Mamy dobrą i złą wiadomość. Najpierw zła: wszyscy, którzy czekali na show, w którym lekko przegięci rekruci mieli stać się "prawdziwymi facetami", czkać będą na próżno. Jutrzejsza premiera programu "Gej Armia" została odwołana. Teraz dobra: czytelnicy, którzy obawiali się powielania stereotypu zniewieściałego geja mogą odetchnąć. Polscy telewidzowie, zapewne w trosce właśnie o nas, bombardowali Polsat skargami. W końcu kierownictwo prywatnej stacji TV ustąpiło i
odwołano emisję programu.
O licznych głosach zaniepokojenia donosi także Rada Krajowa Radiofonii i Telewizji. Jej przewodnicząca,
Elżbieta Kruk, która zasłynęła z ukarania Polsatu wysoką karą pieniężną oraz z bagatelizowania skarg pod adresem Radia Maryja, zapowiedziała monitorowanie programu o homo-rekurtach. Co się nie spodobało przewodniczącej? "(KRRiT) przypomina, że audycje, reklamy i wszelkie inne przekazy (...) nie mogą to być audycje społecznie szkodliwe, które niekorzystnie wpływać będą na kształtowanie poglądów, postaw i wzorców zachowań" - czytamy w oświadczeniu prasowym Elżbiety Kruk.
Czy teraz będą skarżyć się telewidzowie, z niecierpliwością czekali na premierę "Gej Armii"? Na wszelki wypadek
podajemy adres, na który można wysyłać skargi:
[email protected] Miało być coś nowego a będą powtórki miernych seriali - jak każdego lata. Nie ma co rozpaczać. Nie jest tajemnicą, że geje i lesbijki to dla reklamodawców bardzo atrakcyjna grupa. Plany Polsatu były z pewnością próbą dotarcia do tej właśnie grupy. Na polskim niebie medialnym pojawiła się pierwsza jaskółka i gdyby nie wielki, czarny kruk, to już jutro oglądalibyśmy pierwszy gejowski show w polskiej telewizji. Niebawem pojawią się niewątpliwie projekty kolejnych programów, mających przyciągnąć majętniejszą publikę a wtedy już żadne ptactwo nie powstrzyma skoku na kieszenie gejów i lesbijek.
(ro)
Czyli UE miała rację, że upomniała Polskę. Brak emisji "Gej Armi" to jest namacalny dówód na potwierdzenie wspomnianego upomnienia.
Więcej na: http://lysakowski.blox.pl/html/