Próba podważania prawdy
W polskich kościołach odczytano dziś list biskupów zapowiadający obchody XII Dnia Papieskiego. Hierarchowie kościelni przestrzegają w nim przed próbami "podważania prawdy o rodzinie i wprowadzenia związków partnerskich w miejsce małżeństwa rozumianego jako jedność mężczyzny i kobiety". Biskupi są zaniepokojeni "osłabieniem więzi, przeróżnymi patologiami rodzinnymi, rozwodami, luźnymi związkami praktykowanymi już od młodości oraz brakiem otwarcia małżonków na dar życia".
Temat związków partnerskich porusza także Bp Ignacy Dec w "Słowie Pasterza" opublikowanym na stronie Konferencji Episkopatu Polski. "Małżeństwo z woli Boga jest związkiem jednego mężczyzny z jedną kobietą; zawarte przed Bogiem nie może być rozwiązane. Powyższe przymioty małżeństwa bywają dziś kwestionowane. W niektórych krajach władza państwowa, zwłaszcza lewicowa, nie respektuje takiej właśnie wizji małżeństwa, dopuszcza rozwody, a ostatnio legalizuje nawet związki homoseksualne" - przestrzega biskup Dec.
(ro)
jak widzę ich to mnie uj strzela chociaż takiego nie posiadam.
chyba ze moja kobiecość jest za mało kobieca
owszem kościół mówi Nam jak żyć, co robić i wyciąga łapki po nasze pieniądze. jednakże kto każe ich słuchać? owszem kiedyś to ze stosami i stalowymi dziewicami, czy palami "dbano" aby Ludność wierzyła we "właściwego Boga". teraz nie ma czegoś takiego. Ludzie mają dostęp do informacji o innych religiach, jeśli chce w coś wierzyć, zawsze może przejść na ateizm. albo zostac katolikiem wg, własnego sumienia a nie klechy.
nie mówmy że to kościół nakazuje i ogłupia. dokładnie to samo robia media. ich się nikt nie czepia. zresztą każda religia mówi: to dobre a to złe" kazdy guru uważa, ze ma racje. tylko z Ludźmi jest taki problem, że nie umieją sami myśleć.
co rozumiesz przez słowo zabór? rozumiesz, że porównujesz do zaboru niemieckiego, czy rosyjskiego, tak? gdy to siłą germanizowali naszych przodków, czy rusyfikowali? ktoś zamyka w więzieniach za nieodmówienie pacierza, albo zsyła do obozów za niedanie na tacę? tak?
nie jesteśmy pod żadnym zaborem! to My jako Państwo pozwalamy na to, aby kościół był wszedzie, w każdym aspekcie życia i publicznego i prywatnego. część naprawde wierzy. wszak im nie zabronisz wierzyć, część "bo wypada", część macha ręką "a niech będzie"
nie można sie licytować czy lepsza jest wiara chrześcijańska, czy pogańska. wszak sama wiara z siebie nie jest zła. nieważne w co sie wierzy. przeciez wiara w Człowieka, który chodzi boso, opowiada historyjki i nawołuje do miłości nie może być zła. zla jest jeśli Ktoś niewłaściwie wykorzystuje wiarę oraz naiwność Innych. większość katolików nie czytała biblii! ja czytalam dlatego nie jestem katoliczką. otóz Jezus mowil calkiem konkretnie i mądrze, ale to co On mowił znacznie sie rożni od tego co slyszę z ust Duchownych.
@bombadil o jakiej walce mówisz?
Zanim chrześcijańscy misjonarze wymordowali pierwotne ludy Ameryki, osobą homo- i transseksualnym żyło się bardzo dobrze. Ci drudzy byli nawet czczeni, poganie uważali ich za "dwie dusze w jednym ciele", a nawet za półbogów,, homoseksualizm nie był zboczeniem ani dewiacją, był darem bogów i odznaczeniem takiego człowieka - mówiąc skrótowo - geje i lesbijki byli uważani za nadludzi, wybrańców bogów. To trochę śmieszne, ale tak było.
Działania Kościoła katolickiego są autodestrukcyjne. O ile nieprzychylność w stosunku do kobiet i mniejszości seksualnych społeczeństwo znosi, o tyle nauczanie o seksualności i antykoncepcji jest niedopuszczalne dla zwykłych ludzi. Kościół katolicki zaczął rzucać rękawice w przeszłości. Teraz toczy się walka. A przyszłość będzie, jeżeli będzie, szara.
tak w gwoli ścisłości: chrzest Polski nie został wymuszony! Ludzie to pisze w każdej najgłupszej książce: Mieszko I przyjmując chrzest w obrządku rzymskim miał pewne cele. byl to ruch polityczny! między innymi chciał umocnić władzę, oraz zapobiec rozszerzania się niemieckich wplywów. w czasach ówczesnych śluby oraz tego typu posunięcia mialy cel polityczny.
dlaczego przejmujecie się tym co mówią biskupi i księża? nie macie swojego rozumu? wiele osób nie jest tolerancyjnymi dla Homoseksualistów, jak np skini, nacjonaliści, czy neonaziści, ale tylko kościoła się czepiacie! olac to co mówią. z każdej Waszej wypowiedzi sączy sie jad. jadem nic nie załatwimy. a takie wzajemne skakanie sobie do oczy więcej przyniesie szkód jak korzyści. i Osoby Homoseksualne sa postrzegane jako wrażliwe na punkcie swojej osoby oraz seksualności (typu powiedz niewinny dowcip a cię rozszarpią).
Kościół jako instytucja traci swoje wpływy w swiecie. coraz więcej sław szczyci się swoimi religiami zgoła odmiennymi od chrześcijaństwa. na topie teraz jest być buddystą, scjentologiem, czy ateistą. lecz jest to proces powolny. nie załatwimy tego w jeden dzień, ani pokolenie
i ostatnie zdanie: to nie system jest zły, ale Ludzie, którzy go tworzą.