Pod koniec maja kancelaria
premiera rozesłała do organizacji pozarządowych
projekt ustawy o wdrożeniu niektórych przepisów Unii Europejskiej w zakresie równego traktowania - z prośbą o uwagi. Koalicja 36. organizacji pozarządowych, zajmujących się problemami przeciwdziałania dyskryminacji, wydała
wspólną opinię dotyczącą ustawy:
"Jest to jeden z najgorszych projektów ustaw przedstawionych przez polski rząd. Gorszy niż projekt ustawy przygotowany za rządów PiS-u i LPR-u, który ochroną obejmował wszystkie grupy społeczne narażone na dyskryminację" - powiedział nam
Krzysztof Śmiszek, szef grupy prawnej działającej przy Kampanii Przeciw Homofobii oraz Wiceprzewodniczący Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego.
"Ustawa jest efektem nacisku ze strony Unii Europejskiej, jesteśmy ostatnim krajem, który nie wdrożył przepisów UE w zakresie równego traktowania, przypomnijmy: w Unii toczy się 6 postępowań karnych przeciwko Polsce" - dodał Śmiszek. Projekt ustawy składa się z 4 rozdziałów: przepisów ogólnych, zasad równego traktowania i środków prawnych dla ich ochrony, organów właściwych w sprawach przeciwdziałania naruszeniom zasady równego traktowania oraz przepisów zmieniających, dostosowujących i końcowych - łącznie 16 stron prób regulacji w zakresie równego traktowania i walki z dyskryminacją ze względu na płeć, rasę, pochodzenie etniczne, narodowość, wyznanie, światopogląd, niepełnosprawność, wiek oraz orientację seksualną. Dlaczego prób? Śmiszek nie ukrywa swego rozczarowania:
"Projekt ustawy z punktu widzenia osób LGBT nie zapewnia prawie żadnej ochrony, to najgorsze z możliwych minimum. Jest to zła ustawa, wyłączająca osoby LGBT spod ochrony przed dyskryminacją w takich dziedzinach jak edukacja, dostęp do dóbr i usług, zabezpieczenie społeczne, czy opieka zdrowotna."Nie tylko środowiska LGBT czują się pominięte:
"Inne organizacje popierają postulaty środowisk LGBT - np. niepełnosprawni, organizacje kobiece, czy organizacje mniejszości etnicznych - im również ta ograniczona ochrona zaprezentowana w projekcie się nie podoba" - dodaje Śmiszek.
Szczegółowa, 36 stronicowa opinia Koalicji zwraca uwagę nie tylko na wybiórcze potraktowanie kwestii antydyskryminacyjnych czy definicyjnych:
"Należy wskazać, że jest to zagadnienie w naszym ustawodawstwie nowe i mało znane w społeczeństwie. W związku z tym ustawa powinna być jasna i czytelna także dla osób nieposiadających wiedzy prawnej tak, aby każda osoba, wobec której potencjalnie mogłaby zostać naruszona zasada równego traktowania, mogła po zapoznaniu się z nią sprawdzić, czy istotnie do takiego naruszenia wobec niej doszło, i z jakich środków może skorzystać w celu ochrony swych praw" - możemy przeczytać. Koalicja uważa projekt za zbyt niejasny, hermetyczny, i przede wszystkim niespełniający funkcji edukacyjnej.
Co dalej z projektem ustawy?
"Rząd zbiera opinie o projekcie, następnie Rada Ministrów musi przyjąć ustawę, która trafia do Sejmu. Koalicji zostaje monitorowanie prac nad ustawą i lobbowanie zmian" - powiedział naszemu portalowi Krzysztof Śmiszek.
(md)
"Uzasadnionym byłoby zaniechanie dalszych prac legislacyjnych nad projektem tej ustawy"
Całość stanowiska Kościoła: http://bip.kprm.gov.pl/g2/2010_06/2872_fileot.pdf
Proponuję w takim bądź razie wrócić do czasów II Wojny Światowej i stworzyć getta dla mniejszości seksualnych. A czemu nie? Skoro i tak ustawa nie zagwarantowywałaby pełnego równouprawnienia? Przecież nie da się objąć ustawą wszystkich dziedzin życia.
Zwrócę tylko uwagę, że Pani Pełnomocnik pośród wielu różnych organizacji przesłała projekt do konsultacji m.in. "Kampanii przeciw Homofonii". Pewnie Word Pani Pełnomocnik poprawił, na minister Radziszewską nawet technika się uwzięła.
A swoją drogą - homofonii też nie lubię.
LGBT nie mogą się uczyć, nie mają prawa do leczenia, emerytur?
A co znaczy "dyskryminacja w dostępie do usług"?
Fryzjerzy i pralnie tylko dla hetero ?
A może internet?
Prawnie nie jesteśmy wyłączeni, ale prawo to jedno, a życie do drugie. Wyobraź sobie, o ile potrafisz, że są w Polsce wsie i małe miasta, gdzie geja lub lesbijki nie chce przyjąć lekarz lub właśnie fryzjerka z powodu osobistych uprzedzeń, gdzie zwalniają ludzi z pracy z powodu ich orientacji i właśnie takich powinno prawo chronić a nie chroni. Nie wszyscy są szczęśliwymi gejami i lesbijkami z wielkich polskich miast, niech sobie wreszcie wbije to do głowy ta część społeczność LGBT, która ma przywilej prowadzenia otwartego życia w jednej z polskich metropolii, która nie stoi przed wyborem "albo siedzieć w bezpiecznym ukryciu" albo "ujawnić się i stać się ofiarą społecznego ostracyzmu"
...właśnie :)
LGBT nie mogą się uczyć, nie mają prawa do leczenia, emerytur?
A co znaczy "dyskryminacja w dostępie do usług"?
Fryzjerzy i pralnie tylko dla hetero ?
A może internet?
Ciekawe jak się maja przepisy UE do tego projektu ;/