewna).Banalny temat,ale dziewczyna szukała miłości czy przyjaźni,ponieważ została zraniona przez byłego chłopaka a więc postanowiła "zostać" lesbijką,którą w rzeczywistości nie była(chociaż nie mi osądzać jakiej jest orientacji).Idąc dalej poznała chłopaka, któremu wyjawiła tajemnice jaką skrywała.Na chłopaku to nie zrobiło wrażenia,a więc się oświadczył,oczywiście dziewczyna się zgodziła ,co automatycznie podniosło atmosferę triumfu w studiu itp.(interpretując na swój sposób).
Teraz obrazując całą tą sytuację co może pomyśleć osoba oglądająca ten program:
-prawdopodobnie osoby homo można "nawrócić ze zboczenia",
-homoseksualizm to chwilowy kaprys,z którego można się wyleczyć,
-osoba homo została skrzywdzona przez kogoś bliskiego stąd ta orientacja(co nie wyklucza całkowicie takiego sytuacji,różnie bywa).
- bycie homo jest nie moralne,więc trzeba to zmienić itp. itd.
Chodzi mi o typowe formy manipulacji w telewizji i nie tylko.Wiem,że takie typu programy są robione po to aby wpłynąć na świadomość widzów i ich decyzję.Telewizja może tą samą sytuację przedstawić na różne sposoby; jak i w pozytywnie jak i negatywnie.
Możliwe,że ta dziewczyna nie była pewna swojej orientacji,ale nie podoba mi się w jaki sposób ta sytuacja została przedstawiona .Miałam takie odczucia,że publiczność w studiu zaaprobowała całą sytuację(znaczy uznała za właściwą) i dzięki temu zdobyto sympatię tych osób.Może to co piszę może wydać się utopijne,ale w dzisiejszym świecie trzeba myśleć samodzielnie,bo im człowiek bardziej zmanipulowanym tym łatwiej nim kierować.Zresztą takich przykładów manipulacji są miliony,ale nie o tym temat.
Co do seriali i innych programów edukacyjnych.Jestem za uświadamianiem społeczeństwa czym jest homoseksualizm,biseksualizm;czym się różni np.transseksualizm od transwestytyzmu,ale bez jakichkolwiek manipulacji faktami(chociaż to mało prawdopodobne aby były obiektywne dla różnych stron barykady).
Zdarzają się różni ludzie(piszę o osobach jakie poznałam),każdy ma swoje wady i zalety.Brakuje mi trochę obiektywizmu na niektóre tematy ze strony środowiska LGBT.Jedyne co mogę dodać to,że nadmiar zalet to też duża wada.
Rozpisałam się cholernie i do tego chaotycznie,ale mam nadzieje,że treść jest czytelna.
Pozdrawiam.