14 i 15 listopada, w ramach polskiej Prezydencji w Unii Europejskiej, odbędzie się w Poznaniu
V Europejski Szczyt Równości. Czy znajdzie na nim miejsce dla problematyki dotyczącej
społeczności LGBT? Rzecznik prezydencji,
Konrad Niklewicz, zapewnie nas, że tak. Nie wszyscy są jednak zadowoleni z przygotowań i sposobu organizacji szczytu.
Rozmowy na szczycieZ oficjalnej strony polskiej prezydencji dowiadujemy się, że szczyt będzie odbywał się pod przewodnim tematem
"Realizacja polityk równościowych na szczeblu regionalnym i lokalnym". W planach: dyskusje i warsztaty o równości jako czynniku rozwoju regionalnego, zwiększeniu regionalnego i lokalnego partnerstwa, efektywnego wykorzystania funduszy unijnych na szczeblu regionalnym i lokalnym na realizację polityk antydyskryminacyjnych wobec mniejszości, w tym społeczności romskiej. W Internecie są dostępne dwie agendy: jedna,
angielskojęzyczna na oficjalnej stronie prezydencji, druga -
polskojęzyczna na stronie pełnomocniczki ds. równego traktowania, Elżbiety Radziszewskiej. W angielskojęzycznej wersji programu znajdujemy dokładną rozpiskę panelistów, a w tym wykłady poruszające problematykę LGBT.
"W Szczycie Równości udział wezmą głównie partnerzy zainteresowani walką z dyskryminacją i promocją równości w Europie. Wśród uczestników konferencji będą przedstawiciele Instytucji Europejskich, Państw Członkowskich, państw kandydujących, państw EOG i EFTA, organów ds. równości, partnerów społecznych, organizacji pozarządowych i międzynarodowych" - tłumaczy nam rzecznik polskiej prezydencji, Konrad Niklewicz, zapewniając, że wśród uczestników znajdują się także organizacje reprezentujące społeczność LGBT: ILGA-The European Region of the Iternational Lesbian, Gay, Bisexual, Trans And Intersex Association, Transgender Europe, Fundacja Trans-Fuzja oraz Kampania Przeciw Homofobii.
"W programie znajdują się wykłady dotyczące wielu aspektów dyskryminacji. Kwestię dotyczące społeczności LGBT poruszy między innymi pan Florencio Chicote panelista warsztatu pierwszego: "Równość jako czynnik rozwoju regionalnego" (14.11.2011, godz. 14)", a także pani Juul van Hoof, panelistka warsztatu drugiego: "Wzmocnienie partnerstwa na szczeblu regionalnym i lokalnym (14 .11.2011, godz. 14)" - dodaje Niklewicz.
Nieobecni nie mają głosuTomasz Szypuła, prezes Kampanii Przeciw Homofobii, potwierdza, że wspomniane wyżej organizacje zostały zaproszone.
"W imię zasady, że 'nieobecni nie mają głosu' wszystkie cztery organizacje postanowiły wziąć udział w szczycie". Dodaje jednak, że
"Współpracy nie było żadnej. Wpływu na agendę nie mieliśmy w ogóle. Temat tegorocznego szczytu w warunkach polskiego państwa, które nie jest federacją, a województwa i powiaty w tym zakresie nie mają żadnych kompetencji, wydaje się zaskakujący. Większość informacji o szczycie otrzymaliśmy od pracowników Komisji Europejskiej i ILGA-Europe". W pierwszy dzień Europejskiego Szczytu Równości Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskrymiancyjnego, Kampania Przeciw Homofobii, Konsola oraz komitet organizacyjny poznańskich Dni Równości i Tolerancji organizuje konferencję prasową, podczas której podsumowana zostanie kadencja minister Radziszewskiej oraz polityka w zakresie przeciwdziałania dyskryminacji podczas polskiej prezydencji.
"A raczej jej brak" - dodaje Szypuła.
Karolina Kędziora, wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Prawa Antydyskryminacyjnego, podkreśla w rozmowie z nami, że były próby dialogu z pełnomocniczką ds. równego traktowania, ale niestety Koalicji na rzecz Równych Szans, którą PTPA koordynuje, na szczycie zabraknie.
"Wystosowaliśmy w imieniu Koalicji list do minister Radziszewskiej, w którym składaliśmy postulat, że jesteśmy gotowi do współpracy w związku ze szczytem, chcielibyśmy w nim uczestniczyć, że mamy wiedzę ekspercką, którą chcielibyśmy zaprezentować i się nią podzielić. Pani minister Radziszewska nam odpowiedziała, że temat jest otwarty i wstępnie jest zainteresowana, ale więcej do tematu nie powrócono" - mówi naszemu portalowi. Pośrednio na szczycie znajdzie się Polskie Towarzystwo Prawa Antydyskryminacyjnego, a wszystko dzięki... Rzecznik Praw Obywatelskich, prof. Irenie Lipowicz.
"Ma to związek z dużym projektem dotyczącym polityki równościowej na poziomie samorządów lokalnych, który razem z Feminoteką i organizacją Laudotor prowadzimy. Joanna Piotrowska z Feminoteki będzie na szczycie prezentowała ogólne założenia projektu, na zaproszenie prof. Lipowicz".
W lipcu odbyła się
konferencja prasowa Koalicji na rzecz Równych Szans, na której przedstawiono list ponad 40 organizacji do premiera Donalda Tuska, w którym wytknięto brak w priorytetach polskiej prezydencji w UE działań w zakresie równego traktowania, w tym w kontekście poznańskiego szczytu.
"Zależało nam na pracach nad horyzontalną dyrektywą antydyskryminacyjną, która dotyczy m.in. ochrony, której dotychczas nie ma na poziomie europejskim, czyli w dostępie do dóbr i usług, edukacji, opiece zdrowotnej i zabezpieczeniu społecznym, także w kontekście ludzi LGBT" Co do samej organizacji przyznaje, że brak informacji o szczycie wzbudzał niepokój:
"Szczyt zbliżał się wielkimi krokami, a zupełnie nic nie było wiadomo na ten temat, organizacyjnie wydało nam się to niepokojące, jak to możliwe, żeby tak duże przedsięwzięcie zorganizować w tak krótkim czasie?" - zastanawia się Kędziora.
Europejski Szczyt Równości jest ważnym, międzynarodowym wydarzeniem. Wcześniejsze szczyty w Sztokholmie czy w Brukseli przyciągały setki delegatów z całej Europy. Wydarzenie to jest też ważne w kontekście możliwości zaprezentowania problemów z jakimi borykają się m.in. mniejszości seksualne. Miejsce też nie jest bez znaczenia: szczyt odbędzie się w ciągle homofobicznej Polsce. Czy wszyscy uczestnicy wydarzenia będą usatysfakcjonowani? Dowiemy się 15 listopada.
(md)