"Do gejów strzelają ze strachu"
W dzisiejszym wydaniu "Życia Warszawy" ukazał się wywiad z socjologiem kultury i współpracownikiem naszej redakcji - Jackiem Kochanowskim. Oto fragmenty rozmowy (całość na stronie "Życia Warszawy")
ŻW: Zawarłby Pan ślub z osobą tej samej płci?
JK: Jasne.
ŻW: Po co? Nie można żyć w nieformalnym związku?
JK: Można. Coraz wiecej osób, także hetero, wybiera związki nieformalne. Ale formalizacja pomaga, np. w kwestiach spadkowo-podatkowych. Wielu twierdzi, że można te rzeczy załatwić notarialnie, ale z moich obserwacji wynika, iż testamenty są zazwyczaj podważane przez rodzinę zmarłego partnera. Istnieje zatem potrzeba uchwalenia ustawy regulującej te kwestie kompleksowo. Po ślubie odpada też sprawa płacenia gigantycznych podatków spadkowych.
ŻW: Powiedzmy, że społeczeństwa zaakceptują takie związki. Ale czy zaakceptują rodziny, jakie w ten sposób powstaną? Czy zaakceptują adopcję dzieci? Czy te dzieci będą potem normalne?
JK: Proszę pana, niezależnie od tego, czy jest takie przyzwolenie, czy go nie ma, to już istnieją takie związki. Również w Polsce. To związki, w których jedna strona ma dziecko ze związku heteroseksualnego. Najczęściej są to kobiety.
ŻW: Kościół katolicki jest nieugięty w kwestii homoseksualistów. Inne Kościoły są dla nich łaskawsze?
JK: Kościoły starokatolickie, choćby w Niemczech, wprowadzają sakrament małżeństwa dla osób homoseksualnych. Natomiast Kościoły protestanckie - też w Niemczech i w Skandynawii - rodzaj błogosławieństwa. Ale są i Kościoły jeszcze bardziej konserwatywne od katolickiego, to tak zwane Kościoły wolne - głównie w Stanach Zjednoczonych - baptystyczne, metodystyczne.
ŻW: Tymczasem na razie w Polsce osoby o orientacji homoseksualnej spotykają się z agresją, także fizyczną.
JK: W Krakowie dwie osoby zostały postrzelone z wiatrówki, kiedy wychodziły z klubu gejowskiego. W Warszawie też były akty agresji. To atmosfera homofobii nakręcana przez Młodzież Wszechkosmiczną. Przed wojną takim kozłem ofiarnym dla tego typu bojówek byli Żydzi.
ŻW: To za ile lat będziemy mieli u nas legalne małżeństwa homoseksualne?
JK: Myślę, że związki partnerskie za jakieś osiem lat, małżeństwa za 15.
(Życie Warszawy, 12.07.2005)
Mam urlop przez cały sierpień. Jesli mieszkasz w krakowie (albo jesli wolisz to mozesz rownie dobrze przyjechac do Katowic) to ktorego dnia moge tam pojechac, spotkamy sie, przy piwku prezjrzysz sobie te encyklopedie i zadecydujemy jak i kiedy ją tłumaczyc.OK?
A tak na marginesie: jestem w posiadaniu pierwszej na swiecie francuskiej Encyklopedii Homofobii. Wsopaniale i rzetelnie wydana. Chcialbym to przetlumaczyc na j.polski. Co o tym sadzisz?
Poza tym oni czują instuynktownie (wlasnie jak robią to drapiezcy) ze przynajmniej obecnie klimat jest dla nich sprzyjający: kościół katolicki, prawicowe ugrupowania polityczne, cześc prasy ... - i dlatego są tacy jacy są. Natomiast ogromnym błędem instytucji prawnych jest pobłażanie i lekcewazenie takich zachowań. Przeciez oni mogą pobić albo zabić kazdego kto im sie nie spodoba albo dlatego ze ktos z nich mial akurat zly humor, usprawiedliwiajac sie tym ze "był gejem i chciał mnie poderwc" ...I w ich pojęciu (a pewnie takze i Sądu) miałoby to być okolicznoscia łagodzącą?
Jesli chcesz ze mną pogadac na te tematy to napisz:
kocisko1_(at)_poczta.onet.pl
Mnietez sie fajnie z tobądyskutuje, bo czesto nie ma z kim ...
Nie jest to dla nich okolicznoscią łagodzącą i usprawiedliwiającą... ale staram sie tylko zrozumiec ich prawdziwy motyw działania. Normalny szczesliwy facet nie musi sie uciekac do takich działan ani manifestacji, bo jest mu tak naprawde wszystko jedno czy ktos jest gejem czy lesbijką czy biseksem... Pilmnuje swoich spraw i swojego zycia.