Ponad 600 incydentów na tle rasistowskim, ksenofobicznym, aktów dyskryminacji i przestępstw popełnionych przez skrajną prawicę opisuje opublikowana przez Stowarzyszenie „Nigdy Więcej” „Brunatna Księga 2011-2012".
Autor publikacji i prezes stowarzyszenia, Marcin Kornak, w rozmowie z serwisem NaTemat.pl zwraca uwagę, że w stosunku do lat poprzednich incydentów jest więcej o 20-30 proc., w tym przypadki zabójstw na tle ideologicznym. „Zwiększenie się liczby takich incydentów jednoznacznie identyfikujemy z aktywnością skrajnej prawicy” – mówi Kornak i podkreśla, że w Polsce „Nie ma grup społecznych, które byłyby wolne od uprzedzeń”.
W „Brunatnej Księdze” nie brakuje też przykładów homofobii. Najczęściej dotyczy ona skandowania homofobicznych haseł podczas równościowych wydarzeń jak Manify czy Marsze Równości („Kto nie skacze jest pedałem”, „Polska bez pedałów”, „Zakaz pedałowania”), manifestacji i kontrmanifestacji NOP-u, Młodzieży Wszechpolskiej i ONR oraz rozdawania ulotek i rozklejania plakatów o homofobicznej treści podczas różnych spotkań o tematyce równościowej. Miasta, w których miały miejsce incydenty to nie tylko Warszawa i Kraków, ale też Bydgoszcz, Szczecin, Zgorzelec, Kielce, Opole.
Kornak zwraca też uwagę, że widać nasilenie aktów dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność. Sugeruje też w rozmowie z NaTemat.pl, że duża wina leży po stronie mediów głównego nurtu, do których zapraszani są przedstawiciele takich organizacji jak Młodzież Wszechpolska, Narodowe Odrodzenie Polski, czy Obóz Narodowo-Radykalny. „My, w stowarzyszeniu "Nigdy Więcej" od lat przekonujemy, że przedstawiciele skrajnej prawicy nie są partnerem do debaty. To polityczne abecadło. Poglądy, które oni głoszą nie zasługują na to, by udostępniać im czas antenowy. Z drugiej strony winni są także politycy, którzy szukają u nich poparcia” – mówi Kornak.
Wtorkowe zakłócenie przez narodowców wykładu prof. Magdaleny Środy na Uniwersytecie Warszawskim prezes „Nigdy Więcej” nazywa „złowieszczym wydarzeniem” i krytykuje polityków, którzy nie wstydzą się bagatelizować tego incydentu.
„Brunatna Księga” w wersji elektronicznej dostępna jest na stronie stowarzyszenia.(md)
Szczerze mówiąc nie sądzę, by akurat skrajna prawica stanowiła jakieś poważne zagrożenie dla naszego społeczeństwa (póki co). Znacznie niebezpieczniejsze są ukryte fobie i zwyczajowa, codzienna ,,tyrania większości". Jeśli chcemy to zmienić, to powinniśmy zapomnieć o publikowaniu tendencyjnych, wątpliwych metodologicznie raportów (przykro mi, ale np. krytyka Izraela nie jest tożsama z antysemityzmem, a dowolne hasło nacjonalistyczne nie jest z automatu hasłem faszystowskim czy faszyzującym) czy o izolowaniu kogokolwiek, tylko wręcz przeciwnie – nauczyć się dyskutować prostym językiem i do znudzenia rozmawiać. Przydałoby się też udostępnić opracowania naukowe na temat homoseksualizmu, przerobić je na prostszy język i wykorzystać we wspomnianej rozmowie. Retoryka parad czy kolejnych kampanii społecznych drażni ludzi i często wywołuje efekt odwrotny od zamierzonego, dużo więcej dają coming outy i spokojne, codzienne nieukrywanie się przed światem.
Rozumiem, że to jest bardziej wymagające niż jęczenie na bezpiecznych portalach internetowych, ale nie da się nic wywalczyć, jeśli się nie walczy albo zostawia walkę innym ;)
Najpierw kolego doinformuj się, byś wiedział czym jest swastyka.