„Choć Matthew Perry dwoi się i troi, film opiera się na przestarzałych stereotypach i mało wyrafinowanym humorze pomyłek."
„Choć Matthew Perry dwoi się i troi, film opiera się na przestarzałych stereotypach i mało wyrafinowanym humorze pomyłek."
Dwaj architekci dostają szansę na zlecenie życia, ale jeden z nich musi udawać geja — i zakochuje się w kobiecie, którą ma pilnować. Troje do tanga w reżyserii Damona Santostefano to komedia romantyczna z Matthewem Perrym i Neve Campbell, która bawi się stereotypami gejowskimi w sposób, który w 1999 roku wywoływał śmiech, a dziś budzi poważniejsze pytania.
Troje do tanga to komedia romantyczna, która w 1999 roku mogła wydawać się świeżym pomysłem, ale dziś ogląda się ją z mieszanymi uczuciami. Oscar Novak i Peter Steinberg to dwaj architekci walczący o życiowe zlecenie — projekt wielomilionowego centrum kulturalnego dla bogatego biznesmena Charlesa Newmana. Kiedy Newman myli Oscara z gejem (bo gejem jest Peter), postanawia wykorzystać go jako dyskretnego "opiekuna" swojej kochanki Amy. Oscar wpada w pułapkę: zakochuje się w Amy od pierwszego spojrzenia, ale nie może się przyznać, bo straciłby kontrakt. Zaczyna się klasyczna komedia pomyłek, w której każde kłamstwo rodzi kolejne, a sytuacja wymyka się spod kontroli w tempie, które twórcy wyraźnie uznali za wystarczające.
Zobacz recenzje filmu „Troje do tanga" na YouTube
Za kamerą stanął Damon Santostefano, który wcześniej specjalizował się w teledyskach, a później nakręcił sequele Bring It On i A Cinderella Story. Scenariusz napisali Rodney Patrick Vaccaro i Aline Brosh McKenna. W obsadzie znaleźli się Matthew Perry jako Oscar, Neve Campbell jako Amy, Dylan McDermott jako Newman i Oliver Platt jako Peter. Film powstał przy budżecie około 20 milionów dolarów i wszedł na ekrany 22 października 1999 roku w Stanach Zjednoczonych, gdzie zarobił około 10,5 miliona dolarów — przy czym sam weekend otwarcia przyniósł 4,1 miliona. W skali światowej wpływy sięgnęły około 15 milionów dolarów, co i tak oznaczało komercyjną klapę. Perry był wtedy u szczytu popularności dzięki Przyjaciołom, co zapewne przyciągnęło część widzów, ale nie wystarczyło. Zdjęcia realizowano w Chicago i Toronto.
Krytycy nie mieli litości. Na Rotten Tomatoes film zebrał zaledwie 24% pozytywnych recenzji na podstawie 62 opinii — wynik, który mówi sam za siebie. Rob Blackwelder z Splicedwire pisał o żartach, które rozkładają się same z siebie, i braku jakiejkolwiek autentyczności w podejściu do tematu homoseksualności. Widzowie byli nieco łaskawsi — 38% pozytywnych ocen i średnia 2,6 na Letterboxd sugerują, że chemia Perry'ego i Campbell broniła się lepiej niż fabuła. W Polsce film miał premierę kinową 14 kwietnia 2000 roku, a później trafił na rynek VHS i DVD, gdzie przeszedł bez większego echa.
Z perspektywy LGBT Troje do tanga to przykład tego, jak kino głównego nurtu końca lat 90. traktowało homoseksualność — jako pretekst do żartów, nie jako temat do opowiedzenia. Oscar "udaje geja" i znosi zaloty mężczyzn, co miało być źródłem komizmu, a dziś brzmi co najmniej niekomfortowo. Postać Petera, który jest gejem, pozostaje przez cały film lojalnym przyjacielem bez żadnego własnego życia — drugoplanowym rekwizytem, nie człowiekiem. Film wpisywał się w ówczesną falę komedii mainstreamowych, które chętnie sięgały po wątki queerowe, ale tylko po to, żeby je rozśmieszyć, nie zrozumieć. Krytycy zarzucali mu też zbyt oczywiste czerpanie z Klatki dla ptaków — komedii, która rok wcześniej pokazała, że temat można potraktować z większą klasą i pomysłowością. Dziś Troje do tanga ogląda się przede wszystkim jako dokument swoich czasów — i niekoniecznie pochlebny.