"Nie chcę marnować swojego głosu wybierając mniejsze zło, chcę działać i głosować zgodnie z własnym przekonaniem i wierzę, że nie będę sama. Ludzie mają dość. Ja też" - powiedziała naszemu portalowi
Anna Grodzka o motywach kandydowania do Sejmu z list Ruchu Palikota. Prezeska Trans-Fuzji zajmie
pierwsze miejsce na krakowskiej liście partii Janusza Palikota.
"Całe swoje świadome życie miałam przekonania lewicowe. Wiele lat byłam wyborcą SDRP, a potem SLD. Ale nie tylko głosowałam na lewicę, ale również aktywnie pracowałam dla partii nie zabiegając o partyjne funkcje. Robiłam to dopóki byłam przekonana, że moja praca umacnia lewicowy punkt widzenia i lewicowe wartości. Nie zmieniłam przekonań i nigdy nie zmienię! Zmieniło się natomiast SLD. Sojusz zmurszał tak jak zmurszała polska demokracja. Politycy SLD już od kilku lat zabiegają wyłącznie o swoje interesy i interesy mainstreemowych wyborców, zapominając, że demokracja to nie dyktatura większości" - powiedziała prezeska Fundacji Trans-Fuzja podczas rozmowy z naszym portalem. Grodzka wyraziła też swoje niezadowolenie ze sposobu kształtowania przez SLD list wyborczych do parlamentu czy procedowania nad ustawą o związkach partnerskich.
"Sytuacja taka nie może dłużej trwać. Nieobecność w parlamencie osób reprezentujących środowiska mniejszości i działających w imieniu wykluczonych powoduje utrwalanie sytuacji patologicznej dla polskiej demokracji. Odciska się na indywidualnych losach setek tysięcy ludzi" - podkreśla Anna Grodzka, wyrażając nadzieję, że dzięki jej udziałowi w wyborach głos ludzi wykluczonych i i dyskryminowanych w polskim systemie politycznym będzie słyszalny:
"Bo wierzę, że kropla drąży kamień!""Pracując od lat w NGO LBGT - prowadząc fundację Trans-Fuzja, mam wrażenie, że krzyczę pod wodą. Chcę, by mój protest przeciw dyskryminacji mniejszości seksualnych i osób transpłciowych był słyszalny na powierzchni" - reasumuje Anna Grodzka.
Wczoraj do Anny Grodzkiej,
Tomasza Szypuły (warszawska "trójka" Ruchu Palikota),
Katarzyny Bienias ("czwórka" w województwie lubuskim) dołączył Robert Biedroń - wystartuje z pierwszego miejsca w Gdyni.
Krystian Legierski wystartuje z czwartego miejsca na warszawskiej liście SLD.
(md)
uwielbiam te artykuły na frondzie :D znaczy się oczywiście dla tzw. "beki" :]
Działaczon rodem z Frądy należy zwrócić uwagę, że droga do dekomracji
jest przebolesna!
Sprawdziłem w Wikipedii i okazało się, że ten termin
... "Frąda" ... to jest rodzaj jakiejś francy ...
"Frąda" pochodzi od prądka kocha z którego rozwinął się (w głowach zaciekłych konserwatystów)
frądek parakatolicyzmu.
I oto cała prawda :)
uwielbiam te artykuły na frondzie :D znaczy się oczywiście dla tzw. "beki" :]
Działaczon rodem z Frądy należy zwrócić uwagę, że droga do dekomracji
jest przebolesna!
uwielbiam te artykuły na frondzie :D znaczy się oczywiście dla tzw. "beki" :]
P. Anno, zbrukała się pani. Faktycznie nie wybrała pani mniejszego zła. Wybrała pani zło większe.
I jaką konkretnie makabre ma Pani na mysli?
P. Anno, zbrukała się pani. Faktycznie nie wybrała pani mniejszego zła. Wybrała pani zło większe.[/quote
Moge zapytac, w jaki sposob to Pani zawdziecza Januszowi?
są inni od Palikota...
przecież to nie musi być ''nasz'' człowiek;)
P. Anno, zbrukała się pani. Faktycznie nie wybrała pani mniejszego zła. Wybrała pani zło większe.
co się stało?
ktoś przewrócił znicz?