Dziś arcybiskup
Józef Michalik, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, oraz
Cyryl, patriarcha rosyjskiej Cerkwi, podpisali na Zamku Królewskim w Warszawie
wspólne przesłanie do Rosjan i Polaków. "Dzisiaj nasze narody stanęły wobec nowych wyzwań. Pod pretekstem zachowania zasady świeckości lub obrony wolności kwestionuje się podstawowe zasady moralne oparte na Dekalogu. Promuje się aborcję, eutanazję, związki osób jednej płci, które usiłuje się przedstawić jako jedną z form małżeństwa, propaguje się konsumpcjonistyczny styl życia, odrzuca się tradycyjne wartości i usuwa z przestrzeni publicznej symbole religijne" - czytamy m.in. w dokumencie.
Prace nad przesłaniem trwały dwa lata. Hierarchowie wezwali w nim do pojednania Rosjan i Polaków:
"Apelujemy do naszych wiernych, aby prosili o wybaczenie krzywd, niesprawiedliwości i wszelkiego zła wyrządzonego sobie nawzajem. Jesteśmy przekonani, że jest to pierwszy i najważniejszy krok do odbudowania wzajemnego zaufania, bez którego nie ma trwałej ludzkiej wspólnoty ani pełnego pojednania" - czytamy. Z dokumentu dowiadujemy się też, że
"Fałszywie rozumiana świeckość przybiera formę fundamentalizmu i w rzeczywistości jest jedną z odmian ateizmu". Hierarchowie wzywają do poszanowania godności każdego człowieka
"stworzonego na obraz i podobieństwo Boga" -
"od poczęcia do naturalnej śmierci" oraz do
"szacunku i obrony" rodziny:
"Trwałą podstawę każdego społeczeństwa stanowi rodzina jako stały związek mężczyzny i kobiety. Jako instytucja ustanowiona przez Boga (por. Rdz 1,28; 2,23-24), rodzina wymaga szacunku i obrony. Jest ona bowiem kolebką życia, zdrowym środowiskiem wychowawczym, gwarantem społecznej stabilności i znakiem nadziei dla społeczeństwa. To właśnie w rodzinie dojrzewa człowiek odpowiedzialny za siebie, za innych oraz za społeczeństwo, w którym żyje".
Cały tekst dokumentu.
(md)
Pewnie, że nie, masz rację - i rozumiem Twój punkt widzenia. Ja niestety nie uważam kilku komórek za człowieka, stąd moje stanowisko. Poza tym - bo w sumie od tego się zaczęło - aborcja na poziomie minimum (ciąża po gwałcie, zagrożenie dla matki czy płód wyjątkowo mocno uszkodzony, rokujący stanem wegetatywnym, jeśli w ogóle przeżyje) powinna być dostępna.
Uważam , że fajniej by było gdyby ludzie adoptowali te wszystkie dzieciaki , które są w domu dziecka , ale :
- po pierwsze , mamy skomplikowane prawo , które sprawia , że długo czasem do 18 stki dzieci siedzą w domu dziecka a rodzice leżą zalani w kanale albo są za granicą i nie ma z nimi kontaktu
- po drugie przede wszystkim trzeba zainwestować w edukacje , aby ludzie chcieli adoptować dzieci ( że już wspomnę o adopcjach przez pary homo)
Z drugiej zaś strony in vitro jest odkryciem medycznym i równie dobrze można by było powiedzieć chorym na zapaleniem oskrzeli leczcie się bez antybiotyku gwarantuję wam , żeby się wyleczyli , ale nie w tydzień , ale w 3 i mieliby wiele uszczerbków na zdrowiu. Medycyna wciąż poprawia nam jakość życia więc w sumie dlaczego nie korzystać? Swoją droga dlaczego przeczepiliśmy się tak do tego "życia" . Przecież ta para , z której wygenerują się kilka zapłodnionych komórek i tak by miała 1 góra dwójkę dzieci. Więc dlaczego krzyczymy zabijamy zarodki ,zabijamy dzieci. Przecież i tak by ich nie było . A zarodek nie czuję. Skupmy się może na zwierzętach , które się bije , torturuję , a on w przeciwieństwie do zarodka , embrionu czują.
Są kraje gdzie wyższe coś znaczy . Wśród moich znajomych większość studiuje , a czasem spotykam się z takim światopoglądowymi betonami , że szkoda gadać. Np. dwie panie z ratownictwa powiedziały , że pielęgniarstwo to kierunek dla pizd i ciot , a nie dla facetów . Halo , czy tak powinny mówić osoby wykształcone? Osoby , które mają powinny być nauczone empatii , które mają pomagać ludziom? Że już nie wspomnę o kumplu z klasy , który ma poglądy narodowca ( tego typowego betona) a studiuję na 3 roku weterynarii. Studia nie są wyznacznikiem empatii , tolerancji , wiedzy ani taktu - niestety.
Tutaj poruszasz kolejną, równie ważną kwestię. Uważasz, że można pogodzić naukę z religią? Mówię o rzeczowym dialogu, a nie zwyczajnej wymianie opinii dwóch stron. Nauce i religii brak gruntu wspólnego, więc próba połączenia przeciwległych biegunów jest co najmniej kuriozalna.
Jak to: nie wiadomo? To ja proponuję troszkę doczytać, a nie rozprzestrzeniać szkodliwe plotki. Zarodki się zamraża, bo niektóre się nie przyjmą, więc nic się specjalnie do śmietnika nie wyrzuca. Poza tym dwie połączone komórki to jeszcze nie człowiek, bo równie dobrze można powiedzieć, że mężczyzna zabija setki milionów ludzkich istnień z każdym wytryskiem, a i kobieta regularnie, bo co miesiąc, morduje jednego człowieka. I tak wiele, wiele lat.
don_diego44:
A czemu nie? Toż również żyje. Co więcej, nawet potrafi sobie sama poradzić, mając bardziej złożone funkcje życiowe od zarodka. Bo w sumie czym się od niego różni? Że jest tylko jedną komórką? Nie dajmy się zwariować...