Czy Polsat popełnił błąd rezygnując z emisji?
Mądry Polak po szkodzie. Po zapowiedzi nowego reality show, na redakcję programową Polsatu posypały się gromy. "Moherowa" część telewidzów obawiała się tele-demoralizacji a część środowiska gejowskiego przestraszyła się, że nowy polsatowski show będzie utrwalał obraz zniewieściałego geja. O wizerunek gejów zamartwiał się nawet poseł Samoobrony i członek KRRiT Tomasz Borysiuk. "Artykuły ukazujące się w mediach elektronicznych
sugerowały (...), że bohaterowie mający wystąpić w cyklu będą przedstawiani w sposób, który mógł oburzać środowiska homoseksualne w Polsce. Tymczasem nie mogą być one dyskryminowane z powodu odmienności swych preferencji seksualnych" - powiedział młody polityk.
Nikt z oburzonych nie zauważył, że program "Gej Armia" był tzw. programem rozrywkowym. Wielka szkoda.
Awantury o gejowski reality show nie komentuje niestety sprawca całego zamieszania - telewizja Polsat. Kierownictwo prywatnej stacji uważa sprawę za zamkniętą.
Tymczasem okazuje się, że Polacy nie są wcale tak pruderyjni, jak mogłaby sugerować decyzja Polsatu. W przeprowadzonej przez portal MediaLink.pl ankiecie tylko 37% ankietowanych uważa, że kierownictwo stacji postąpiło słusznie.
Kto kupi teraz licencję na "Gej Armię"? Zainteresowane stacje telewizjne proszone są o kontakt z firmami Zodiak Television Word, SBS Broadcasting, BABYFOOT i Mastiff :-)
(ro)
MOZE NAPISZEMY MAILE DO ZARZADU TVN Z PROSBA O ZAKUPIENIE LICENCJI.... POKAZMY ZE JESTESMY ZAINTERESOWANI.... I WYKORZYSTAJMY TO ZE TVN CZESTO POPIERA GEJOW....;)