Strona główna Aktualności Społeczność
Profile Grupy Przewodnik Wydarzenia Wsparcie
Ogłoszenia
Towarzyskie Pokoje i mieszkania Praca Ogłoszenia drobne Edukacja Pozostałe Dodaj
Queeroteka
Książki Filmy i seriale Quizy Patronat Queer.pl
Magazyn
Artykuły Galerie Tematy Tagi
Kontakt Reklama Regulamin
Queer.pl Portal osób LGBT+
Menu
Logowanie Rejestracja
TOP Sport LGBT Profile i ogłoszenia Marsze Równości 2026 Kino LGBT Coming out
Niedziela, 02.01.2005, Aktualizacja: Czwartek, 02.04.2026

List - Ja, lesbijka

Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)
Podziel się Tweetnij Skomentuj (3)

Czy dorośliśmy do demokracji

W ostatnim wydaniu Gazety Wyborczej ukazał się tekst "List - Ja, lesbijka" podpisany przez Baszkę von Hanff z Warszawy. Oto jego treść:

Od najmłodszych lat, choć czułam się dziewczynką, wiedziałam, że jestem inna. Fascynowały mnie kobiety. Paradoksalnie, moja pierwsza miłość była chłopcem. Miałam 12 lat, gdy oczarowała mnie uroda Pawła. Cała moja miłość wyciekła, kiedy usiłował pocałować mnie w windzie. Do dziś pamiętam falę obrzydzenia, gdy poczułam na wargach jego ciepłe usta. Byłam rozczarowana, bo okazał się chłopcem.

Szkoła średnia była pasmem zauroczeń w dziewczynach. Potrafiłam wytrwale adorować kobiety ze swego otoczenia, pogrążona w marzeniach o wielkiej miłości. Swe wybranki opisywałam w wierszach. Odkrywałam przyjemność płynącą z obdarowywania ich kwiatami i drobnymi prezentami. Okazywałam uczucia delikatnym dotykaniem, zawsze uważając, by nie zrazić ich natarczywością. Przyjmowane to było różnie: od kompletnej obojętności do nieśmiałych prób odpowiadania czułością na moje dotknięcia. Żyłam przekonana, że kiedyś znajdę kobietę swego życia.

Mając 20 lat, dowiedziałam się, że kontakt fizyczny między kobietami jest zły. Wyrzucona z domu dziewczyny, której rodzice wykrzyczeli swą opinię na ten temat, musiałam poddać rewizji swe poglądy. Dostrzegłam, że kobiety wcale nie marzą o byciu z inną kobietą. Tematem ich rozmów byli mężczyźni; celem - znalezienie męża, ślub, dzieci.

Przez kolejne 30 lat udowadniałam sobie, że jestem normalna. Wyszłam za mąż, urodziłam córki. Cały czas tkwiła jednak we mnie tęsknota do kobiet. Lubiłam przebywać w ich towarzystwie. W 11. roku małżeństwa spotkałam kobietę, która zachwyciła się mną tak silnie jak ja nią. Burzliwy romans trwał krótko: mąż po pierwotnej niby-akceptacji naszej "przyjaźni" po czterech miesiącach postawił ultimatum: "Albo ja, albo ona".

To nie był łatwy wybór. Chciałam umrzeć. Po nieudanej próbie samobójczej trafiłam do seksuologa, który stwierdził, że homoseksualizm nie jest chorobą. Nie uwierzyłam. Podjęłam następną próbę udowodnienia, że nie jestem lesbijką. Po kolejnych prawie 20 latach zaprzeczania swym uczuciom postanowiłam przestać udawać. Odeszłam od męża, zaczęłam szukać kontaktu z innymi lesbijkami. Wreszcie spotkałam kobietę swego życia, z którą chcę spędzić resztę swych dni.

Trudno mi odpowiedzieć na pytanie: jak to jest być lesbijką? Łatwiej mi mówić o życiu w kłamstwie, w obłudzie. O tym, ile wysiłku potrzebowałam, żeby ukryć przed światem swe najbardziej naturalne potrzeby. Teraz, kiedy potrafię przyznać, że jestem lesbijką, kocham kobietę i chcę z Nią być, nie zastanawiam się specjalnie nad swym nowym życiem. Przyjmuję je z ulgą, radośnie. Czuję się wolna. Swobodnie mogę wyrażać swe uczucia, a moja kobieta i zaprzyjaźnione osoby nie potępiają mnie, traktują normalnie. Już nie jestem "zboczona".

Nie przypuszczałam jednak, że stanę przed ścianą problemów wynikających z chęci ułożenia sobie życia z kobietą. Nie wiedziałam, że osoby homoseksualne są w Polsce pozbawione podstawowych praw zapisanych w Konstytucji RP. Nasze życie w żaden sposób nie jest prawnie usankcjonowane. Nie mamy prawa do wspólnoty majątkowej, nie możemy po sobie dziedziczyć ani korzystać ze wspólnego ubezpieczenia czy opodatkowania. Listonosz, wydając list polecony, stawia dociekliwe pytania; nie mogę wpływać na decyzje lekarskie w razie wypadku, bo z punktu widzenia prawa jesteśmy dla siebie obcymi osobami.

Wydarzenia w Krakowie pokazały, jakie jest nasze społeczeństwo [w maju br. w Krakowie narodowcy zaatakowali marsz poparcia dla równych praw gejów i lesbijek; wcześniej sprzeciwiły się mu m.in. LPR, Młodzież Wszechpolska i PO - red.]. Pokazały totalną ignorancję dziennikarzy opisujących te zdarzenia (np. ilustrowanie ubiegłorocznej Parady Równości w Warszawie zdjęciami z Love Parade w Berlinie) i kryptohomofobów usiłujących dowodzić, że homoseksualizm trzeba leczyć (tymczasem nie ma go już w spisie chorób). Z przerażeniem patrzę na Młodzież Wszechpolską głoszącą obłudne hasło skierowane do "pedałów": "Rób to w domu, po kryjomu"; z lękiem - na funkcjonowanie w Polsce prawa i demokracji. Czy po to wchodziliśmy do Unii, by okazało się, że wcale do demokracji jako naród nie dorośliśmy?

Gazeta Wyborcza 02.01.2005
OCEŃ ARTYKUŁ
Podoba mi się (0)
Nie podoba mi się (0)
Komentarze (3)
HEJT STOP!Zapoznaj się z warunkami dodawania komentarzy
Komentuj
Moja ikona
Dodaj komentarz
Komentarz od osoby niezalogowanej pojawi się po akceptacji moderatora.
Dozwolone znaczniki (BBCode):
[b], [i], [u], [url], [url=], [mail], [mail=], [color=], [code], [quote]
Ikona
01.02.2005 0:06 Sebastian
To miło, że nie jestem jedyną osobą, która stała przed bardzo podobnym wyborem życiowym. Rozumie w pełni autorkę tego listu i wiem co przeżywała i przed jakim stała życiowym dylematem. Na szczęście mnie jak i autorce listu udało się, zaczeliśmy żyć tak jak powinniśmy zacząć żyć już dawno temu.
cytuj zgłoś 0 0
Ikona
04.01.2005 11:50 malutki_krzys
Odpowiadając na pytanie zawarte w tekscie na samym końcu ze smutkiem odpowiadam że jednak jako naród nie dorośliśmy do demokracji. Może za kilka kilkanascie lat to sie zmieni miejmy taka nadzieję ;
przeciez nadzieja umiera ostatnia.
cytuj zgłoś 0 0
egankian2003
02.01.2005 20:00 Wojtek (40) Warszawa
Bardzo piękny list. Napisany prostym, zrozumiałym językiem, a jednocześnie brzmiący bardzo prawdziwie. To wspaniale, że autorka odważyła się napisać jak wyglądają jej uczucia i doprowadzic do publikacji w tak poczytnej Gazecie Wyborczej.
cytuj zgłoś 0 0
Autor
Redakcja Queer.pl
Pierwszy polski portal ludzi LGBT
TAGIWięcej
Baszka von Hanff dyskryminacja Gazeta Wyborcza Konstytucja RP Kraków małżeństwo Młodzież Wszechpolska Osobiste doświadczenia i sytuacja prawna lesbijek Polityka Polska prawa człowieka Prawo Społeczeństwo Unia Europejska Warszawa zdrowie psychiczne związki partnerskie
Powiązane
Obraz Poniedziałek, 24.03.2014 Zielona polityka to też prawa człowieka Obraz Poniedziałek, 02.12.2024 Druzgocąca krytyka rządu: ekspert ONZ negatywnie o prawach osób LGBT w Polsce Obraz Wtorek, 05.02.2019 Biedroń lakmusowy Obraz Piątek, 31.01.2014 PE: będą prace nad rezolucją dot. przeciwdziałania homofobii i dyskryminacji! Obraz Czwartek, 14.11.2013 Gej, którym PiS straszył Polskę
Inne tematy
Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie" Wtorek, 19.05.2026 Minister Kierwiński o parach jednopłciowych: "będą korzystać z większości praw, które mają wszyscy polscy małżonkowie"
Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie Wtorek, 26.05.2026 Transkrypcja małżeństw jednopłciowych: była radość - są problemy, niepewność i rozczarowanie
Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu? Sobota, 16.05.2026 Eurowizja 2026: największy bojkot w historii wydarzenia od 1970 roku. Kto i dlaczego odwrócił się od konkursu?
Kontakt Reklama Regulamin
Social media
Polub na Facebooku Obserwuj na Twitterze Instagram WhatsApp
© 1996-2026 Queermedia.pl, ISSN 2299-9019 Polityka prywatnościUstawienia prywatnościPrzerwij abonamentOdstąpienie od umowy







🌈
Odkryj więcej na Queer.pl
Zalogowani użytkownicy mogą oglądać zdjęcia innych osób, zakładać profile, komentować artykuły i oceniać filmy.
Dołącz do nas Zaloguj się