Zasłynął, biorąc udział w polskiej edycji programu "Mam talent". Swoją niesamowitą osobowością zapisał się w pamięci wielu widzów i widzek show. Gdzie możemy go teraz zobaczyć? Jak wpłynął na niego showbiznes oraz jakim jest człowiekiem? Rozmawiamy z Madoxem.
Jego kariera zaczęła się od polskiego talentshow, chociaż wychowywał się we Francji. Pierwsze kroki w muzyce stawiał w Paryżu, a potem, po przeprowadzce do Polski, w Lublinie. W programie “Mam talent” dotarł do półfinału, ale zdobył rozgłos większy, niż wielu finalistów, czy wygranych. Mimo że ostatnio nie pojawia się w mediach często, to obiecuje, że planuje coś “z rozmachem”. Mówi mi też o tym, jak showbiznes traktuje osoby nienormatywne.
Rozmowę ze mną Madox zaczął od zapytania o zaimki, jakich używam. Przyznam szczerze, że nawet przebywając ze społecznością LGBTQ+ każdego dnia, takie pytania budzą moje zaskoczenie. Zawsze pozytywne, ale jednak. Chyba po prostu nadal jako społeczeństwo nie umiemy wcisnąć tego pytania w jakieś zasady savoir vivru i w tym jest problem. Tutaj jednak nie było mowy o żadnej niezręcznej wpadce, pytanie było jak najbardziej zasadne, a Madox jest chyba najbardziej charyzmatyczną osobą na świecie.
Wiem, że czasami trudno cię złapać. W przed-covidowych warunkach musiałeś dużo podróżować. Jak jest teraz? Czy spędzasz czas w Polsce?
Tak, obecnie jestem w Warszawie. Mogę powiedzieć, że jest w porządku, chociaż martwi mnie to, co się dzieje ostatnio w Polsce. Nowe pokolenie oczywiście próbuje zmieniać rzeczy na lepsze, ale to nie jest takie łatwe. Nie chcę też mówić, że te skostniałe stereotypy, czy że zasady, którymi kierujemy się w Polsce to wina starszych pokoleń i że powinny odejść do lamusa. Jestem bardzo przeciwny ageizmowi (wykluczeniu ze względu na wiek), ale widzę pewne różnice. Co ciekawe, również w środowisku LGBT… Q+. Bardzo mnie satysfakcjonuje dodawanie tej literki Q, mocno się z nią utożsamiam. Również w środowisku LGBTQ+ spotykałem się z takimi przestarzałymi hasłami, mówiono mi np. że powinienem wrócić do szafy, że mój wizerunek nie zrobi nic dobrego dla społeczności.
Współpracowałeś z największymi polskimi stacjami telewizyjnymi - z TVNem i Polsatem. Czy tam też spotkałeś się z takimi opiniami na temat twojego wizerunku?
Powiem więcej, byłem kiedyś nawet w TVP, za czasów poprzedniej władzy. Mówiąc ogólnie, to jest bardzo duży problem w polskich mediach, począwszy od rozgłośni radiowych, a kończąc na telewizji właśnie. Wydaje mi się, że paradoksalnie łatwiej było w czasach, gdy zaczynałem - te ponad dziesięć lat temu. Czasami rzeczywiście pisali o mnie trochę stereotypowo, ale nie odmawiali publikacji ze względu na mój wizerunek. A to właśnie się dzieje teraz. Niejednokrotnie wysyłaliśmy moje utwory do rozgłośni bez wskazywania autora i gdy okazywało się, że jestem nim ja, to nagle wszyscy przestawali być zainteresowani puszczaniem mnie w radiu.
Naprawdę chodzi tylko o kwestię twojego wizerunku?
Ja nawet usłyszałem raz takie słowa, że dzieje się tak, bo “po mnie widać”. Reklamodawcy nie chcą inwestować w kogoś tak… nietypowego. To trochę jak w tej sytuacji z cenzurą Kazika. Polityczna, czy ekonomiczna, to nie ma znaczenia, cenzura jest cenzurą, nie ma po co tego wartościować.
Czy w takim razie próbowano cię cenzurować też w innych mediach? W telewizji?
Bardziej niż telewizja robiły to wytwórnie muzyczne, zwłaszcza moja druga wytwórnia, której nie będę wymieniał z nazwy. Powiedziano mi kiedyś, że nie mogę otwarcie mówić o swojej orientacji, bo nikt tego nie zrozumie. Ja wtedy wizerunkowo byłem jeszcze bardziej awangardowy, miałem długie włosy, mocny makijaż. Moi fani twierdzą, że byłem bardziej arystokratyczny, ja się śmieję, że “księcio-seksualny”. Teraz jestem większym buntownikiem, właśnie przez to, że zobaczyłem, jak działa świat i nie wyrażam na to zgody. Ta cenzura nie dotyczyła nawet tylko kwestii wyglądu, ale też własnej inicjatywy i to właśnie mam do zarzucenia polskiemu rynkowi muzycznemu. Wiele razy byłem świadkiem tego, jak wytwórnia “odgrzewała” jakiś pomysł z zachodu mówiąc, że to się sprzeda. Wszystko miało być odtwórcze, nie było miejsca na kreatywność.
Chodzą słuchy, że planujesz nową płytę, czyli ty jednak znalazłeś miejsce na kreatywność?
No tak, rzeczywiście, album będzie wydany pod nazwą "Colors" i jest to jawne nawiązanie do tęczy. Na początku trochę przypadkowo to się tak potoczyło, ale finalnie tekst do tytułowej piosenki jest właśnie o tym. Piosenki będą poruszać m.in. temat traum, głęboko skrywanych fantazji itd. Mamy już pierwszy singiel “Dance With The Devil”, do którego teledysk nagramy już niedługo. Bardzo ironiczne jest to, że tworząc ten utwór, nie chciałem w żaden sposób inspirować się rynkiem muzycznym Stanów Zjednoczonych, a wyszło tak, że Lil Nas X w swoim nowym teledysku do “Montero (Call Me By Your Name)” tańczy z szatanem, a nowy album Demi Lovato nazywa się “Dancing with the Devil... the Art of Starting Over”... Możemy skończyć tym ironicznym akcentem.
Wtorek, 25.06.2024 Wspierała nas tęczową flagą w TVP - teraz Karin Ann wraca do Polski na Openera i śpiewa: I don’t believe in god
Wtorek, 26.05.2009 Rozmowy IS - Tomasz Raczek
Wtorek, 31.08.2021 Ocenzurowano tęczową przypinkę uczestnika "Jeden z dziesięciu" - "Jeżeli TVP jest takie bogate, to niech oni sobie z tym radzą"
Wtorek, 27.11.2018 Olly Alexander: bycie LGBTQ w Polsce to odwaga
Wtorek, 21.07.2009 Najnowsza "Replika" już w klubach!
Natomiast nigdy bym się nie odważył twierdzić, że to beztalencie. Ani że nie mają dobrego głosu Stachursky czy Piasek (ich muzyki też nie słucham, bo mi się nie podoba).
Generalnie: słabią mnie opinie "mnie się nie podoba, więc jest złe". A większość opinii tutaj takich niestety jest. Baaardzo przykre. I jakże polskie. Naprawdę nie potraficie przejść obojętnie obok czegoś, co Wam się nie podoba? Musicie od razu dokopać?
To teraz sobie przełóżcie swoją reakcję na muzykę Madoxa na reakcję sporej części "zdrowego" społeczeństwa na nas.
Jeśli sami nie jesteście tolerancyjni i nie potraficie zaakceptować inności (jakiejkolwiek, choćby i innej wrażliwości muzycznej), to nie żądajcie tego od innych.
Wracając do Madoxa. Dla mnie jego muzyka jest niestrawna, natomiast trzymam za niego kciuki i bardzo się cieszę, że po prostu jest.
Zastanawiam się czy Kayax który jawnie deklaruje się po stronie queer też by odrzucił współpracę z takim artystom?
Jak się zajmował muzyką to sobie działał w TVP a jak się zaczął wypowiadać politycznie to go wywalili . Czyli nie chodziło tam o jego wizerunek czy orientację a chodziło o poglądy polityczne.
Michał Szpak wygląda jak wygląda, więc nie musi się określać. Jest tak genderowy ,że bardziej genderowym nie można być.
Bo Michał Szpak udaje, że nie jest gejem. I miał zakaz mówienia o społeczności LGBT, teraz gdy zaczął wspierać strajk Kobiet to wyleciał z TVP :)
No ale jakby się ujawnił to Kurski wywaliłby go na zbity ryj... Oczywiscie nie wiem jakiej orientacji jest Szpak Póki co to Szpak jest tolerowany ale nie wiadomo jak długo jeszcze...
Jeżeli TVN dyskryminował Madoxa to nie wiem czym im podpadł...Madox twierdz w radiu też go nie chcą, gdy dowiadują się że on to on....
Show biznes to układy znajomości, ludziom niebanalnym jak Szpak i Madox trudniej jest się przebić. Ludzie kierują się uprzedzeniami.
Może Szpak to pokorne ciele , które dwie matki ssie.
Inni śpiewają gorzej, a są na salonach i pokazują ich w telewzjii
Mnie szokuje miernota Stachurski. Głos ma niby dobry, ale ewidentnie NIE UMIE nim operować...
Śpiewa jednostajnie, jak robot.
Byłam szoku i bliska omdlenia, gdy usłyszałam jego interpretację piosenki " Jedwab" . Jak mógł spieprzyć tak piękną piosenkę ??!!
Przed laty ją uwielbiałam i wzruszałam nią.
A co do Madox to nie w porzadku, że ktoś z niego rezygnuje, bo mu się nie podoba jego wizerunek.
To dyskryminacja.