Co roku zagraniczne serwisy LGBT wybierają
najciekawsze i najważniejsze wypowiedzi polityków, celebrytów, artystów, osób publicznych, dotyczące społeczności LGBT. W naszym kraju przez wiele lat raczej ciężko było znaleźć te pozytywne. Ostatni rok przyniósł dużo zmian: w sejmowej komisji odbyło się
historyczne czytanie projektu ustawy o umowie związku partnerskiego, w poselskich ławach po raz pierwszy
zasiadły osoby, które otwarcie mówią o swojej homo- oraz transseksualności. Czy faktycznie, cytując premiera, homofobia to nie jest już coś, czym trzeba się chwalić?
Politycy najczęściej wypowiadali się w kontekście ustawy o związkach partnerskich. "Zbliżamy się do momentu, kiedy związki partnerskie byłyby do zaakceptowania przez większość w przyszłym Sejmie, jak i przez Polaków" -
powiedział na początku czerwca premier
Donald Tusk. Pierwszy raz premier tak otwarcie i zdecydowanie wypowiedział się na temat związków partnerskich. 27 lipca, na posiedzeniu Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Polityki Społecznej i Rodziny, odbyło się historyczne, pierwsze czytanie poselskiego projektu ustawy o umowie związku partnerskiego. "Konstytucja gwarantuje równość. I ten projekt gwarantuje równość obywatelom naszego kraju, którzy też płacą podatki i mają prawa. Homofobia nie może odbierać prawa do własnej drogi życiowej" - mówiła podczas debaty nad projektem posłanka PO,
Iwona Guzowska. Po wyborach
zapewniała nas, że swoich poglądów nie zmieniła. Swoje poparcie dla idei związków partnerskich dla par jednopłciowych wyrażała też bez wstydu
Małgorzata Kidawa-Błońska z PO: "Związki partnerskie są potrzebne. Chodzi o zapewnienie wolności i praw, które wszyscy mamy" - mówiła polityczka w radiu TOK FM.
Idzie nowe?2011 rok przyniósł też ważną
zmianę na stanowisku Pełnomocnika Rządu ds. Równego Traktowania. Nie ukrywająca swojego poparcia dla związków partnerskich
Agnieszka Kozłowska-Rajewicz zastąpiła Elżbietę Radziszewską. "Jestem zainteresowana sejmowymi pracami nad nią: w poprzedniej kadencji byłam w nadzwyczajnej podkomisji, powołanej do rozpatrzenia ustawy o związkach partnerskich i w tej kadencji jestem gotowa te prace kontynuować" -
mówiła nowa pełnomocniczka naszemu portalowi jeszcze przed ogłoszeniem składu rządu. "Jestem za związkami partnerskimi, bo uważam, że każda forma wspólnego życia ludzi powinna być wspierana. Jeżeli ludzie żyją razem, pomagają sobie, to z barków państwa spada duża część obowiązków wobec obywatela, który znajdzie się w biedzie. A przeciwnikom związków homoseksualnych powiem, że we Francji związki partnerskie w ponad 90 proc. dotyczą par heteroseksualnych" - dodała w wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" pod koniec listopada.
Jolanta Kwaśniewska zapytana przed wyborami o potencjalne wsparcie w kampanii wyborczej Anny Grodzkiej, prezeski Fundacji Trans-Fuzja, "jedynki" w Krakowie na liście Ruchu Palikota, odpowiedziała: "Jak najbardziej. Musiałabym ją poznać trochę bliżej. Uważam, że osoby transseksualne ze swoimi problemami mają miejsce w polskim parlamencie". Słowa prezydentowej okazały się na szczęście prorocze.
Podczas senackiej
debaty nad ustawą prawo prywatne międzynarodowe,
Włodzimierz Cimoszewicz, niezależny senator, powiedział: "Uważam, że kwestie alimentacyjne i dziedziczenia także w przypadku tak zwanych związków partnerskich powinny być regulowane przez prawo. Dla mnie jest to kwestia elementarnej ludzkiej wrażliwości. I jestem przekonany, że prędzej czy później także w naszym społeczeństwie będzie to regulowane".
Jesteśmy w Sejmie i tak jest dobrze!Wystąpienie Roberta Biedronia podczas pierwszego posiedzenia Sejmu i
reakcja posłów oraz posłanek na sformułowanie "cios poniżej pasa", użyte przez posła Ruchu Palikota, przypomniały nam, że w naszym kraju ciągle jest jeszcze wiele do zrobienia. "Dramatyczny spektakl kołtuństwa polskiego był czymś wyjątkowo smutnym. Nie tylko dlatego, że spora grupa posłów odmawia gejom i lesbijkom prawa do pełnego uczestnictwa w życiu politycznym. Także dlatego, że reakcja sali na słowa Biedronia, a także na obecność w polskim parlamencie transpłciowej posłanki Anny Grodzkiej pokazuje, jak kosmiczny dystans dzieli nas od normalności. Od uznania, że każdy ma prawo kochać tak, jak dyktuje mu to własne pojęcie miłości. Od zgody na to, że każdy może żyć, będąc tym, kim się czuje. I że normalne są sytuacje, w których kobieta czuje się uwięziona w męskim ciele, a mężczyzna myśli i czuje jak kobieta" - napisał w "Dzienniku Zachodnim" dziennikarz TVN,
Kamil Durczok. Prof.
Monika Płatek, karnistka z Uniwersytetu Warszawskiego, komentując decyzję sądu o
rejestracji "zakazu pedałowania" jako symbolu Narodowego Odrodzenia Polski, powiedziała "Gazecie Wyborczej", że "Prawda jest taka, że przyzwalamy na to, żeby prymitywna część społeczeństwa, która seksualizuje gejów i lesbijki - bo sami geje i lesbijki z tym problemu nie mają - szerzyła ten prymitywizm, dyskryminowała i szerzyła nienawiść w społeczeństwie. Dalsza debata publiczna byłaby wskazana, tylko nie w warunkach, w których mamy do czynienia ze zgrozą w postaci sądu, który promuje dyskryminację i mowę nienawiści".
Organizowany przez Krytykę Polityczną wiec Kolorowa Niepodległa dla wielu znanych osób był okazją do podkreślenia faktu, że chcą mieszkać w otwartym i tolerancyjnym kraju. Na blokadę Marszu Niepodległości zapraszali m.in.
Wojciech Pszoniak, Borys Szyc, Renata Dancewicz, Katarzyna Nosowska. Jednak w sumie w ostatnim roku niewielu celebrytów angażowało się w politykę. Jednym z wyjątków była
Anna Mucha, która w wywiadzie dla "Wysokich Obcasów" skrytykowała rządy PO: "Liczyłam na rozsądną politykę planowania rodziny, edukację seksualną, refundowanie nowoczesnej antykoncepcji, choćby debatę o legalizacji związków partnerskich".
"Homofobia to nie jest coś, czym trzeba się chwalić" - powiedział w marcu do Pawła Kukiza w programie "Drugie śniadanie mistrzów" premier Donald Tusk. Czy faktycznie rok 2011 to pokazał? Zapraszamy do dyskusji!
Jeżeli przypominacie sobie inne ważne wypowiedzi z 2011 roku - zachęcamy Was do umieszczania w komentarzach!(md)
@ creativity - na szczęście tylko krowa nie zmienia poglądów. Im więcej osób zmieni swoje poglądy, tak jak Cimoszewicz, tym lepiej dla nas :)
Jak uchwalą związki partnerskie to dam lubie to.
tak wlasnie bywa jesli "przedszkole" naszym panstwem rzadzi...
ps ,ale nic nie mowcie na biedronia ,bo on w przeciwienstwa do reszty idiotow politykow cos dziala ,tylko jak zwykle nikt tego nie widzi do jasnej anielki!!
daj przyklad
tak wlasnie bywa jesli "przedszkole" naszym panstwem rzadzi...
ps ,ale nic nie mowcie na biedronia ,bo on w przeciwienstwa do reszty idiotow politykow cos dziala ,tylko jak zwykle nikt tego nie widzi do jasnej anielki!!
tak wlasnie bywa jesli "przedszkole" naszym panstwem rzadzi...
jeśli nie wiesz na czym polityka polego nie wypowiadaj się dziecino .