Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Środa, 12.10.2011 00:00

Po wyborach 2011

Podziel się Tweetnij Skomentuj (27)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (27)

Nowy rozdział LGBT

Znamy już wyniki wyborów parlamentarnych. Niestety wszystko wskazuje na to, że jeśli chodzi o najważniejszych graczy, niewiele się zmieni, Polską wciąż rządzić będzie koalicja PO-PSL. Za to jeśli chodzi o lewicę, zmiany będą ogromne. Być może nie do końca zdajemy też sobie sprawę jakie znaczenie mają mandaty dla reprezentantów LGBT - Anny Grodzkiej i Roberta Biedronia.

Znamy już wyniki wyborów parlamentarnych. Niestety wszystko wskazuje na to, że jeśli chodzi o najważniejszych graczy, niewiele się zmieni, Polską wciąż rządzić będzie koalicja PO-PSL. Za to jeśli chodzi o lewicę, zmiany będą ogromne. Być może nie do końca zdajemy też sobie sprawę jakie znaczenie mają mandaty dla reprezentantów LGBT - Anny Grodzkiej i Roberta Biedronia.

Wyniki Ruchu Palikota (świetne) i SLD (wyjątkowo słabe) to bez wątpienia sensacja tych wyborów, przyznają to wszyscy. Poza tym przewidywalnie – spór między Platformą Obywatelską oraz Prawem i Sprawiedliwością dominuje na polskiej scenie politycznej, degenerując ją i blokując jakiekolwiek zmiany w obu partiach, które żywią się głównie nienawiścią w stosunku do konkurenta. W ten konflikt wciągnięte są przede wszystkim media głównego nurtu, ale także społeczność LGBT, często przekonana, że wciąż najważniejszą kwestią jest powstrzymanie powrotu Jarosława Kaczyńskiego. Powstała już jednak grupa, które nie daje się nabierać na wojnę między dwiema, bardzo podobnymi, prawicowymi partiami. Ta grupa jest już na tyle silna, że wyrazicielowi ich postulatów zapewniła trzecie miejsce w wyborach.

Kolejnym mitem, który został obalony przy okazji tych wyborów to przekonanie, że lekiem na całe zło niedostatków polskiej demokracji są jednomandatowe okręgi wyborcze. Według tego systemu wybieraliśmy tym razem swoich przedstawicieli i przedstawicielki w Senacie, ale trudno uznać, że zapewniło to nową jakość, raczej wręcz przeciwnie. Obserwując kampanię można zresztą było odnieść wrażenie, że wyborów do Senatu nie ma, tak rzadko w spotach i na plakatach była eksponowana ta wyższa izba parlamentu.

Co to znaczy lewica?

Z wyniku SLD można się tylko cieszyć. Bardzo słaby wynik tej partii wymusi zmiany, które od dawna są konieczne. Oby był to początek nie tylko wybrania nowych władz, ale także poszukiwania odpowiedzi na pytanie przez członków i członkinie Sojuszu, co to znaczy być dziś człowiekiem lewicy.

Jako lewica coraz częściej charakteryzowany jest Ruch Palikota. W ten sposób być może jesteśmy świadkami narodzin nowej partii lewicowej. Zarzuca się oczywiście Palikotowi, że w kwestii gospodarczej jego program w lewicowością nie ma nic wspólnego, ale przecież stosując te kryteria także SLD nigdy nie można byłoby nazwać w ten sposób, szczególnie w czasach forsowania przez Leszka Millera pomysłu na podatek liniowy czy podpisanego niedawno paktu dla polskiej gospodarki z neoliberalnym Business Centre Club.

Wcale nie jest wykluczone, że największą szansą dla SLD będzie obecność w Sejmie właśnie partii Palikota. Ta sytuacja wymusi wzajemne licytowanie się w lewicowości, sprowokuje do działania dla którego punktem odniesienia nie będzie już Platforma Obywatelska. Prawdopodobnie jednym z tematów podnoszonym przez oba ugrupowania stanie się ustawa o związkach partnerskich, która musi wreszcie zostać poddana pod głosowanie. Dzięki obecności w parlamentarnych ławach takich osób jak Anna Grodzka, Robert Biedroń czy Wanda Nowicka, mamy pewność, że tym razem nie będzie problemu z wyborem posła sprawozdawcy.



Skąd ten sukces, skąd ta klęska?

Już w czasie wieczoru wyborczego w mediach przez wszystkie przypadki odmieniano pytanie skąd tak wielki sukces Ruchu Palikota i skąd tak słaby wynik SLD. Pytanie to aktualne jest także w kontekście społeczności LGBT, która gremialnie poparła nową inicjatywę (ponad 60% poparcia w ankiecie IS). Odpowiedź wydaje się banalnie prosta: Palikot zdobył poparcie gejów i lesbijek, bo ono tylko czekało na wzięcie. SLD mimo wielokrotnych zapewnień nigdy nie uznało tematyki światopoglądowej, w tym związanej z mniejszościami seksualnymi za naprawdę ważną. Ich karta przetargowa byłaby inna, gdyby ustawę o związkach partnerskich złożyli wcześniej, a nie tuż przed samym końcem kadencji, gdy nie było już szans na głosowanie.

Sojusz przygotował kampanię na wybory takie jak zawsze, kiedy dla lewicowych (czy nawet lewicujących) wyborców nie ma żadnej alternatywy. Wówczas na sucho uchodzą wszelkie wpadki, nawet te przy układaniu list wyborczych, gdzie miejsca biorące obsadzane są przez zaufanych ludzi przewodniczącego. Tym razem było widać ogromne zdziwienie, że ktoś próbuje rozliczać SLD z deklaracji i padają pytania o pozycję kobiet czy gejów i lesbijek na listach. Najwyższe miejsce na liście jakie zaproponowano jawnemu homoseksualiście to numer 4 (Krystian Legierski w Warszawie). Tyle samo oferował Sojusz gejowi w 2005 roku (wówczas był to Robert Biedroń). Problem w tym, że w międzyczasie minęło 6 lat. SLD stojąc w miejscu nie zauważył, że przez ten czas w kwestii LGBT zmieniło się w Polsce bardzo wiele. Zrozumiał to Janusz Palikot proponując jedynkę nie tylko gejowi, ale także osobie transseksualnej.

Jak bardzo parlament i zasiadające w nim partie wymaga przewietrzenia widać było w czasie kampanii na każdym kroku. Co gorsze okazuje się, że PO, PiS czy SLD nie pomoże sam dopływ młodej krwi, potrzeba zmiany mentalnej. Najlepiej widać to było na przykładzie wywiadów z najmłodszymi kandydatami swych partii, które w stołecznej „Gazecie Wyborczej” przeprowadził Wojciech Karpieszuk. Okazało się, że ci młodzi ludzie (22-26 lat) niczym nie różnią się od swoich starszych kolegów i koleżanek, są właściwie ich echem.

Michał Oblizajek startujący z Sojuszu, zapytany o związki partnerskie, poparł samą ideę, by zastrzec od razu, że jest przeciwnikiem adopcji przez osoby homoseksualne. Dodał także: „W ogóle nie jestem fanem sposobu wprowadzania zmian, jaki proponuje Palikot. To znaczy jestem za odarciem Kościoła z przywilejów, ale czy większość społeczeństwa tego chce? Robienie czegoś na siłę to nie rozwiązanie”. Wynika z tego, że podstawowe postulaty lewicy jak świeckie państwo czy związki partnerskie to dla 22-latka robienie czegoś „na siłę”. Skoro w ten sposób mówi „sympatyk radykalnej lewicy”, to czego spodziewać się po prawicy? Tego samego. Dlatego Donald Tusk jeszcze raz zapewnił, że „Legalizacja związków partnerskich nie jest pierwszorzędnym problemem”, po czym dodał, że musi dbać, żeby „rewolucja obyczajowa nie wywróciła naszego życia do góry nogami”. Zupełnie jakby coś podobnego nam kiedykolwiek zagrażało.

Historyczna chwila

Ruch Palikota obnażył przy okazji media głównego nurtu, gdzie kolejni publicyści powtarzali z uporem godnym lepszej sprawy, że oprócz samego Palikota nie ma na listach żadnego znanego nazwiska. Skoro nawet tak wytrawnym komentatorkom jak Janina Paradowska nic nie mówią nazwiska Wandy Nowickiej, Biedronia czy Grodzkiej, to kolejne świadectwo, że w głębokim kryzysie jest nie tylko polska polityka, ale i obsługujące ją media, które ugrzęzły w „małej stabilizacji”, kręgu czterech partii, prezentując wciąż te same nazwiska zawodowych polityków. Tygodnik „Przekrój” zaprezentował Annę Grodzką wśród najbardziej kuriozalnych kandydatów i kandydatek, obok orędownika intronizacji Chrystusa, lekarki zalecającej modlitwę na psychiczne dolegliwości i kandydatki deklarującej pokorę nad „męską wyższością intelektualną”, która czekając na swego rycerza jest gotowa „na czyszczenie zbroi i tęskne machanie chusteczką” (cytat z internetowego wpisu).

Mimo tego protekcjonalnego traktowania, nie pozostaje nic innego jak gratulować zwycięzcom, posiadaczom znakomitych wyników wyborczych – Annie Grodzkiej i Robertowi Biedroniowi i cieszyć się, że jesteśmy świadkami wyjątkowej chwili – po raz pierwszy w polskim Sejmie zasiądzie jawny gej i osoba transseksualna. Jeszcze kilka lat temu taka sytuacja była niewyobrażalna, dziś wydaje się oczywista. Tym samym polski Sejm będzie trzecim na świecie, w którym zasiądzie osoba transpłciowa. Obecność Grodzkiej na Wiejskiej ma znaczenie nie tylko symboliczne, ale i jak najbardziej praktyczne, bo samą swoją obecnością, będzie zmuszała każdą napotkaną osobę do zastanowienia się i przemyślenia tematu transpłciowości. Po raz pierwszy społeczność LGBT będzie miała swojego reprezentanta i reprezentantkę. To naprawdę Duża Sprawa! Tym samym rozpoczyna się nowy okres w sytuacji mniejszości seksualnych w Polsce.
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (103)
citizen_kane mar_mag78 prochory dominikaaa borderline yga angeldark signum aciu czooorna
Nie podoba mi się (4)
Komentarze (27)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
25.10.2011 20:39 vito212121
svefn - jestes idealista, wierzysz w wartosci....a polityka to rynsztok!!!! i zawsze taka byla. spojrz na historie....ci co byli u koryta kierowali sie zawsze swoim interesem a nie wartosciami! to oczywiste.
cytuj zgłoś 1 0
dragboi
24.10.2011 23:34 svefn (39) wrocław
widzisz, bo ja jestem za tym, żeby dbać o kulturę polityczną, żeby ludzie wartościowi zaczęli do niej po prostu iść i w niej działać.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.10.2011 23:12 vito212121
svefn ...wiesz co, lepiej nic nie robic i czekaz z zalozonymi rekami az na zachodzie cos zrobia to sila rzeczy u nas tez wprowadza. lepiej wyjdziemy na zmianach obyczajowych gdy bedziemy wysmiewali rzad i zacofanie polskie i stali z daleka od politykow niz lizali im dupe i zyli tym co oni nam naobiecuja pekajac ze smiechu...jak oni nas traktuja? jak bande pokreconych cudakow i debili....na koncu tegorocznej parady przemawiali politycy i mowil m in ten gadinowski takimi oto slowami zaczal - ludu ludu ludu ludu a na jego twarzy ewidentny usmiech pogardy i lekcewazenia......podobalo to mi sie, bo pokazal prawdziwa twarz co o nas on i inni politycy mysla - motloch
cytuj zgłoś 0 2
dragboi
24.10.2011 22:46 svefn (39) wrocław
ale jak ty chcesz cokolwiek zmienić w polityce, jeśli z góry zakładasz, że polityka to ścierwo? tak, mamy niską kulturę polityczną, ale z takim założeniem ludzie, którzy są naprawdę wartościowi po prostu nei będą się tam pchać, nic dziwnego, że zostaje tylko rynsztok.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
24.10.2011 21:52 vito212121
walpurg swoja droga - zaloze sie o sto zlotych z Toba ze nasi dzialacze gejowscy w parlamencie nie zrobia dla nas nic konkretnego ale za to obietnic bedzie duzo a takze wymowek, jak to oni sie starali ale ktos im pokrzyszowal plany....pamietasz film o harveju milku? jako dzialacz gejowski dostal sie do wladzy a jak juz byl u steru wladzy to trzaskal z burmistrzem rozne uchwaly sluzace interesom burmistrza a dla gejow nie zrobil nic....nie dlatego popierali sie na wzajem ze burmistrz widzial potrzebe wspierania uciusnionytch gejow ale dlatego ze deklaratywne poparcie burmistrza dla sprawy homo - za ktorym nie szly zadne uchwaly - pociagalo za soba realne p[opieranie przez milka uchwal burmnistrza sluzacych partykularnym celom biznesmenow i innych cwaniakow - nie homo.
Walpurg czy TY myslisz ze ludzie wstepujacy do polityki staja sie politykami ale akurat homo wstepujacy do polityki nie staje sie politykiem? Jest takim samym politykiem jak cala reszta a p[olityk = scierwo i wydaje mi sie, ze wlasnie takie wkrotce oblicze naszych homo piolitykow ujrzymy. Duzo populizmu i zero dzialaania....znamy to swietnie bo juz zaserwowalo nam to SLD, pamietam te spotkania z wspaniala skadinad prof Szyszkowska ktora sie starala przepchnac ustawe o zwiazkach partnerskich....niby bylo tak blisko i diabli wszystko wzieli....
Mozemy zyc nadziejami i marzeniami ale to nie dla mnie, wole zyc rzeczywistoscia a ta jest taka, ze w sprawie homo nic nikt nie zrobi poki co...przez wiele jeszcze lat.....nie chce ustawy jak bede mila 100 lat
cytuj zgłoś 0 2
Ikona
24.10.2011 21:43 vito212121
shingao - powiedz, co powoduje ze politycy uchwalaja jakies prawo? wyjasnienie im ze tego prawa wymaga godnosc czlowieka, czy to prawo polepszy zycie uciskanych itp czy tez interes jaki widzi pilityk w uchwaleniu danego prawa?
i teraz - jesli nam politycy nie uchwalili zadnego poki co prawa to nie dlatego ze nie dopatrzyli sie, ze maja w tym interes ale dlatego ze wlasnie nie maja w tym interesu. wezmy PO - ma nas w dupie a my na nich jako homo i tak glosujemy, to po co im dawac nam prawo? SLD tez mowilo, ze da nam prawo jak wieszkosc ludzi w panstwie bedzie za co nalezy czytac - jesli danie wam praw przysporzy nam wiekszosc wyborcow.
wiec jaki sens ma lizanie dupy politykom skoro nie maja oni zadnego interesu aby nam dac prawa? czy juz nie lepsze byloby ostentacyjne nie lizanie dupyu skoro i tak i tak nic z tego?
cytuj zgłoś 0 1
shingao 新顔
24.10.2011 20:53 shingao (40) Szczecin
achernar:
Czy to jest portal gej-les, czy jakaś przybudówka Krytyki Politycznej albo innego oszołomstwa? Co to ma znaczyć "zarzuca się oczywiście", że chce wprowadzić podatek liniowy?! Chwała mu za to, ja bym wprowadził od razu ryczałtowy. :p


Wiele tzw. liberalnych rozwiązań w sferze gospodarczej popieram, ale akurat nie podatku liniowego. Popieram podatek progresywny ponieważ spowalnia rozwarstwienie społeczne. Co jakiś czas są publikowane badania o tym gdzie żyją są najszczęśliwsi ludzie. Na pierwszych miejscach zwykle pojawiają się kraje gdzie to rozwarstwienie społeczne nie jest duże (m.in. kraje skandynawskie).
cytuj zgłoś 0 0
shingao 新顔
24.10.2011 20:48 shingao (40) Szczecin
vito212121:
Portale homo i działacze homo są tacy jak inni karierowicze - liżą dupę temu kto dryfuje jeszcze. Lizali dupę SLD a teraz nagle liżą dupę Palikotowi. Szkoda, że nie wpadli na to, aby nie lizać dupy nikomu....


Bardzo nie chciałem odnosić się do wieku, bo to jest trochę poniżej poziomu, ale...
Nawet jeśli wychowałeś się w państwie komunistycznym, to miałeś wystarczająco czasu, aby załapać na czym polega system demokratyczny i idea społeczeństwa obywatelskiego. Na tym polega lobbing społeczny, że przekonuje się i współpracuje się z różnymi partiami i org. Aby być skutecznym, nie można zamykać się na jedną opcję.

PS. Podałeś chyba nieprawdziwy wiek. Dojrzałość i słownictwo masz na poziomie gimnazjalnym.
Krytyka działań tzw. "działaczy" gejowskich jest pożyteczna, o ile jest merytoryczna. To co Ty uprawiasz to nie jest krytyka, ale krytykanctwo.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
20.10.2011 21:24 neguto
Ja trochę oglądałem, wszyscy tam krzyczeli. Hmm mi nie jest wstyd. Oglądając myślałem sobie co ja bym powiedział jakbym tam był. I stwierdzam że mówienie, kłócenie się i bycie jednocześnie spokojnym jest nie wykonalne w moim przypadku. Ja bym tych kolesie walnął w pysk wyzwał od debili i wyszedł.
cytuj zgłoś 1 0
Ikona
19.10.2011 14:09 wladimir
Oglądaliście program Tomasza Lisa (Walka o krzyż 17.10.2011)? Był w nim m.in Robert Biedroń. Jak dla mnie jego mowa i zachowanie było żenujące. Pokrzykiwał na ludzi zamiast spokojnie i merytorycznie zbijać ich argumenty. Ten człowiek przyniesie nam więcej szkód niż pożytku. Wstyd!
cytuj zgłoś 0 0
  • 1
  • 2
  • 3
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Anna Grodzka Janusz Palikot lewica parlament PO Polityka Polska Robert Biedroń Ruch Palikota Sejm SLD Społeczeństwo transpłciowość Warszawa wybory Wybory parlamentarne 2011 związki partnerskie
Powiązane
Obraz Piątek, 19.08.2011 Grodzka kandyduje, bo "ludzie mają dość" Obraz Niedziela, 09.10.2011 Wybory na żywo Obraz Piątek, 23.09.2011 Wybory parlamentarne 2011 Obraz Poniedziałek, 10.10.2011 Jesteśmy w Sejmie! Obraz Poniedziałek, 19.12.2011 Wywiady Repliki: Robert Biedroń
Inne tematy
Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec... Piątek, 17.07.2026 Niespodzianka: prezydent Nawrocki wetuje ustawę o statusie osoby najbliższej. To jednak nie koniec...
Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą Środa, 15.07.2026 Budapeszt odpuścił. Zostało jedno miasto w UE, które wciąż walczy z tęczą
Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego Wtorek, 14.07.2026 Ustawa o statusie osoby najbliższej: Kotula apeluje do Nawrockiego
Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli Piątek, 12.06.2026 Obejrzałem dla Was serial „Proud", żebyście... też musieli
Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm? Sobota, 11.07.2026 Wakacyjny raj – piekło dla LGBT. Bojkot, misja czy pragmatyzm?
Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z Czwartek, 09.07.2026 Zmierzch heteroseksualności u kobiet? Nowe badania pokolenia Z
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na X Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościPolityka cookiesUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się