„To festiwal szkodliwych stereotypów i żenujących żartów, który niemal jednogłośnie został zmiażdżony przez światową krytykę za prymitywny humor."
„To festiwal szkodliwych stereotypów i żenujących żartów, który niemal jednogłośnie został zmiażdżony przez światową krytykę za prymitywny humor."
Apple TV Store
Amazon Video
Apple TV Store
Amazon Video Statek miłości to amerykańska komedia romantyczna, w której dwóch heteroseksualnych przyjaciół przez złośliwy żart agenta turystycznego trafia na rejs przeznaczony wyłącznie dla gejów i musi jakoś odnaleźć się w zupełnie nowej rzeczywistości.
Jerry (w tej roli Cuba Gooding Jr.) właśnie przeżył bolesne rozstanie i postanawia oderwać się od rzeczywistości. Razem z najlepszym przyjacielem Nickiem (Horatio Sanz) planuje rejs po Karaibach — w wyobraźni obu panów pełen słońca, koktajli i pięknych kobiet. Niestety, po tym jak Nick niefortunnie obraża agenta turystycznego, ten mści się po swojemu i zapisuje ich na wycieczkę statkiem przeznaczonym wyłącznie dla gejów.
Zobacz recenzje filmu „Statek miłości" na YouTube
W tej nieoczekiwanej scenerii Jerry poznaje Gabrielę (Roselyn Sánchez), uroczą instruktorkę tańca, i postanawia za wszelką cenę zdobyć jej serce — nawet jeśli miałoby to oznaczać udawanie kogoś, kim nie jest. Nick z kolei wpada w oko szwedzkiej modelce Inbie, jednocześnie desperacko unikając natarczywej trenerki Sonyi (Lin Shaye). Obaj przyjaciele wikłają się w coraz bardziej absurdalne sytuacje, próbując utrzymać swoje kłamstwa na powierzchni.
Polecam
zastanawia mnie, czy może ktoś, kiedyś w rzeczywistości zorganizuje taki rejs (powiedzmy jakieś biuro podróży)
Maja tam duzo filmów branżowych.
Polecam.
pytanie prowadzącego:
-W jakim najbardziej nietypowym miejscu uprawiał pan seks?
odpowiedź uczestnika-geja
-W kobiecie.
ha ha ha
Pozytywnie się rozczarowałam, film jest świetny! Głupi i operujący stereotypami, to prawda ale jednak ma w sobie to coś. Co więcej, podobął się wszystkim moim znajomym. Więc skąd te negatywne komentarze? Nie wiem. Każdy film ma jakąś rolę do odegrania, jeden ma wzruszyć, inny rozśmieszyć, jeszcze inny skłonić do refleksji albo odmóżdżyć człowieka na 1,5 h. Zadaniem tego filmu jest sprawić, żebyśmy przez 90 minut odcięli sie od nudnego świata, rozerwali i przyjemnie spędzili wieczór i, przyznam, wywiązuje się on z tego zadania znakomicie.
Aha, przeczytałam gdzieś, że film ma wydźwięk homofobiczny. Nic bardziej mylnego! Przecież ciotki na statku (i zauważa to z lekkim szokiem jeden z głównych bohaterów) to cały przekrój społeczny - od typowych zmanieryzowanych panienek i drag queens, przez gostka z sąsiedztwa, do szcownych członków społeczeństwa.
Jeżeli to nie przekonuje Cię, drogi czytelniku, to powiem tylko jedno - Cuba Gooding Jr. w stringach. Czyż można chcieć czegoś więcej? :)
Jak dla mnie pełne 7 gwiazdek.