„Niskobudżetowy queerowy slasher-parodia, który mimo kultowego potencjału nuży długością i niezdarną realizacją, zbierając przeważnie chłodne recenzje."
„Niskobudżetowy queerowy slasher-parodia, który mimo kultowego potencjału nuży długością i niezdarną realizacją, zbierając przeważnie chłodne recenzje."
Kampowy queerowy slasher, w którym pięć par LGBT trafia na weekend do pensjonatu prowadzonego przez fanatycznie religijną właścicielkę i jej dziwaczną rodzinę. Krwawa satyra na homofobię, łącząca horror, eksploatację i komedię.
Akcja The Gay Bed and Breakfast of Terror rozgrywa się w odizolowanym pensjonacie Sahara Salvation Inn, prowadzonym przez fanatycznie religijną Helen (Mari Marks) i jej córkę Luellę (Georgia Jean), skrywającą lesbijskie skłonności. Helen, homofobiczna konserwatystka o republikańskich sympatiach, przyjmuje pod swój dach pięć par gejowskich i lesbijskich oraz jedną fag-hag, którzy ściągnęli do miasta na weekend największej queerowej imprezy roku, ale nie znaleźli już miejsc w przepełnionych hotelach.
Zobacz recenzje filmu „The Gay Bed and Breakfast of Terror" na YouTube
Wśród gości pojawiają się drag artyści Dom i Alex, lipstick lesbijki Deborah i Gabby, yuppie Mike i Eric z irytującą przyjaciółką Lizette, folkowa piosenkarka Starr (Hilary Schwartz) ze swoją dziewczyną Brendą, a także sugar daddy Rodney z trenerem Toddem. Helen ma wobec nich własne plany — chce „nawrócić” jednego z mężczyzn i wydać go za córkę. W tle czai się też jej zdeformowany syn Manfred, a sielankowy weekend szybko zmienia się w kampową, krwawą jatkę pełną satyry na religijną homofobię i republikańską Amerykę.