"Tęczowy Rysiek zdradził gejów i lesbijki" - doniósł w sobotę "Super Express". W jakiej sprawie? Nowelizacji Kodeksu Karnego, poszerzającego go o mowę nienawiści, która zdaniem gazety wypadła z porządku obrad Sejmu z powodu nieobecności posła Ryszarda Kalisza na czwartkowej debacie nad projektem. Informację za "Super Expressem" podał także portal WP.pl.
"To nieporozumienie. Na moją interwencję Marszałek Sejmu podjął decyzję, że ten punkt będzie rozpatrywany na 96. posiedzeniu Sejmu tj. w następnym tygodniu 13-15 lipca br" - powiedział naszemu portalowi Kalisz. Informacja ta pojawiła się także na jego stronie facebookowej. I faktycznie -
z planu porządku obrad Sejmu dowiadujemy się, że pierwsze czytanie projektu zmiany ustawy odbędzie się właśnie wtedy. Uzasadniającym będzie Ryszard Kalisz.
"Projekt dotyczy wzmocnienia ochrony prawnokarnej - osób należących do grup społecznych, które można wyróżnić używając kryterium płci, narodowości, tożsamości płciowej, niepełnej sprawności, wieku oraz orientacji seksualnej - przed tzw. przestępstwami motywowanymi uprzedzeniami (mowy nienawiści a także przemocy fizycznej)" - czytamy na oficjalnej stronie Sejmu. Przemek Szczepłocki ze Stowarzyszenia Pracownia Różnorodności, autor nowelizacji,
podkreślał w marcu, że zmiana kodeksu jest ważna, albowiem wpłynie na świadomość ludzi:
"W odniesieniu do osób LGBT ta propozycja zmiany prawa oznacza zerwanie z fikcją, że jesteśmy krajem, w którym - z jednej strony - każdy sondaż pokazuje zionącą czeluść homofobii, a - z drugiej strony - mamy jakoby sielankowy, beztroski pejzaż, w którym osoby LGBT są całe, zdrowe i bezpieczne; homofobia wreszcie zostanie nazwana przestępstwem, co zmieni świadomość ludzi. W odniesieniu do pozostałych kategorii osób, które mają korzystać z ochrony, będzie to wyciągnięcie na światło dzienne obyczajowego tabu - w końcu pomysł, że dana osoba jest ofiarą przestępstwa, bo jest w podeszłym wieku albo jest kobietą, jest oburzający".Więcej informacji o nowelizacji na
stronie SPR.
(md)
Kto może niech przybywa na galerię sejmową (trzeby wystąpić wczesniej o przepustkę w biurze sejmowym).