Wiceprezes Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego,
Krzysztof Śmiszek,
wyoutowany przez Elżbietę Radziszewską na antenie "Dzień Dobry TVN" pod koniec września, złożył skargę na minister do Rzecznika Praw Obywatelskich.
Irena Lipowicz odpisała Śmiszkowi, że
"wyraża przede wszystkim ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji", a przekazanie widzom informacji o orientacji Śmiszka było jej zdaniem
"zbędne i nie powinno zostać ujawnione".
Lipowicz zwróciła uwagę na to, że minister Radziszewska jednak przeprosiła za swoje zachowanie, aczkolwiek Śmiszek może wytoczyć jej sprawę o ochronę dóbr osobistych - podaje "Gazeta Wyborcza".
"Pani Profesor Lipowicz dała sygnał, że styl prowadzenia dialogu przez Minister Radziszewską jest niewłaściwy. Oczekiwałbym jednak, że będzie bardziej stanowcza i osobiście zainteresuje się tą sprawą, pytając Panią Minister o jej stanowisko w tej sprawie. Przypominam, że Rzecznik Janusz Kochanowski kilkukrotnie upominał homofobicznych polityków" - powiedział naszemu portalowi Krzysztof Śmiszek.
(md)
Głowna idea propagandy LGBTQ (i może coś tam jeszcze) bazuje na tożsamości homoseksualizmu i heteroseksualizmu.
Skoro można pozwać do sądu za stwierdzenie że śmiszek żyje z partnerem, znaczy że można pozwać do sądu za słowa - on ma żonę (oczywiście w stosunku do żonatego hetero). Jest to tożsame.
Inaczej
Skoro ujawnienie tego że Śmieszek żyje z mężczyzną , przepraszam- z gejem, jest powodem do wytoczenia sprawy, może homoseksualizm jest wstydliwy ?
Dla czego ???